Nareszcie podnieśliśmy się z klęczek. Koniec z podlizywaniem się Amerykanom. Nie będzie tarczy bez wzmocnienia naszej obrony powietrznej.
Powinniśmy radować się wiedząc, że wystarczyło pozbyć się dyplomatołków, a już nasza polityka zagraniczna zmieniła swe miałkie oblicze.
Jestem przekonany, że negocjatorzy z USA są zaskoczeni naszymi żądaniami. To cyniczni gracze, więc dobrze im tak. Muszą mieć świadomość, że nie dając nam tego co chcemy, przejadą się okrutnie i tarczy w Polsce nie będzie.
Pokażemy im w ten sposób, że wprawdzie jesteśmy ich sojusznikiem, ale nie pozwolimy sobie na niepoważne traktowanie.
Dzięki temu nasza rola w Europie wzrośnie, a tym samym również bezpieczeństwo.
Damy bowiem jasny sygnał Niemcom i Rosjanom, że z nami nie ma żartów. Będą już wiedzieć, że gdyby przyszło im kiedykolwiek do głowy jakieś swoje dziwne instalacje na naszym terytorium ot tak stawiać, to byle świecidełkami nas nie kupią.
Twardzi i dumni. Kto wie, może nawet wyłączności na wieszanie reklam polskich produktów na całej trasie rurociągu domagać się będziemy?



Komentarze
Pokaż komentarze (4)