Karol Gac informuje Polaków o planie Tuska, który przedstawił Komisji Europejskiej w związku z nadmiernym deficytem budżetowym, w jaki popadł jego rząd.
Procedura nadmiernego deficytu, jakoś tak się składa, dotyczy Polski wtedy, kiedy zarządza nami Donald Tusk.
Dotyczy ona państw, których finanse nie są w najlepszym porządku. Komisja Europejska przygląda się takim państwom, a państwa muszą zaprezemtować plan wyjścia z nadmiernego deficytu. Jednym słowem przedstawić plan cięć w budżecie, by go naprawić.
Nasz plan został zaakceptowany. Wydatki na zbrojenia na szczęście nie będą się wliczać do tego nadmiernego deficytu.
Co ciekawe, Polska dostała zgodę od KE, żeby żadnych cięć nie dokonywać w roku 2025, roku wyborów przezydenckich w Polsce, a cała procedura ma zacząć się w roku następnym.
Inne państwa muszą to zrobić już od przyszłego roku, ale Polska nie. No bo wybory....ale potem hulaj dusza.
Donald Tusk zapisał w swoim planie:
1. zamrożenie 800 plus na dotychczasowym poziomie, a może nawet ograniczenie,
2. likwidacja zerowej stawki vat na żywność,
3, wycofanie się z mrożenia cen energii,
4. podwyższenie akcyzy, zapewne na używki i paliwo,
5. wycofanie się z obietnicy wyborczej podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 tysięcy złotych.
A więc jak zwykle plan zubożenia Polaków.
Jak długo jeszcze będą nami rządzić ci nieudacznicy?
Wybory prezydenckie będą ważnym krokiem na drodze odsunięcia tej ekipy od władzy.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)