Czasem mam tak, że się zastanawiam. Dzieje się to na szczęście na tyle rzadko, że zawsze znajduję jeszcze czas na pisanie bloga i oglądanie telewizji.
Dzisiaj nie wiedzieć czemu moje myśli poszybowały znowu w kierunku miłościwie nam panujących i pytania, czego oni tak naprawdę chcą.
Oczywistym jest, że rządzić. Ale w jakim celu?
Wydaje mi się, że właśnie w definicji tego co chce się osiągnąć sprawując władzę tkwi podstawowa różnica pomiędzy PiS a PO.
Pierwsza z tych partii miała jakiś program i wizję zdeterminowaną słusznym bądź nie, ale jednak zdefiniowanym interesem narodowym.
Druga natomiast wydaje się nie posiadać żadnego konkretnego celu. Oczywiście nie można zapewne odmówić jej również dobrych intencji, ale moim zdaniem Platforma chce tylko niejako przy okazji załatwić pewne ważne z punktu widzenia interesu narodowego sprawy, które jeżeli nawet są jej znane, nie są priorytetowe.
Gdyby teraz porównać państwo to firmy, to wydaje mi się, że każdorazowo lepszy jest nawet mniej doświadczony i popełniający błędy manager ale z jakąś wizją rozwoju od takiego, który w pierwszej kolejności chce załatwić swoje sprawy ciesząc się, gdy niejako przy okazji uda mu się zrobić coś z punktu widzenia zarządzanej organizacji sensownego.
Tak właśnie postrzegam rządy PO. Jako chaotyczne działania pozbawione jasno sprecyzowanego celu ogólnonarodowego i moim zdaniem per saldo mniej od polityki prowadzonej przez Kaczyńskiego będzie się to rządzonym opłacało.



Komentarze
Pokaż komentarze