7 obserwujących
97 notek
16k odsłon
  395   2

Kto zna Benedykta XVI?

W święta wielkanocne trafiłam tak zwanym przypadkiem na książkę "Jezus z Nazaretu", napisaną przez Benedykta XVI. Do tej pory nie miałam do czynienia z twórczością "papieża seniora". Sama postać niemieckiego papieża też nie wzbudzała mojego zainteresowania. Może miałam uprzedzenia? Może nie podobały mi się rysy jego twarzy? Może zbyt duże było uczucie pustki i wyrwy po papieżu Polaku? Nie wiedziałam zresztą, że on i Jan Paweł II byli przyjaciółmi ani że blisko ze sobą współpracowali.

Jednak lektura tej książki szybko wzbudziła we mnie zainteresowanie: kim jest autor, skoro w "taki sposób" potrafi pisać o Jezusie i Bogu? Nie do końca umiem opisać, co mam na myśli, mówiąc "w taki sposób", ale jest to jakiś styl pisania i głębia myślenia, analizy, która mnie porusza, chwilami niesie, skłania do refleksji. Podam przykłady:


o kazaniu na górze:

"Jako miejsce przepowiadania Jezusa jest ono po prostu "górą" - nowym Synajem. "Góra" jest miejscem modlitwy Jezusa, Jego "twarzą w twarz" z Ojcem. Dlatego właśnie jest też miejscem Jego nauki, która się rodzi z tej wewnętrznej wymiany z Ojcem."

o doświadczaniu Boga:

"Żeby człowiek mógł doświadczyć Boga, konieczne jest współdziałanie wszystkich władz jego egzystencji. Wola musi być czysta, wcześniej musi być też oczyszczona afektywna głębia duszy, wyznaczająca kierunek rozumowi i woli. (...) Żeby człowiek mógł oglądać Boga, jego serce, czyli całość człowieka, musi być czyste, otwarte i wolne. (...)"


Można by tego więcej przepisywać, naprawdę jest z czego, moim zdaniem. 


Więc kim jest autor, Benedykt XVI, Joseph (Józef!) Ratzinger? Nie wiem, ale chciałabym się dowiedzieć. Chciałabym sprawdzić intuicję, która zrodziła się w mojej głowie, że być może jest to człowiek zasłuchany w Boga (jak młody Samuel z ks. Samuela?). Czy jest to w ogóle możliwe do sprawdzenia?! :) Skoro nie mam możliwości poznać człowieka osobiście, zobaczyć go w różnych sytuacjach, posłuchać, spojrzeć w oczy? 


Kolejny miły tak zwany przypadek jest taki, że wczoraj, a więc tydzień po niedzieli wielkanocnej, natknęłam się na artykuł promujący najnowszą biografię Benedykta XVI - oczywiście sięgnę po nią, niesiona ciekawością. Choć nie wiem, czy podołam ponad 1000 stronom!




Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo