Janusz Palikot, o czym dowiedziałem się właśnie z ulubionego radia TOK FM, na swoim blogu ogłosił plebiscyt na wybór Gniota 2007.
Nie będę tutaj cytował propozycji autora, bo są one raczej typowe i przewidywane. Kto chce, sam sobie sprawdzi. Ponieważ jednak pomysł wydaje mi się ciekawy, postanowiłem przyłączyć się do tej zabawy.
I chociaż moja propozycja nie dotyczy Gniota, a raczej czegoś na kształt bon motu, to mimo wszystko mieści się ona też w tej kategorii.
Ale dość gadania, oto mój faworyt:
„Gospodarka, z mojego punktu widzenia, to przede wszystkim portfele zwykłych ludzi. Szczególnie, że te nadzieje rozbudzono bardzo poważnie. Czy pan premier mógłby odpowiedzieć dzisiaj na pytanie, czy wie ile podrożały naprawdę podstawowe dla ludzi niezamożnych artykuły w ciągu dwóch lat waszych rządów. Pytam o chleb, o ziemniaki, o jabłka, o kurczaki, o gaz ziemny i o benzynę. Wybrałem sześć najbardziej potrzebnych, najbardziej typowych artykułów podstawowych.”
Niezmiennie bawią mnie te jabłka i kurczaki jako jedne z sześciu najbardziej potrzebnych i typowych artykułów podstawowych :-)
PS Jeszcze pozdrowienia dla Pani Ewy. Tej, która dostała 1025 zł.



Komentarze
Pokaż komentarze (19)