- "No i co z tego?" - niejeden młody człowiek zapyta.
***
28 lat mija.
Zamordowanych: 57.
Niewyjaśnionych: kilkanaście [tak się powszechnie mówi].
Odpowiedzialni: wolni.
Ogarnia mnie śmiech. Jak ma zareagować młody na hasło 13 grudnia 1981? No jak, kiedy brak przykładów? Polska nie potrafi. Polska nie umie ukarać winnych. Polska sobie nie radzi. Więzienia, przesłuchania, mordobicie. 57 osób nie wróciło do domu. A jutro, jutro 28. rocznica.
"No i co z tego?" Media tylko trąbią. W wielu domach o stanie wojennym nawet się nie mówi. Cisza. Tabu. Podobnie jak seks. Jaruzelski udziela wywiadów. Pewnie po kątach z nas chichocze. Wolno mu - jest przecież wolny. I gucio prawda, że żałuje. To samo by zrobił.
Ja też się pytam: "No i co z tego?", że jutro 13 grudnia? Pomyślę o ofiarach, o mordujących też. Jakaś refleksja z pewnością przyjdzie. Poczytam, pooglądam, posłucham "speców" od stanu wojennego. I na oglądaniu, słuchaniu i czytaniu się skończy. Bo wolni nadal będą wolni. Zmieni się tylko to, że za rok będzie 29. rocznica.


Komentarze
Pokaż komentarze (46)