Z góry przepraszam urażonych za tytuł. Ale niestety, tępota wygrała.
Nie popieram PiS-u, Platformy również. Żadnej partii w 100% nie popieram. Jednak dzisiejsze kłamstewka posłanki Beaty Kempy - no krótko mówiąc - rozpłakałem się. Autentycznie, ze śmiechu. Każdy wie o jakie słówka chodzi, a jeśli nie - filmiki u Anity.
Rozważyłbym o ponownym i ostatecznym wydaleniu posłanki Kempy z komisji hazardowej. Ale nie mnie o tym decydować. Zastanawiam się tylko nad jednym - czy wmawianie premierowi słowa "poufne" było wynikiem głuchoty, czy może jednak głupoty, niewiedzy, tępoty, a może braku politycznej poprawności - niepotrzebne skreślić.
Pani Kempa za swój błąd przeprosiła i - jak można było się spodziewać - nie odniosła się krytycznie do własnej osoby, ale do akustyki i zmęczenia. Powiedziała też, że nikogo nie chciała wprowadzić w błąd. Zgoda, każdemu się może zdarzyć. Ale dlaczego tak mocno upierała się przy swoim, do momentu pwtórki zeznań premiera?
Ostatnio: 28751 odwiedzin
Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie.
Online:
All:
Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą.
Myśli Studenta
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka