A później, jeśli Bóg da, 17 października.
Sezon na kiełbasę można zatem uznać za otwarty!
Trzeba przyznać, marny skład. Ludwik Dorn, Bronisław Komorowski, Tomasz Nałęcz, Andrzej Olechowski, Jerzy Szmajdziński, Marek Jurek, Janusz Korwin-Mikke. Być może Lech Kaczyński i... - mam dziwnego czuja - Donald Tusk.
I smutek, bo nie ma na kogo zagłosować. Aj, szkoda.
No bo tak:
Ludwik Dorn - Saba byłaby smutna, że pan całe dnie przesiaduje w Belwederze.
Bronisław Komorowski - zbyt szybko krąży jak elektron koło jądra Donalda Tuska. I może wypaść poza orbitę.
Tomasz Nałęcz - wolę go w roli publicysty albo naukowca.
Andrzej Olechowski - odchodził i powracał do polityki. Jak modliszka. A Polsce potrzebny jest stabilny prezydent.
Jerzy Szmajdziński - chcemy prezydenta - postkomunistę?
Marek Jurek - flaki z olejem, to pierwsze co mi przychodzi na myśl. Zjedzą go na ciepło na arenie międzynarodowej. W Polsce, oczywiście - także.
Janusz Korwin-Mikke - nie chcę, by mój prezydent zwracał się do obywateli "Kochani Idioci!".
Lech Kaczyński - według mnie, nie wypełnia programu politycznego.
Donald Tusk- według mnie, nie będzie wypełniał programu politycznego.
A czy którykolwiek wypełni swój program?
I gdzie się w ogóle podział Krzysztof Kononowicz?
P.S. Znacie smak kiełbasy wyborczej? Proszę, przynajmniej podzielcie się ze mną tym doświadczeniem. Bo ja nawet nie wąchałem...
Ostatnio: 43524 odwiedzin
Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie.
Online:
All:
Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą.
Myśli Studenta
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka