Salonowicze narzekają, kpią, wyśmiewają i drwią z posła Palikota, który postanowił prowadzić u nas blog.
Że to pierwsza notka. Że do kitu, bo opiera się na kłamstwach. Są ostre słowa, że blog posła PO to kolejny reprezentant trollów.
A tymczasem... Pod wstępnym, kilkuzdaniowym poselskim wpisem jest już ponad setka komentarzy. Cały czas pracuję na taki wynik i jeszcze takiego nie osiągnąłem. A Janusz Palikot ma. I pierwszy salonowy sukces już odniósł.
Blogerzy! Czy nie lepiej byłoby swój antagonizm przedstawić w komentatorskim milczeniu? Czy nie lepsze byłoby to świadectwo niechęci do posła Palikota?


Komentarze
Pokaż komentarze (15)