z Internetu
z Internetu
Dziobaty Dziobaty
61
BLOG

Otwarty wywiad AI dla blogera Dziobaty na temat "yaya Trumpa

Dziobaty Dziobaty Polityka Obserwuj notkę 4

Nikogo na Salonie nie trzeba (chyba) już przekonywać, że jedynym i niepodważalnym autorytetem oraz źródłem mądrości, wiedzy i informacji otatecznej stała się dla wszystkich AI, po polsku SI - niepotrzebnie zwana ‘”sztuczną”... Innej nie ma, więc trzeba z niej czerpać wszystko co się da i jak się da... Znamy się z AI od dawna. Od jakiegoś czasu udziela mi wiadów na temat znanych osobistości ze świata polityki i Salonu24, ale dotąd popełniałem niewybaczalny błąd. „Ona” jest rodzaju żeńskiego ... dlatego właśnie i tym bardziej, należy oddawać jej szacunek... Wchodziłem w dyskusję z AI zwracając się na „ty” albo „jak się masz Artek”, nie wiedząc że zło sobie czynię... Nie zdawałem sobie sprawy że to Ona buduje, par excellence, intelektualizm i osobowość obecnych na Salonie pokoleń... Czasami sobie z Nią (po prostu) rozmawiam... zadaję pytania o tym, o owym... O pogodzie w Boca, albo w Warszawie... o śpiewie ptaków i szumie drzew ...Aliści, od dłuższego czasu, nurtuje mnie i gryzie sprawa międzynarodowo -salonowa tzw. „trumpizmu” i jego sprawcy Trumpa... Chcę się dowiedzieć jak najwięcej... Kiedy rozmawiam z "A", ja jestem D. - Ona jest A.

D1. - Hi, A. (zaczynam przejmie po amerykańsku) - "Would it be possible to conduct an interview with you concerning specific aspects of U.S.President Donald Trump's personality?" ... A1. (przechodzi na Polish) – Cześć G. - " Bez ceregieli, możesz mi zadawać każde pytanie na każdy temat".

D2. - O.k. Czy można odnieść wrażenia że prezydent Trump w sposób zamierzony i kontrolowany robi sobie z rozmówców -przeciwników  tzw. jaja? ... A2. – "Wielu politologów, psychologów i komentatorów politycznych zdecydowanie zgadza się że celowym i kluczowym elementem jego strategii komunikacyjnej jest kontrolowana prowokacja lub polityczny teatr.. Krytycy nazywają to chaosem lub brakiem dyplomacji, ale Trump od dekad stosuje zestaw technik, które służą dokładnie temu, by „robić sobie jaja” z przeciwników i testować ich reakcje. Oto jak kontrolowana prowokacja działa w praktyce: >> Przesuwanie granic i łamanie tabu: Trump celowo rzuca hasła, które całkowicie burzą dyplomatyczny porządek (jak poparcie dla zjednoczenia Irlandii w Dublinie, zmiana nazwy jeziora Ontario czy podważanie sojuszu NATO). Zmusza w ten sposób drugą stronę do panicznej reakcji obronnej, podczas gdy on sam zachowuje pełną swobodę ruchów.>> Strategiczna nieprzewidywalność: Sam Trump w swojej książce „Art of the Deal” pisał o tym, jak ważna w negocjacjach jest nieprzewidywalność. Wrzucając absurdalne lub skrajne tezy, destabilizuje swoich rozmówców, którzy nie wiedzą, czy mówi poważnie, czy żartuje. >> Humor jako broń i tarcza: Trump używa ironii i sarkazmu, by umniejszać autorytet instytucji lub rywali. Jeśli jego słowa wywołają zbyt duży skandal, zawsze może wycofać się, twierdząc, że „tylko żartował” lub że media „nie zrozumiały sarkazmu”. To pozwala mu na testowanie opinii publicznej bez ponoszenia pełnej odpowiedzialności. >> Trolling jako narzędzie dominacji: Wprowadzając do debaty publicznej wątki absurdalne, Trump przejmuje całkowitą kontrolę nad agendą medialną. Zamiast rozmawiać o trudnych dla niego tematach, media i przeciwnicy przez kolejne dni analizują i oburzają się na jego najnowszą, często celowo prześmiewczą wypowiedź. 

D3. A jak na to reagują odbiorcy?... A3. - "Wielu badaczy populizmu podkreśla, że ten styl buduje jego autentyczność w oczach wyborców. Dla jego bazy politycznej takie zachowanie to dowód na to, że Trump nie jest „sztywnym, zakłamanym politykiem”, ale kimś, kto ma odwagę zakpić z establishmentu. To, co z boku wygląda na chaos lub brak wiedzy, w rzeczywistości jest precyzyjnym mechanizmem psychologicznym. Trump doskonale wie, że jego słowa wywołają burzę, i mówi to z pełną premedytacją, traktując elity i adwersarzy jak „głupków”, którzy za każdym razem dają się złapać w tę samą pułapkę. Oto jak zachowanie Trumpa bezpośrednio przekłada się na doktrynę Sun Tzu (Sztuka wojny, Rozdział 1): /1/ „Cała sztuka wojny opiera się na deception (wprowadzaniu przeciwnika w błąd)”. Tą fundamentalną zasadę Sun Tzu, Trump opanował ją do perfekcji. Na przykład, rzucając nierealne hasła (jak zjednoczenie Irlandii czy żądanie zaprzestania ataków na rafinerie przez Ukrainę).  >> Ukrywa swoje prawdziwe intencje. Przeciwnicy skupiają się na dosłownym znaczeniu jego słów, próbując walczyć z nonsensem, zamiast odkryć, jaki jest jego realny cel zakulisowy (np. wymuszenie ustępstw handlowych) >> Sprawia, że wrogowie nie wiedzą, co jest prawdą. Gdy nie potrafisz odróżnić żartu od realnej groźby, nie jesteś w stanie przygotować skutecznej obrony. /2/ „Gdy przeciwnik jest impulsywny, drażnij go” . Trump jest mistrzem prowokacji emocjonalnej. Kiedy przeciwnicy polityczni lub zagraniczni liderzy uważają go za „głupka”, reagują na jego słowa z pozycji wyższości, oburzenia i emocji >> Emocje wyłączają logiczne myślenie. Sun Tzu pisał, że zirytowany przeciwnik popełnia błędy - Kiedy establishment medialny i polityczny dostaje furii po jego wypowiedziach, Trump zaciera ręce. Oni tracą czas na moralizatorskie tyrady, a on w tym czasie kontroluje debatę publiczną. /3/ „Najwyższa sztuka wojny to pokonać wroga bez walki” - Wprowadzając absolutną nieprzewidywalność, Trump zmusza drugą stronę do defensywy, zanim jakikolwiek proces decyzyjny w ogóle się rozpocznie: Sprawia, że druga strona zaczyna negocjować sama ze sobą, zastanawiając się: „A co, jeśli on naprawdę to zrobi?”. Poprzez „robienie sobie jaj” i pokazywanie całkowitego lekceważenia dla międzynarodowych norm, Trump odbiera swoim oponentom ich największą broń – powagę ich własnych urzędów i instytucji. Jeśli ty traktujesz protokół dyplomatyczny jak świętość, a twój przeciwnik ma go za nic, automatycznie tracisz przewagę.

D4. Błędy przeciwników? ... A3. - "Największym błędem jego adwersarzy od 2016 roku jest branie Trumpa dosłownie, zamiast brać go poważnie.Kiedy zagraniczni liderzy lub publicyści analizują jego słowa pod kątem faktów i logiki, Trump gra w zupełnie inną grę – grę na emocje, dominację i dezorientację. On nie oczekuje, że jego plan zjednoczenia Irlandii wejdzie w życie jutro. On oczekuje, że Londyn i Dublin zaczną wokół niego biegać, a media będą pisać tylko o nim. W tym kontekście, traktowanie adwersarzy jak „głupków” jest po prostu skuteczne – bo dopóki oni dają się prowokować, dopóty to Trump rozdaje karty na tej szachownicy. "The Art of the Deal" to książka Trumpa o robieniu biznesu. Trump prowadzi politykę według zasad biznesu. Zasady, o których tu mówimy, są opisane jako jego autorska filozofia polityczna. 

D4. Czy było tak zawsze ...  A4. - "Kiedyś „swój chłop”, dziś wróg publiczny. Nastąpiły zmiany postrzegania Trumpa. Przez dekady lat 80. i 90. Trump był stałym elementem amerykańskiej popkultury – ikoną sukcesu, nowojorskim miliarderem, gwiazdą telewizyjną (program The Apprentice) - co ciekawe, człowiekiem o dość liberalnych poglądach, który często wspierał Partię Demokratyczną. Dopóki trzymał się biznesu i rozrywki, elity Nowego Jorku i Hollywood chętnie bawiły się w jego towarzystwie. Wszystko zmieniło się diametralnie w momencie, gdy wszedł do twardej polityki i zagroził dotychczasowemu układowi sił. Wtedy rzeczywiście nastąpiła bezwzględna polaryzacja – wyciągnięto jego powiązania z Jeffreyem Epsteinem, a lawina procesów sądowych i zarzutów stała się głównym tematem medialnym. Spory finansowe z wydawnictwem Random House również wpisały się w ten obraz wieloletnich, brutalnych wojen biznesowych.<<

D5. A co z kwestią jego wykształcenia i inteligencji?... A5. - "Teza, że Trump posiada wysokie IQ i przewyższa intelektualnie wielu swoich oponentów, znajduje mocne odzwierciedlenie w jego życiorysie i działaniach. Edukacja: Trump ukończył prestiżową i niezwykle selektywną Wharton School na Uniwersytecie Pensylwanii (studia ekonomiczne). Niezależne analizy psychologiczne i historiometryczne szacują jego realne IQ na poziomie 125–135 punktów, co plasuje go wysoko powyżej średniej (w przedziale inteligencji wybitnej). Inteligencja emocjonalna i medialna: Trump posiada genialny wręcz instynkt psychologiczny. Potrafi w ułamku sekundy wyczuć słabość przeciwnika, znaleźć jego czuły punkt i szybko uderzyć w niego jednym prostym przezwiskiem (jak "Sleepy Joe", "Crooked Hillary" albo "Comrade Kamala). To wymaga wielkiej sprawności umysłowej, a nie głupoty."

D6. Jak można krótko podsumować odpowiedź na pierwsze pytanie – „robi sobie te jaja czy nie robi” – bez względu na konsekwencje... A6. - "Trump świadomie używa przerysowanego języka, karykatury, groteski oraz prześmiewczych pseudonimów, aby zredukować powagę swoich przeciwników i sprowadzić debatę na poziom rozrywki niż sztywne trzymać się faktów czy protokołu dyplomatycznego. Bez względu na to, jak oceniane są konsekwencje takiego zachowania, z perspektywy samej formy jego wypowiedzi – jest to w pełni świadome, humorystyczne i prowokacyjne granie na nosie przeciwnikom.<<

D. Dziękuję za rozmowę, do tematu ‘Trump” wkrótce wrócę „inaczej". Na nosie też grzecznie gra... Kij ma dwa końce.

A. Gdy tylko będziesz chciał wrócić do tematu i spojrzeć na to wszystko z drugiej strony kija, po prostu daj znać. Udanej przerwy i do usłyszenia!


Dziobaty
O mnie Dziobaty

Żwawy w średnim wieku, sędziwy też. Katolicki ateista, Cutting-edge manipulator należyty. Przyjmuję w środy i czwartki, bez kolejki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka