6 obserwujących
69 notek
22k odsłony
797 odsłon

Czy powstanie w Polsce „Fort Trump”. Polemika przedwyborcza z Michałem Jaworskim

Wykop Skomentuj29


Zaledwie wczoraj opublikowałem w S24 artykuł „ Antyamerykańskie nastroje podgrzewać się da”... Trudno było nie zgadnąć, że przy zbliżającym się dniu Wyborów w Polsce i poprzedzającej je wizyty Andrzeja Dudy w Waszyngtonie, przeciwnicy polityczni obecnego Prezydenta i wrogowie Donalda Trumpa, intensywność tego podrzewania jeszcze bardziej podniosą, a anty-dudowa propaganda nasili się. Używam terminu „anty-dudowa” tak, jak „anty-trumpowi” są jego przeciwnicy,  tak w Polsce, jak i w USA... 

W tej sytuacji artykuł Autora "Najważniejszy warunek brzegowy wizyty Dudy w USA " z którym polemizuje, nie jest czymś nadzwyczajnym ani niespodziewanym. Chociaż sedno sprawy jest oczywiste a sama sprawa jest „świeża”, nie należy ona do breaking news. Nie pretenduję do palmy pierwszeństwa, ale o książce Johna Boltona, która ma w oczach wyborców w Polsce jeszcze bardziej zohydzić Donalda Trumpa i przeszkodzić Andrzejowi Dudzie w re-elekcji. komunikowałem na forum S24 już kilka dni temu. Do sprawdzenia. By może inni Autorzy też ją poruszyli.

Ale nie o to chodzi... Według mojej opinii, Autor poszedł na łatwiznę. Zaczął od przypominania stanowiska Podkomisji Macierewicza w Sprawie Smoleńskiej, która podkreśla rolę Rosjan, aby przypomnieć, że Macierewicz obwinia Rosjan i jako wice-przewodniczący PiSu reprezentuje w tej sprawie stanowisko PiSu, aby potem podkreślić, że jest to oficjalne stanowisko Polski z konsekwencjami należącymi do obszaru suwerenności narodowej i obronności.

Autor pisze: „ USA to najważniejszy sojusznik Polski, a w wykonaniu PiS praktycznie jedyny w obu tych obszarach. Jeżeli wizyta ma służyć poszerzeniu współpracy w obszarach obronności i polityki zagranicznej to podstawowym warunkiem opłacalności wizyty powinno być potwierdzenie wiarygodności USA jako sojusznika”.

A potem: „Jedynym widocznym aktem uwiarygodniającym sojusznicze intencje USA byłoby zażądanie przez Trumpa aby Rosja Putina wydała sprawców zamachu. Kolejnego tysiąca czy dwóch tysięcy żołnierzy amerykańskich, którzy mniej lub bardziej świadomie będą de facto w Polsce ubezpieczali interesy sprawców zamachu na brata prezesa, nam nie potrzeba”.

Artykuły Autora M.K. czytywałem wielokrotnie, zadając sobie wiele pytań. Autor wiele potrafi, tym razem jednak, jego wyrafinowana kazuistyka zupełnie mnie oszołomiła.

Artykuł kończył się tajemniczym pasażem: "Wszystko to pod warunkiem, iż Trump wcześniej zostanie poinformowany kto i skąd przybywa: "Następnie zapytał: "Czy naprawdę chcemy Fort Trump w Polsce?" Powiedziałem mu, że zgodził się już na to w kilku rozmowach z prezydentem Polski Andrzejem Dudą"

Wreszcie się wydało... Autor wyjął fragment z artykułu w Onet.pl, który ma być podporą jego wcześniej formułowanych zdań i opinii, generalnie nieprzychylnych polityce Stanów Zjednoczonych. Onet często powołuje się na zdania Freedom House, globalistycznej i lewicującej organizacji  pozarządowej..

Z Wikipedia“: "Freedom House is a U.S.-based, U.S. government-funded and non-profit non-governmental organization (NGO) that conducts research and advocacy on democracy, political freedom, and human rights. It describes itself as a "clear voice for democracy and freedom around the world”.

W artykule Onetu pod tytułem „ Przeczytaliśmy książkę, na którą czeka Waszyngton. Prezydent USA nie jest pewien, po co budować Fort Trump w Polsce” jest szereg tez, które są nierzetelne, bo oparte tylko na słowach Johna Boltona, przedstawionych w głośnej ostatnio książce  "The Room Where It Happened".

Warto wiedzieć, kim jest John Robert Bolton. Jest to adwokat (Attorney), polityczny komentator i dyplomata, który pełnił szereg ważnych funkcji, m.in jako, Asystent Prokuratora Generalnego za prezydentury Ronalda Reagana, później jako Ambasador USA w ONZ w czasach George W. Busha; wtedy pełnił również funkcję Sekretarza Bezpieczeństwa ds. Rozbrojenia i Spraw Międzynarodowych. Już wtedy był „jastrzębiem” i współ-architektem wojny z Irakiem.... Był też Doradcą ds. Polityki Międzynarodowej dla Mitta Romneya, podczas jego ubiegania się o prezydenturę w 2012... W czasie Prezydentury Donalda Trumpa został jego Asystentem do Spraw Bezpieczeństwa Narodowego (od kwietnia 2018, do września 2019). Ta ostatnia data jest ważna, bo związana ze zwolnieniem Boltona z funkcji w Administracji Donalda Trumpa, za zapalczywość i podżeganie do wojny z Iranem oraz różnych pomysłów do tworzenia napięć i zaburzeń na Bliskim Wschodzie.  

Był znany z wybujałego ego i dużych ambicji politycznych oraz skłonności do zakulisowych manipulacji w kompleksie wojskowym. Był twardym Republikaninem, amerykańskim nacjonalistą i neokonserwatystą. Pracował jako doradca dla wpływowego American Enterprise Institute.

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka