Zastanawiałem się długo, czy zatwierdzić ten wpis. Różne miałem myśli: co to da; nawet jeśli ktoś to przeczyta to cię zjadą, że jesteś durnym studenciakiem , który z dumy zjadł własny czubek nosa.
Cholera, dlaczego większości były to negatywne myśli...? :)
Chyba jedyną, ale za to jakże pozytywną była refleksja: prowadzenie bloga traktujesz jako rozrywkę, nie przymus; a w sieci zawsze znajdą się erudyci, mądrzy tylko przed monitorem. No i wcisnąłem "Zapisz".
Śledzę wydarzenia z ostatnich dni. W głowie wciąż mam słowa: "pojednanie, przebudzenie, naród, polskość, patriotyzm". Ale również "polityka". I tak się zastanawiam, jak mamy pisać - przebudzeni i pojednani - o polityce?
Jak, kiedy jeszcze nie wszystkie ciała wróciły do Polski, a my ponownie drzemy koty? Chyba nie popełnię gafy pisząc, że mam konto zarówno w s24, jak i bm24. I co widzę? Że żadne z tych for publicystów nie jest w 100% święte w swych działaniach. Zarówno w s24 jak i w bm24 widać wrogość i złość pomiędzy blogerami obu portali. O wrogości pomiędzy administratorami i moderatorami s24 i bm24 nie wspomnę.
Co mnie - chyba mogę użyć tego słowa - zabolało w bm24? To, że na stronie głównej "Redakcja poleca" propaguje się pokłady wrogości i nienawiści. Nie podam linku i nie napiszę kto i kogo, bo nie chcę być posądzony o "sponsorowanie". Nie jestem zwolennikiem wzburzania i tak mocnych emocji. Ale jako, że wina zawsze leży po obu stronach, w s24 również daje się dostrzec pewne przyzwalanie na wrogość.
Dlaczego, nie mam pojęcia. Domyślam się jedynie, iż wynika to z racji, że jesteśmy ludźmi i bez złości ani rusz. Spory, oczywiście. Ale przy udziale kultury słowa i kultury w ogóle. Krytykujemy polityków, że się kłócą, spierają - bardzo często o pierdoły. Dobrze, że ich krytykujemy. Ale krytykujmy również siebie. Nauczmy się. Bo aniołków na ziemi nie ma.
I, żeby było jasne, nikt mi w głowie nie męci i wody z mózgu nie robi.
Nie chcę apelować o harmonię i o salon mlekiem i miodem płynący. Bo się nie da :) Zastanówmy się po prostu - czemu to służy i czy warto. Jestem studentem. - "Salon24.pl" - powiedział mój doktor na zajęciach. I przyszedłem. By wypowiadać własne zdanie. Czasami błędne, bo czegoś nie wiem, nie doczytam. Jestem tylko człowiekiem. A jak będę umierał, i tak będę głupi.
Mam świadomość, że w 100% się nie uda. Ale przynajmniej postarajmy się prowadzić spory bez wyzwisk i obelg. Nie propagujmy zła. Bądźmy ludźmi.
"Na stanowisku się bywa, a człowiekiem jest się całe życie".
[godz. 18:10] P.S. Już nie mam bloga w bm24. Przyczyną nie jest ta notka.
Ostatnio: 50377 odwiedzin
Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie.
Online:
All:
Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą.
Myśli Studenta
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka