Do północy można oddać swój cenny obywatelski głos na Sikorskiego lub Komorowskiego w prawyborach PO.
PO nie jest dla mnie idolem [PiS również] i nie zazdroszczę politykom tej partii organizacji prawyborów, jak to wczoraj stwierdził Sikorski podczas kampanii wyborczej na olsztyńskim uniwersytecie.
Ja nie zagłosowałem. Bo po pierwsze - nie mam na kogo, a po drugie - nikt mnie precyzyjnie nie poinformował, gdzie, co i jak. Skoro więc mają mnie w nosie, ja mam w nosie te prawybory. W ogóle co to za zwyczaj, żeby głosować przez Internet?!
A jak blogerzy? Zagłosowali wirtualnie na wirtualne wybory?
Pewnie zastanę pod notką komentarzy w liczbie 0. Bo ktoś pomyśli, że gucio mnie to powinno obchodzić. Zgoda. Ale liczba "0" może oznaczać, że boimy się wypowiedzieć. Wszak ja tylko zapytałem, czy wzięliście udział w głosowaniu.
Jest też druga opcja. Pod tekstem będzie 50 komentarzy [mniej/więcej], kiedy to zrugają mnie zarówno fani PO jak i PiS. Pierwsi będą pisać, żem niemądry, bo nie zagłosowałem. Drudzy podobnie, z tą różnicą, że jestem pewnie PO-wcem i z premedytacją podpuszczam blogerów, bo Premier Tusk ze swoimi kompanami sponsorują mój blog, bym pisał takie cuda.
Nie jestem ani PO-wcem, ani PiS-omanem. Postkomunistą również.
Popełniając ten tekst, proszę tylko i wyłącznie o refleksje dotyczące internetowego głosowania.
P.S. Może w wyborach 2015 będziemy głosować tylko przy pomocy komputera i Internetu?
Ostatnio: 41483 odwiedzin
29 marca 2010, godz. 18:00
OSKAR II [MOK Olsztyn]
Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie.
Online:
All:
Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą.
Myśli Studenta
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka