z Internetu
z Internetu
Dziobaty Dziobaty
193
BLOG

Polska była pierwsza. Polemika z blogerem @Dziobaty na temat 250 lat USA

Dziobaty Dziobaty Rozmaitości Obserwuj notkę 14

Niezależnie od ogromnych upałów które wysuszają wodę i płyny ustrojowe z ciał ponad 180 milionów Amerykanów i Amerykanek na połaciach środkowych i północno-wschodnich Stanów; jak również związanym z warunkami pogodowymi odwoływaniami wielu imprez i okolicznościowych festiwali, w tym artykule zamierzam przekazać pewne treści polemiczne do artykułu blogera @Dziobaty ”Independence Day i 250 lat USA. Moc systemu władzy”... Mam mu za złe, że nadużył zaufania gości Salonu24.pl wysłając rzeczony artykuł na platformę Salonu w czwartek, 3 lipca 2026, przed oficjalnym medialnym uwolnieniem treści „z tego artykułu dowiesz się że"... Na wstepie zaznaczam, że z pewnymi tezami tego artykułu w zupełności się zgadzam... inne stanowczo neguję... Polska była pierwsza, mniemniej,  anty -Amerykanem nie zostanę.

Na początku pragnę wyjaśnić - (1), że czuję się polsko-amerykańskim Polakiem który przed laty zamieszkał na Florydzie (USA) i (2), że tutaj Polakiem jest być coraz trudniej... Silne wiatry i wymarzonej po polsku Ameryki już nie ma ... Rodzina i znajomi w Polsce wyjaśniają mi proporcjonalnie że tam, kiedyś wymarzanej przez Polaków Polski nie ma też i prawdopodobnie już nie będzie... Znaczyło by to że „myPolacy” - mamy przechlapane, tu i tam... W tym paragrafie jest pomiędzy mną i blogerem @Dziobaty istnieje pełna zgoda.

Zgadzam się z również z blogerem @Dziobaty, że dzięki mediom wszyscy i wszędzie wiedzą, że Stany Zjednoczone są przez 250 lat niezależne... inaczej - że są niepodległe i suwerenne. Podobnie sądzę że wszystkim wydaje się, że ich los i przyszłość nie podlegają wpływowi innych krajów - ani Meksykowi i Kanadzie z którymi USA sąsiadują; ani Chinom, Rosji i Izraelowi z którymi nie sąsiadują... Patrząc na mapę świata można się dowiedzieć, że z Iranem też nie sąsiadują.

Dziobaty ma rację, że kraje odległe - z wielu powodów - na formy i atrybuty amerykańskiej niezależności wpływ mają i mieć będą... Zarówno Chiny jak Rosja i Iran, są w stanie stawiać przeszkody i sprawiać problemy w najważniejszych dla USA decyzjach... Dzieje się tak dlatego, że same mają poczucie wielkości i siły, więc z USA (z powodzeniem) konkurują. Chcą być partnerem co najmniej równym - chcą nawet polityczną i ekonomiczną pozycję Stanów Zjednoczonych w świecie przejąć i stworzyć własną orbitę niezależności.

Zgadzamy się więc w tym, że Stany Zjednoczone jako państwo w pełni niezależne nie są... Określony stopień niezależności jest efektem dwustronnych (nawet wielostronnych) porozumień z Chinami i Rosją jak również z Europą i Iranem - co zmuszą do wpisania w model wzajemnych stosunków, zasad obustronnej kontroli i jej weryfikacji... O całkowitej niezależności przywódców wielkich mocarstw w podejmowaniu ważnych dla kraju i narodu porozumień, ustaleń i ugodowych traktatów, trzeba zapomnieć... 

I tutaj nasze drogi się rozchodzą, a zaczynają schody ...Kiedy Kolumb dopiero Amerykę odkrywał (w Genui, skąd Columbus pochodził, 500 rocznicę odkrycia Ameryki fetowano w 1992 roku – byłem tam)... Pięćset lat wcześniej (1592) I Rzeczpospolita była największą potęgą w Europie i rozciągała się od morza do morza - brawo Polska... Jednakowoż prawdą jest, że Król Zygmunt III Waza ożenił się w 1578 z Habsbużanką i że zaczął się niebezpiecznie przekomarzac z kuzynami w Szwecji. Mniemniej, Polska Obojga Narodów była wtedy największym państwem w Europie i pod względem terytorium przewyższała ówczesne Carstwo Rosyjskie... Kiedy bałagan po Kolumbie jeszcze trwał, P.O.N. zajęła Moskwę (1610 -1612)... Niestety, ze względu na warunki pogodowe (silne mrozy Zima Stulecia), polskie wojsko było zmuszone do przeniesienia się w ciepłe kraje.

However, największe ciosy polemiczne zadałbym blogerowi @Dziobaty, z powodu błędnych przekonań że - ”kiedy rodziła się USA, Polska umierała ...” Yes Sir, nowy system władzy za Oceanem i rozsypująca się władza w Europie, nijak do siębie przystawały. W funkcji czasu moc systemu władzy może zmienić wiele, albo wszystko; ergo, brak siły oznacza niemoc... Jednakowoż, 4 lipca 1776 roku przyszłe Stany Zjednoczone były znacznie mniejsze niż obecnie i stanowiły zaledwie niewielki ułamek dzisiejszej USA, bo składały się wyłącznie z 13 brytyjskich kolonii położonych wzdłuż wschodniego wybrzeża Północnej Ameryki... W dniu ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych, choć skurczona po pierwszym rozbiorze I Rzeczpospolita, wciąż była pod względem powierzchni jednym z największych i najbardziej zaludnionych państw Europy... Nie warto się denerwować przypominaniem co było dalej... Przez 123 lata Polski nie było, ale w USA były prześladowania rasowe, podboje, Pax Americana, Vietnam, Afganistan ... Teraz Wenezuela, Kuba i Iran, nie wspominając o zdradzie polskich interesów po wycofaniu wojsk USA z Polski i odmowie pomocy dla Ukrainy... Ukraina i Polska są rodzaju żeńskiego... powinny trzymać się za ręce jak siostry.

Jeśli uprawia się propagandę amerykańskiego sukcesu, sieje się wiatr i zbiera burzę... Niestety, nieliczne sukcesy i rocznice jakie Polakom pozostały (22 lipca 1944 ... 17 stycznia 1945 ... 5 marca 1953 (22:50), albo okrągła rocznica 5 kwietnia 1989)– nie zostały należycie przez zdrową tkankę polskiego społeczeństwa upowszechnione i wykorzystane... Siłą rzeczy, do pijaru Nowej Polski bardzo się nie przyczyniły...

W swoim artykuje bloger @Dziobaty przytacza, że przed świętem 4th of July, zwaliło się na Amerykanów wiele at the same time – burzliwe nastroje przed Midterm Election w listopadzie - wzrost temperatury protestów społecznych w na całym terytorium kraju - bojowe nastroje anty-Trumpowych sił postępu - fala upałów na znacznym terytorium Stanów Zjednoczonych ... Żar, powodzie, tornada na ogromnej części USA; w dodatku, ekspotencjalnie rosnąca liczba przypadków choroby zwanej w Polsce zapaleniem opon mózgowych - oraz wspomnienia, że kiedyś było inaczej... Było ale się zmyło ... zgodnie z przykazaniem „gwałt niech się gwałtem odciska” i robiąc Dziobatemu w brew, nawiązałbym do info z The Onion, że jakoby grupa bezbożnych demokratów w Kongresie USA wydała oświadczenie, że obecne upały są "jak wszyscy diabli" i że to jest kara boska za grzechy Trumpa...

W uzupełnieniu upalnych wiadomości, miły powiew w uszy Polaków - głośno zapowiadana w mediach, mająca się odbyć w sobotę w hali  Madison Square Garden w NYC, świąteczna impreza z okazji ślubu pewnej słynnej celebrytki-szansonistki Taylor Swift i również sławnego futbolisty Travisa Kelce, odbędzie się przy zachowaniu maksymalnych środków bezpieczeństwa ... dach MSQ będzie polewany wodą z sikawek, a goście wstepnie schładzami w przejściach przez specjalne lodowniki... Jak będą schładzani Taylor i Kelce bliżej nie wiadomo; aliści krąży plotka, że Kelce pochodzi z Polski i że omyłkowo zdjęto mu z nazwiska jedna literę alfabetu. Jego babka Helen Sadlowsky pochodziła podobno z Kielc... Mała rzecz, a cieszy... Dlaczego Dziobaty o tym nie napisał?

Bez względu na wszystkich wrogów Ameryki i Dziobatego- Long live America!


Dziobaty
O mnie Dziobaty

Żwawy w średnim wieku, sędziwy też. Katolicki ateista, Cutting-edge manipulator należyty. Przyjmuję w środy i czwartki, bez kolejki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Rozmaitości