11 obserwujących
137 notek
89k odsłon
4321 odsłon

Zmiana władzy w USA? Scenariusz klęski

Z Internetu
Z Internetu
Wykop Skomentuj59

Co będzie, gdy Donald Trump wybory przegra, a Joe Biden i Demokraci zdobędą pełną kontrolę nad rządem amerykańskim?... Jego przegrana oznacza to, że Demokrata zasiądzie w Białym Domu, ze skonsolidowaną większością Demokratów w obu Izbach Kongresu. 

Wielu działaczy GOP (Partia Republikańska), publicystów i dziennikarzy sprzyjających prezydenturze Donalda Trumpa, przestrzega przed ostatnio rosnącym optymizmem przedwcześnie typującym przywódcę Republikanów jako zwycięzcę.

Osobistości związane z GOP w CIA, powtarzają w ich żargonie, że trzeba zrobić analizę "czerwonych komórek", aby przewidzieć co może być, jeśli to wydarzenie stanie się faktem... Nie jest to ocena tego, co się stanie jak to się zdarzy; ale tego, co może się zdarzyć jak to się stanie, biorąc pod uwagę istniejącą, prawie zbalansowaną, sytuację polityczną. CIA na bieżąco sprawdza ile czerwonych lampek się zapala i również przestrzega...

Przy stanie obecnej quasi-równowagi, Biden ma już „większość” do połowy. To pozwala jemu i jego zespołowi na wyobrażenie, że jest w stanie przedstawić narodowi amerykańskiemu swój pogram. Ale Biden własnego planu nie posiada, jest to plan umiarkowanie radykalnych demokratów.

Czy zwycięzca Biden mógłby gruntownie zmienić Amerykę, przekształcając ten kraj w de facto jednopartyjne państwo, nawet biorąc pod uwagę dwa lata „spalonej ziemi”? Na to pytanie można odpowiedzieć zadając szereg innych pytań.

Ułożenie teoretycznego kalendarium wydarzeń może pokazać, jakie mogą być te odpowiedzi, w świetle wielu problemów rzutujących na przyszłości Ameryki. .. Zresztą, takie  kalendarze już są, z reguły autorstwa Demokratów którzy nie ukrywają, że idą "na całość".

Obecnie, Partię Demokratyczną napędza, tak zwany New American Socialist Project, w ramach którego Partia otwarcie szykuje się na objęcie kontroli rządu we wszystkich aspektach amerykańskiej gospodarki, a także codziennego życia Amerykanów. Projekt Demokratów wcale nie jest tajny .

Jeszcze w styczniu tego roku, prezydenta Donalda Trumpa legitymizowała dynamicznie rozwijająca się gospodarka. Miał za sobą całą Partię Republikańską, ale też polityczne wichry na plecach, których wyrazem był proces impeachmentu, który nigdzie się nie posunął.

Na początku roku wyborczego i na progu ostatniego roku swojej pierwszej kadencji, Donald Trump mógł się chwalić szybującą w górę giełdą, rekordowo niskim bezrobociem, okresem bez nowych poważnych wojen i eskalacji wojskowej za granicą. Wygraną w roku 2016 wcale nie był zmęczony i myślał o drugiej kadencji.

Nastąpiło uderzenie pandemii Covid-19. W marcu zaczął się szybki zjazd w dół całej gospodarki. Świat spędził tygodnie, a następnie miesiące, na bezprecedensowe ograniczenia i blokady. A w maju śmierć George'a Floyda wywołała serię gwałtownych protestów i zamieszek, które wstrząsały krajem przez całe lato, powodując ogromne szkody w gospodarce i zaostrzając ucieczkę ludności z obszarów miejskich. Odrodził się rasizm.

Nikt nie ma wystarczającej mądrości wyborczej o tym, jak zakończy się w listopadzie bitwa pomiędzy prezydentem Trumpem a kandydatem Demokratów Joe Bidenem. Sondaże pokazują zmiany na korzyść Trumpa, ale wszystkie aforyzmy na temat "tydzień to wieczność w polityce" mają zastosowanie, bo wyborczy obraz malowany jest każdego dnia. Zakres przewidywania realistycznych wyników zależy od szerokości wąskiej wygranej kandydatów w kilku stanach.

Poniższy scenariusz nie jest najbardziej prawdopodobny, ale opisany nim prawdopodobny wynik wyborów, będzie miał największy i najbardziej drastyczny długoterminowy wpływ na losy Stanów Zjednoczonych i całego świata...


3 listopada 2020. Wybory wygrywa Joe Biden.

Na tą wiadomość czeka cały świat. Cieszą się Chiny, Rosja może mniej. Cieszy się Iran i Turcja, cieszą się Niemcy i Francja... Nareszcie bez Trumpa... Media szaleją, wielu robi zwrot we właściwym kierunku. Niektórzy zgrzytają zębami.


20 stycznia 2021. Przemówienie inauguracyjne Prezydenta Bidena 

Po napiętych wyborach, o których wyniku zadecydowały wąskie zwycięstwa Demokratów na Florydzie, Michigan, Pensylwanii i Ohio, nowo zaprzysiężony prezydent Joe Biden mówi narodowi, że godzina uzdrowienia jest dla niego priorytetem... Jego przemówienie jest wypełnione dobrze znanymi hasłami Demokratów o demokracji, z wyraźnym naciskiem na "zjednoczenie kraju"... Na początek przyprawia gębę swojemu poprzednikowi i obiecuje, że nie będzie "rządził przez tweeta". Biden mówi Ameryce, że godność i przyzwoitość powróciły do Białego Domu.

Biden nie zauważa kilku potknięć podczas mowy, od czasu do czasu gubi się i myli, nawet patrząc w prompter. Demokratyczne media deklarują, że wreszcie nadeszła nowa era odpowiedzialnego rządu, zupełnie ignorując spadek zdolności oratoryjnych i poznawczych nowego przywódcy.

Wykop Skomentuj59
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka