Kancelaria Prezydenta PR otrzyma odpowiedź Łukaszenki na wystosowany przezeń 16 lutego list.
Białoruska ambasada podała, że Aleksander Łukaszenka "wyraził nadzieję na wyważony i pełny szacunku dialog pomiędzy Białorusią a Polską na rzecz dalszego rozwoju przyjaznych i dobrosąsiedzkich stosunków między Polską a Białorusią".
Co z tego wyniknie? Nic.
Obecnie, coraz rzadziej piszemy listy. Esemesy, mejle, gg - to jest dziś cool. A list? Przeczytamy i wyrzucamy w kąt.
Lech Kaczyński wyraził "swój niepokój i zdecydowany sprzeciw wobec nasilających się represji wymierzonych w Związek Polaków na Białorusi" i "wskazał na konieczność przestrzegania praw człowieka, będących fundamentem funkcjonowania współczesnych społeczeństw europejskich".
I co z tego, że wyraził niepokój i wskazał na konieczność przestrzegania praw człowieka?
Dopóki Polska wraz z Unią nie zaczną działać, a poprzestaną wyłącznie na wysyłaniu listów, o normalnych relacjach - bo trzeba powiedzieć szczerze, że dobrosąsiedzkich stosunków z Mińskiem nigdy nie mieliśmy - nie może być mowy.
Patrząc na to z boku, dochodzę do wniosku, że Warszawa dyktatora Łukaszenki się boi. Albo, w najniższym stopniu, nie ma ochoty włączyć się do aktywnej pomocy.
Nie neguję tym samym Prezydenta Kaczyńskiego. Premiera Tuska również, ani też lewicy i pozostałych.
Taka jest, i szkoda, polska mentalność: nie dotyka mnie osobiście, zatem nie mam obowiązku i ochoty działać.
Na wszelkie zarzuty do moich przemyśleń, odpowiem pytająco: ile lat Polacy są prześladowani i represjonowani na Białorusi? Andżelika Borys, od 2005 roku, kilkadziesiąt razy stawała przed KGB i była przesłuchiwana przez białoruską prokuraturę i milicję.
Czy władze naszego kraju zrobiły w tym kierunku zdecydowany krok, który polepszył byt Polaków za wschodnią granicą? Czy pomogła Unia Europejska?
Przypomnę tylko, że "ogólne, wspólne zasady i wolności prawa wyprowadzone z porządków konstytucyjnych państw członkowskich oraz Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności" z 1950 roku, to m.in.:
- zakaz tortur
- zakaz karania bez ustawy
- wolność myśli, sumienia i wyznania
- wolność słowa
- wolność zrzeszania się i stowarzyszania
W kwestii ocieplenia stosunków polsko-białoruskich oraz poszanowania podstawowych praw człowieka na Białorusi [nie tylko Polaków] jestem - niestety - sceptykiem.
Ostatnio: 32700 odwiedzin
Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie.
Online:
All:
Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą.
Myśli Studenta
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka