26 obserwujących
275 notek
252k odsłony
  218   3

Coraz straszniej się bać - przedświąteczny Covidowy pasztet na dystans

Z Internetu
Z Internetu

Nie bać się strachu i nie jeść pasztetu pieczonego pod strachem - stało się sztuką...Pieczenie pasztetu pod strachem Boga nigdy i nikomu na zdrowie nie wychodzi. Przez prawie 2 lata, Covid19 udowodnił że może być dodatkiem smakowym do każdego pasztetu.

Kiedy pasztet traci smak, trzeba go dosmaczyć again... z czasem ludzie tracą smak na dobre; nie rozgryzają kęsów, nie mlaskają, ale łykają go w kawałkach... Nic w gębie nie czują, ale łykają i łykają... Strach zabija zmysł smaku; degeneruje też wzrok i słuch.

Niejaki Munch krzyczał ze strachu, bo znanym śledziennikiem był i pijał wyłącznie ziółka... Kabaretowi autorzy piosenki o strachu z „Ballady z trupem”, często pijali herbatkę; ale wykonawca ballady, zdecydowanie pił coś mocniejszego...

Pasztet to wyrób złożony, w wyrafinowany sposób przetwarzany... „Pasztet sztrasburski jeść ... azaliż to nie jest dla podniebienia rozkosz?”... tak recytowali na biesiadach u Lucullusa starożytni Rzymianie.

Pasztet we francuskim cieście i inny pasztet wszeliniejaki – mazowiecki z puszki, dough, saltdough, tuscan crostini; pizza - to też może być pasztet niebylejaki... Podobno pierogi to też pasztet, a w szczególności amerykańskie paje, na które oni mówią pies... Ze wszystkiego i wszędzie niezły pasztet zrobić się da... Pasztet wymaga dosmaczania zawsze.

Jako się rzekło, przyprawianie pasztetów Covidem w różnych odmianach, od jego jedzenia skutecznie odstręcza. Jedznie z dystansu albo na dystans niewiele pomaga.

Pieprzonego pasztetu z covidowym dodatkiem ludzie mają dosyć, ale są problemy z zaopatrzeniem w jadło - więc trzeba jeść co dają... Niektórzy twierdzą, że po takim pasztecie stolec jest do dupy; inni, że stolec jest jak palce lizać. Swój stolec ma każdy i każdego czasami kiszka stolcowa boli.

Na Thanksgivingday i Black Friday strach dostał czasowy znak stopu... Teraz pójdzie z górki.

Święta, święta... potem będzie tuż po Christmas i nadejdzie Nowy Rok... Dobry nastrój będzie, bo być powinien; w domu i zagrodzie przede wszystkim... Aliści, na nadchodzące tygodnie i miesiące piecze się (sam się on piecze), niezły pasztet o wyjątkowym smaku i gatunku i wadze – w trosce o dobre samopoczucie i zdrowie.

Wielkim głosem media usłużnie informują - w Ameryce, w Polsce i elsewhere (kilkakrotnie powtarzam, z tłumaczeniem i bez) –

^ Nowy wariant COVID został nazwany przez WHO "omicron"; "New COVID variant dubbed 'omicron' by WHO";

* Nowy wariant COVID wstrząsa giełdą; "New COVID variant rattles stock market"

* Wariant COVID Omicron zamyka granice na całym świecie; "Omicron COVID variant closes borders around the globe"

* Nowy wariant omikron podsyca obawy Europy, uruchamia zakazy podróżowania; „New omicron variant stokes Europe fears, triggers travel bans”

Polskie media wtórują -

* WHO bije na alarm. Omikron, nowy wariant koronawirusa stanowi zagrożenie

* Wirusolog: Jeśli nie zaszczepimy 32 milionów Polaków, to pandemia będzie trwać

* 2% czy 25%? Ilu zaszczepionych umiera na covid?

Jak mówi profesor docent Jackowski - "Dzień Sądu nadchodzi". Trzeba by się zaszyć w stogu siana, albo ulecieć z wiatrem, chyba?

Niech mi ktoś powie - czy przed Christmas mam śpiewać kolędy, czy mam się panicznie bać koronawirusa w nowej odmianie?...Kabaretowo ma być, czy cmentarnie?... Być, czy nie być... i tak dalej. Teraz i zawsze i na wieki wieków?...

Szczękał zębami nie będę, szalał z radości też nie... Przykro mi, że w Polsce temperatury spadają, że zaczęły się śniegi i dujawice... O tej porze roku, tak bywało zawsze. Zaziębienia i grypa dawały się we znaki, ludzie z powodzeniem umierali... Sezonowych chorób, zimnic i śniegu się nie bali... Telewizja przed Świętami bać się nie kazała; politycznych podgrypowych podtekstów nie pamiętam; podteksty polityczno-świąteczne pamiętam, bo wtedy Dziadek Mróz w grudniu rezydował...

Wielu moich znajomych zarzuca mi, że jestem ślepy (czasem z dodatkiem słowa idiota lub osioł);  bo przekonuję wszem i wobec, że żadnego Covida i związanego z nim niebezpieczeństwa nie ma, że robiąc sobie podśmiewujki wprowadzam ludzi w błąd albo w stan zwątpienia... I że przed Świętami – tak nie wypada!

W piersi się nie biję, nikogo nie przekonuje i podśmiewujek (se) nie robię - czy wprawiam w stan wątpienia?... Of course, YES; konieczno, naturlich, naturellment, naturalmente ! ... Wprawiam, wprawiam - stare zgredy tak mają.

FAQs -pytanie # 1 jest – „dlaczego jest, tak jak jest, versus - dlaczego nie jest, tak jak jest? ... Medycyna, wirusologia, farmaceutyka, diagnostyka, chemia, nauki techniczne i społeczne, socjologia i politologia  - wzbijają się ponad poziomy...

Sztuczna inteligencja, logika rozmyta i inżynieria społeczna wzbijają się też... Głupi Jasio twierdzi, ze właśnie dlatego tak jest... Jasio ma smartfona, ogląda telewizję, czyta prasę i jest na bieżąco.

Kiedyś ten dylemat zdefiniował podobnie docent Czupurny, ale on smartfona nie posiadał...Telewizja była czarnobiała; ludzie się też bali, ale jakby mniej.

Wczoraj przeczytałem na Salonie komentarz do jednego z nowoCovidowych artykułów –

„...przedtem te wirusy jakieś leniwe były bo co kilkanaście lat coś sie pojawiało. Teraz regularnie co kilka miesięcy. Czy to wirus sie uaktywnił? Czy może służby leniwe i te same bajki opowiadają. Zobaczymy. Wirus teraz jak przed laty UFO.”

Ano właśnie – może wirus się uaktywnił. może odnośne służby leniwe są, a może koronawirusowe ludziki zastąpią  medialnych redaktorów i komentatorów, którzy głosami ufoludków nie całkiem przemawiają??

Jeżeli wspólnie pieką świąteczny pasztet, robią to nieleniwie.

Never mind!...Isaiah 41:10-12; The Passion Translation

10. Do not yield to fear, for I am always near.

    Never turn your gaze from me, for I am your faithful God.

    I will infuse you with my strength and help you in every situation.

Life is good!... Dystansujmy się, ale Covidowego pasztetu przed Świętami osobiście jeść nie polecam

P.S. Redaktorom Salonu podpowiadam, ze ta notka wyłącznie do działu „Kulinaria" się nadaje, bo kulinarnym ujęciom niektórych salonowych @ gastronomów od robienia pasztetów, chyba do gardła dorasta !?

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości