11 obserwujących
133 notki
85k odsłon
533 odsłony

Czy to PiS-owi pomoże. Poradnik dla blogerów.

Z Internetu
Z Internetu
Wykop Skomentuj13

Czas płynie jak Wisła do Gdańska... Niektórzy złowrogo powiadają, że woda zaleje PiS a jeszcze inni, bardziej urągliwie, że zaleje bo w ściekach z Warszawy płyną... Ale ja, o upływie czasu i funkcji czasu PiS-u, chce zagaić z czeluści zupełnie innej beczki. 

Właśnie minęła Trzecia Miesięcznica otwarcia się przede mną Salonowych Podwoi...Veni, vidi, vici.... Co tu dużo mówić; czuję się połechtany i wywyższony... W gruncie rzeczy, Zosia jest też zadowolona, ale trochę mi marudzi. 

W ramach podziękowań i przymilania się Administratorowi, jako stary belfer i Jubilant, chcę się Salonowi przysłużyć i nagonić mu nowych blogerów...  

Jednocześnie, chcę udzielić kilku rad blogerom już na Salonie obecnym, czyli blogerom na stanowisku, żeby mnie posłuchali i się poprawili... Niech do Salonu piszą co chcą i jak chcą, o PiSie i anty-PiSie, w grę i w dół ale pod pewnymi warunkami; wtedy pogadamy. 

Blogerzy używają słownictwa i nazewnictwa wszelakiego formatu... Cieszę się, jak ktoś użyje słów „gówno”, albo „dupa”, ale do nowomowy cięższego kalibru nie jestem jakoś przyzwyczajony... Razi mnie np. słowo "ścierwo", "tłumok" i "gnój", inne mniej ...Może dlatego że w Polsce tylko bywam. 

Zosia uważa że, ogólnie rzecz biorąc, Salon jest zbyt drętwy i za nudny, a blogerzy są zbyt poważni; znaczy się, poczucia humoru nie mają... I że nie wiedzą co można innym na Salonie upiec...Cenię wysoko jej zdanie, bo Zosia bywała tam gdzie ja nie bywałem i najbardziej ceni humor angielski... Ja tak wysoko nie latam... Zosia na pieczeniu się zna, a po czytaniu salonowych blagierów mówi, że najgorsze jest, kiedy się przy czytaniu bloga ziewa. 

Jak zostać blogerem na Salonie informuje Salon, ale jak blogi pisać należy, Salon nie informuje i żadnych porad nie udziela. 

O czym pisać trzeba, każdy bloger wie najlepiej, sam z siebie;  pisanie na lewo i prawo leci, ale jak pisać – to sprawa zupełnie odrębna. 

Kiedyś napisałem poradnik pisania listów, ale to zamierzchła historia.... „Ludzie listy piszą.....”, to zostało tylko w piosence Skaldów... Ludzie listów już nie piszą i pisać nie będą... Formuły literackie stały się bardziej obcisłe, niż dżinsy na zgrabnej panience, patrząc z tyłu...  

Na ajfonach i smartfonach nie pisze się, tylko przyciska mało widoczne znaczki na klawiaturze... Ani rozmiar ekranu, ani technika tworzenia tekstów, do dłuższego pisania zachęcają. 

Pozostali jeszcze przy życiu posiadacze urządzeń laptopo-pochodnych są ostatnimi, którzy mają szansę wypowiedzieć się na piśmie, w dodatku anonimowo. Daje to niepowtarzalną możliwość żeby rozluźnić się i przy okazji, zapalić...  

Naurągać, obsobaczyć kogo się da i kogoś zdenerwować. Podzielić się opłatkiem i pochwalić się o sukcesach... I to i owo.... Póki ziemia kręci się – trzeba to robić, natrętnie i zuchwale. To zadanie dla blogera.

Stąd przyszedł mi do głowy pomysł napisania krótkiego „Poradnika pisania blogów dla blogerów”... Miał być dla młodej młodzieży, której jeszcze trochę na tym świecie zostało, ale również dla młodych blogujących na tym Salonie. Teoretycznie, starsza młodzież i wytrawni blogerzyści żadnych rad nie potrzebują; ale niektórzy im mówią, że trzeba się uczyć przez całe życie. 

Belfer, piszatiel i technical writer w jednej osobie, do stworzenia czegoś takiego jest uprawniony... Zresztą, nikogo o permisję nie pytam... Zosia permisji udzieliła, więc jestem good. 

Na początek zaznaczę, co jest bardzo ważne... Treści blogerskie mogą być przeróżne, ale przed pisaniem bloga trzeba się jakoś zdyscyplinować... To wcale nie oznacza że trzeba pozbawiać się nastroju; przeciwnie, nastrój i wyobraźnia, to podłoga twórczości. 

Doradzam wszystkim blogerom działalność twórczą na podstawie zaproponowanych trzech modeli... Kategorii i tematów blogów Administrator podsuwa dużo więcej; ale najlepiej pisać co się chce i w sposób przemyślany, tylko według wzorów prostych. I zawsze trzeba to robić z wdziękiem. 

Pisząc poradniki naukowe, często wracam do przykładów historycznych, zamieszczanych w kronikach i annałach utrwalonych w dziełach mistrzów pędzla i dłuta oraz słów ludzi wielkich; pulsujących życiem opowieści przekazywanych potomnym przez bardów i minstreli. 

Zwracam wszystkim uwagę, że podane w tym poradniku wzory blogów, są połączone z krótką charakterystyką komentarzy do tych blogów, rzecz jasna, autorstwa odnośnych komentatorów.

Do nauki komentowania też potrzebny jest też poradnik, ale inny i bardziej uszczegółowiony, bo komentatorzy na zbyt wiele sobie pozwalają... Jest to bardzo ważne, gdyż komentarz do tekstu bloga, może intencje autora wywyższyć albo sponiewierać, a to w salonowym świecie jest ważne niezwykle... Komentarz, szczególnie polityczny, może artykuł blogera uwalić, a blogera zdyskwalifikować... Ale - nie zawsze komentatorskie huruburu popłaca. 

Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura