z Internetu
z Internetu
Dziobaty Dziobaty
97
BLOG

Marketing treści na Salonie - naturalność i zaufanie

Dziobaty Dziobaty Społeczeństwo Obserwuj notkę 6

Marketing treści to strategia marketingowa polegająca na regularnym tworzeniu i publikowaniu atrakcyjnych, przydatnych treści w celu przyciągnięcia i utrzymania konkretnej grupy odbiorców....buduje zaufanie i pozycję eksperta poprzez dzielenie się wiedzą... Działa jak proces - budowanie relacji i zaufania klientów wymaga czasu... Tworzenie widoczności na platformie - pozyskiwanie klientów ... O tym wszystkim opowiedziała mi nasza córka Kornelia która jest ekspertem marketingowym po studiach w Szkole Biznesu na Pace University w NYC (tuż przy Wall St.) i wieloletniej praktyce w USA i w Europie - w tym w Polsce. (Jako ciekawostkę powiem że w 2014 zaczęła dla PepsiCo akcję marketingową z Leo Mesi jako twarzą chrupków Lay’s).

Przed urlopem, a było to 11 sierpnia 2026, pojawił się na salonowej witrynie artykuł i od razu wzbudził moje zainteresowanie, szczególnie że nazwsko autora nie wzbudzało we mnie żadnych wspomnień... „Naturalność w polskiej codzienności: kuchnia, pielęgnacja i zaufanie”... Artykuł czytało się krótko i przyjemnie... Moje (lekkie) rozczarowanie wynikało z braku opisu signarure cuisine jakimi restauracja autora dysponowała... Zmieszczone ujęcie wizualne zestawu dań prowokowało do pytania którą podróżniczą kuchnię reprezentuje? ... Fotografija była wyraźna i kontrastująca; miłem jednak wrażenie, że nie była wykonana urządzeniem marki „Zorka”... Zosia, która do salonowego czytelnictwa bardzo się przykłada, rzuciła się na mały fragment o pielęgnacji ciała oraz na hydrolaty, oleje, glinki i produkty oczyszczające... Jakby jej było mało tutejszych beauty parlours, Zosi zachciało się adresów dystrybutorów na południu Polski....

Ponieważ jestem ustawicznie obecny na salonowym parkiecie w sposób rozstrzelony, nie zwróciłem początkowo uwagi że artykuł o naturalności i zaufaniu na salonowej witrynie ciągle jest... Wczoraj, przy kolejnej odsłonie witryny, pojawiło siię zastanowienie moje, dlaczego artykuł o którym uznaniowego odczucia po pierwszym czytaniu oboje nie posiedliśmy, dostapił takiego wyróżnienia?

Zosia przczytała jeszcze raz o pięknelęgnacji ciała i stwierdziła że jest reklamą jakiegoś podkarpackiego biznesu... Dla mnie, czołówka i zakończenie tytułu arykułu była frapiące... Po pierwsze - "O naturalności" ... naturalność... naturalizm ... natura ... naturyzm... „Naturystą być... azaliż to nie rozkosz...” - jak kiedyś pisał słynny poeta-naturysta Horacy... Naturyści mają to do siebie że dbają o przyrodę i zdrowie... są też bardzo życzliwi wobec innych osób... Razem z Zosią, naturystymi bywaliśmy, w Chałupach i nie tylko... Po drugie - „Zaufanie w codzienności”. To temat – rzeka ... szczególnie w ujęciu naukowo – dydaktycznym. Przez swoją moc, temat narzuca wiarę, nadzieje i miłość... Do świata i do rodziny; ale przede wszystkim do tego co otacza i wypełnia życie medialne i umysłowe.

Dzisiaj wieczorem przeczytałem artykuł z nazwiskiem twórcy włącznie... Z autorskiego przekonania wynika kategoryczne przesłanie, że w każdej branży i zawodzie potrzebne jest zaufanie które jest osiągalne przez naturalność poruszania się w temacie... Kucharz pielęgnuje dania do spożycia używając produktów i przypraw organicznie naturalnych.. kosmetyczka pielegnuje ciało przy pomocy naturalnych olejków i pachnideł...Jeśli kucharz się nie stara, zapomina o naturalności i przyrząda dania niedorobione, w efekcie - obsługa serwuje dania niezdrowe i biegunkowe... jeśli kosmetyczka podczas zbiegu czyści sobie sztuczne paznokcie albo tekstuje, obrabiane ciało może pozyskać zmarszki i pryszcze... Atykuł wzbudził duże zainteresowanie publiczności - 224 otwarć, ale pod artykułem nie ma żadnych komentarzy... Siłą rzeczy, artykuł (jakby pisany przez profesjonalnego dziennikarza) wzbudził moje zainteresowanie o autorze... Pshaw!... na Salonie jestem już ponad 6 lat, ale o autorze o dziwacznym niepolskim nazwisku nigdy przedtem nie słyszałem... Sorry, słyczałem ale dawno temu, było to nazwisko pewną pani z miejscowości z Washington, w stanie Illinois ... Sybil Grimes - przypadkowo byłem na jej pogrzebie.

Zapytałem Internal Media Content Quality Services (IMCQS)… (coś jakby Służba Wewnętrznej Kontroli Jakości Mediów (SWKJM) - w czio’m dieła? ... Poprosiłem o zwięzłą ocenę... eksperci SWKJM napisali (zwięźle) – „Sybil Grimes na platformie Salon24 jest fikcyjną postacią żeńską bez tożsamości oraz podręcznikowym produktem marketingu treści stworzonym w celach reklamy... Wpisy na tym blogu nie są tradycyjnymi, osobistymi notatkami blogerskimi, lecz profesjonalnie przygotowanymi artykułami sponsorowanymi opartymi zawsze na takim samym schemacie... Artykuły są publikowane seryjnie w krótkich odstępach czasu (często po kilka w tygodniu), a sekcja komentarzy pod nimi jest pusta lub zawiera ostrzeżenia przed spamem reklamowym... Sybil Grimes to wirtualny avatar wykorzystywany przez platformę i jej sponorów, do publikowania artykułów mających udawać naturalne teksty publicystyczne, podczas gdy ich jedynym celem jest przemycanie linków reklamowych”... coś takiego?!?

Wow! ... poważnie się wystraszyłem... Ale ponieważ samobójcą nie jestem, poprosiłem SWKJM o kontekst kóry mnie uspokoił – „Z perspektywy funkcjonowania nowoczesnych mediów internetowych, obecność takich profili jak Sybil Grimes na Salon24 nie wynika z chęci celowego oszukiwania i lekceważenia użytkowników przez portal, ale z modelu biznesowego i technicznego, na jakim opierają się otwarte platformy blogowe.”... „Portale radzą sobie z tym problemem głównie poprzez moderację reaktywną – usuwają konta dopiero po zgłoszeniach od innych użytkowników, którzy zauważą komercyjny i sztuczny charakter danego profilu.”

Poczułem się jak gołąbek puszczony przez nadawcę na spokojniejsze wiatry Internetu... a może popełniłem dobry uczynek? ... W każdym bądź razie, naturalne zaufanie do Salonu odzyskałem... Life is good!



Dziobaty
O mnie Dziobaty

Żwawy w średnim wieku, sędziwy też. Katolicki ateista, Cutting-edge manipulator należyty. Przyjmuję w środy i czwartki, bez kolejki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo