Jarek: "Cześć, Donuś. Przymierzałeś już fotel mojego brata?"
Donald:"Tak, byłem wczoraj w meblowym. Tylko jeden taki w Polsce. Mają mi zrobić na zamówienie."
Jarek:"Nie kupuj! Pokłóciłem się wczoraj z Leszkiem."
Donald: "O jejku."
JArek: "Powiedział, że nie lubi Alika i cieszy się, że Busio odszedł."
Donald: "A o co poszło, Jaruś?"
Jarek: "Leszek stwierdził, że w końcu powinienem się ożenić, a nie pasożytować na Żoliborzu u mamy. A wiesz, że ja nie wiem jak z kobietami się obchodzić.."
Donald: "Nie przejmuj się. Niedługo Wigilia i na pewno się pogodzicie."
Jarek: "O, nie! Za Busia mu nie daruję! Z pogardą wyznał również, że w <O dwóch takich, co ukradli księżyc> ładniej wyglądał."
Donald: "Więc co proponujesz?"
Jarek: "Mam plan. Ale to nie na telefon. Wiesz, co się stało z Mirkiem i Grześkiem. Dziennikarze wszystko wyniuchają."
Donald: "Ale mogę Ci zaufać? Skąd mam wiedzieć, że to nie kolejne wasze podziemne działania?"
Jarek: "Busio był dla mnie wszystkim..."
Donald: "Wierzę Ci."
Jarek: "A zrobisz ze mnie Premiera?"
***
Kolejna afera?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)