Ponieważ uważam się za Ślązaka i z tym regionem Polski czuję się związany, chciałem poinformować, że zaliczam się najwidoczniej do pozostałych 20 procent.
Bynajmniej nie z tego powodu, że jest dla mnie zasadne wycieranie sobie gęby kimkolwiek, w tym panią Barbarą Blidą i jej rodziną. Nic z tych rzeczy. Po prostu nie mam ochoty, by pan Kutz wypowiadał się w moim imieniu.
Nie czuję jednak uprawniony, by w imieniu pozostałych 20 procent się wypowiadać, dlatego tylko w swoim własnym przypomnę, że mimo wszystko to nie Śląsk był określany mianem czerwonego, a raczej Zagłębie.



Komentarze
Pokaż komentarze