Rozważania Głupca
Wprawdzie myślenie nie boli, ale w Polsce bycie człowiekiem myślącym samodzielnie, to wyzwanie godne herosów.
20 obserwujących
327 notek
230k odsłon
387 odsłon

O Wielkanocy, z biskupami, ale bez ...Jezusa

Bez komentarza. / Mat. Google I.A.S.
Bez komentarza. / Mat. Google I.A.S.
Wykop Skomentuj8

W swoich: zakłamaniu, pysze i obłudzie,
polski kler zapomina o „jakichś tam” Ewangeliach.


Jako że dzień święty należy świecić, a nie w tym dniu pracować, tekst opublikowany jest PO świętach.

            Gdyby zapytać Zorra o najmocniejszy dowód na to, że Kościół rzymski oparty jest na monstrualnym kłamstwie i pospolitej ciemnocie wiernych, stwierdziłby:
wystarczy się przypatrzeć zachowaniu kleru, aby zrozumieć, że gdyby to, co nakazują wiernym podczas homilii, opiera się na kłamstwie i matactwach. Bo gdyby było prawdą, zwyczajnie ta grupa społeczna obawiać musiałaby się „gniewu bożego” po śmierci!
Kłamstwem jest uważany w Kościele rzymskim za dogmat, czyli bezdyskusyjną prawdę wiary już sam mandat biskupa Rzymu do sprawowania dyktatury, kiedyś totalnej dziś głównie intelektualnej, na ogółem poczynań chrześcijan.
Przecież uznawany za najważniejszego z apostołów Piotr raczej nigdy nie dotarł do Rzymu, bo dla pierwszych uczniów Jezusa, miasto Rzym uznawane było jako miejsce gorszące i obrażające swoimi obyczajami majestat Wiekuistego.
A jeśli faktycznie, mimo zaawansowanego wieku, (ówcześni ludzie rzadko przekraczali 50 lat życia),  tam dotarł, to miało to miejsce po tym, jak św. Paweł położył w stolicy Imperium Romanum zręby nowego wyznania.
Z resztą agresywna działalność misyjna św. Pawła, który, o ironio NIGDY NIE BYŁ apostołem, a do tego wcześniej wsławił się prześladowaniami uczniów Jezusa,
była powodem poważnego i opisanego w Dziejach Apostolskich fundamentalnego sporu pomiędzy dokładnie św. Pawłem, a św Piotrem, sprowadzającego się do kardynalnej zasady co do tego, KTO w ogóle  MOŻE zostać uznanym za katolika!
Grupa skupiona wokół pierwotnych uczniów Jezusa miała stanowczo się sprzeciwiać przyjmowania do Kościoła osób spoza wyznania mojżeszowego, czego stanowczym orędownikiem był św. Paweł.
Ostatecznie doszło do kompromisu, wedle którego św. Paweł miał otrzymać monopol ewangelizowanie gojów.
Jakby nie dywagować, nakazana uczniom Jezusa w Ewangelii tolerancja i miłość bliźniego w realiach Imperium Romanum szybko przybrała postać jawnej nienawiści pomiędzy poszczególnymi wspólnotami, prawdopodobnie powodowanej chorobliwym ambicjami ich liderów, do tego stopnia, że pomiędzy poszczególnymi wspólnotami zaczęło dochodzić do otwartych burd ulicznych, co z kolei powodowało szykany, co w starożytnym Rzymie oznaczało zwykle śmierć na arenie.
Jeszcze gorzej było w Średniowieczu, kiedy to nie tylko Kościół przejął władzę, ale uczynił z kultu narzędzie terroru, nie wahając się nawet dokonywać mordów sądowych i błogosławił krwawym czystkom, w których obowiązywała zasada:
„Lepiej zabić stu niewinnych, niż pozwolić przeżyć jednemu heretykowi”.
Wypowiedziana do wysyłanych do katarów siepaczy przez pontifexa Innocentego III, który ich wątpliwości słowami:
„Zabijcie wszystkich, Bóg swoich rozpozna”.
A przecież JEDYNYM grzechem wspomnianych Katarów było to, że ośmielili się jawnie krytykować kościelnych hierarchów za ich wystawny i hulaszczy tryb życia, sprzeczny z nakazanym w Ewangelii umiarkowaniem.
        W Ewangelii czytamy:
„Nie można jednocześnie służyć Bogu i Mamonie”!
Czyli tłumacząc na język potoczny, nie da się pogodzić troski o życie w zbytku, z życiem w zgodzie z zasadami etyki i wrażliwości społecznej, połączonym z odpowiedzialnym działaniem.
I nie ma tu znaczenia to, że ktoś gromadzi zbytki „dla chwały Pana”, bo jakby nie dywagować, Jezus nie nakazał swoim uczniom gromadzenia niepotrzebnych im dóbr, wręcz przeciwnie, nakazywał zbyteczne dobra spieniężać i tak pozyskanymi środkami wspierać potrzebujących.
        Hierarchowie kościoła rzymskiego, a zwłaszcza polscy hierarchowie, uważają się nie tylko za uprzywilejowana kastę, ale w swoim zakłamaniu i obłudzie przebili nawet faryzeuszy z czasów Jezusa.
Domagają się w swojej wyniosłej pysze uznania ich szalbierstw i ewidentnej herezji za motor rozwoju Europy, kiedy,  de facto, to Kościół ponosi odpowiedzialność za wtrącenie średniowiecznej Europy w otchłań ciemnoty i religijnego terroru.

To przerażające, ale to głównie papierze odpowiadają za ogromny cywilizacyjny regres w stosunku do schyłku kultur starożytnych, tak potężny, że potrzeba było około 1`500 lat na ponowne osiągnięcie poziomu życia, jakim cieszyli się mieszkańcy Imperium Romanum!
Więc, o ironio, Zorro zgadza się z głoszoną podczas homilii tezą, że Europie NIE WOLNO ZAPOMNIEĆ wkładu Kościoła rzymskiego w rozwój społeczeństw Europy,
podobnie jak nie wolno zapomnieć wkładu w rozwój społeczeństwa Europy dyktatury faszyzmu, nazizmu, czy bolszewizmu.
Ostatecznie twórcy przytoczonych modeli społeczeństw totalnych wzorowali się dokładnie na rutynie działania, dogmatyzmie  i procedurach działania zaczerpniętych wprost Katechizmu, a nawet z Prawa mojżeszowego, które stanowczo zabraniało Żydom krzyżowania się innymi narodami, a nawet dokonywać rzezi etnicznych na ludach zamieszkujących Ziemię Obiecaną.

Robią co robią, bo są pewni swojej bezkarności, zaś jedyną prawdziwą ich troską jest to, aby niegodziwe postępowanie korporacji jak najdłużej otrzymać w tajemnicy.
Ostatecznie mają w takim działaniu  ponad 1`700 lat praktyki i do tego około 1`00 lat doświadczeń faryzeuszy. To ogromny kapitał wiedzy, nieprawdaż?

Co do okazania było. Amen.

Zorro

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo