myśli studenta myśli studenta
36
BLOG

67 tomów dokumentacji na temat zbrodni katyńskiej

myśli studenta myśli studenta Polityka Obserwuj notkę 30

Prezydent Rosji, Dimitrij Miedwiediew przekazał przebywającemu w Moskwie, p.o. prezydenta Bronisławowi Komorowskiemu dokumentację na temat zbrodni katyńskiej.

Dziwne, Rosjanie wzięli się za odtajnianie Katynia 1940 roku i przyznali się do ludobójstwa dopiero po śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i 95. najważniejszych ludzi w Polsce. Wszystko niby fajnie. Mam tylko prośbę, ażeby to Bronisław Komorowski nie oślepł tą kwazi-przyjaźnią z Kremlem. Bo jeszcze się na niej przejedziemy.

Bardzo bym chciał, żeby w końcu udało się - jak powiedział mediom Komorowski - rozsupłać węzeł katyński. Jednakże jestem sceptyczny. Kilka tygodni temu, wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych rosyjskiej Dumy, Andriej Klimow zażądał [w dodatku we francuskim dzienniku "Le Figaro"]: "Moskwa oczekuje od Warszawy gestów wzajemności" [po tym, jak Miedwiediew pierwszy raz przyznał się, że to jego kraj wymordował polską inteligencję w Katyniu].

Dzisiejsza wizyta Komorowskiego w Moskwie jest częścią jego kampanii wyborczej. Zaś bardzo dobry gest, dobry krok, w dobrą stronę [przekazanie 67 tomów stronie polskiej] częścią polityki rosyjskiej. O ile działania kandydującego Marszałka RP mogę rozumieć, o tyle gestów Rosjan nie rozumiem wcale. Cały czas zastanawiam się, co kombinują rosyjskie władze. Dlaczego są dla nas aż tacy mili?

Dostrzegam tu paradoks. Chciałbym również być dobrze zrozumiany. Kreml nie był zadowolony z prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Natomiast śp. Lech Kaczyński mocno walczył o prawdę katyńską. Po 10 kwietnia 2010, Rosjanie raptownie otworzyli się na Polskę, przyznali się do zbrodni 1940 roku. Przekazali na ręce Komorowskiego 67 tomów dokumentacji z umorzonego 6 lat temu rosyjskiego śledztwa, które wg IPN-u i wielu innych nie zawierają nic nowego, o czym Polska by nie wiedziała. Ale jakiś krok zrobili.

Za czasów Aleksandra Kwaśniewskiego była cisza, bo lewica nie miała większej potrzeby głoszenia prawdy. Lech Kaczyński walczył o prawdę, ale sukcesu na dobrą sprawę nie odniósł. Teraz obowiązki prezydenta - póki co na chwilę - przejął Komorowski i Rosja od razu otworzyła swoje drzwi. I dlatego boję się tej przyjaźni PO-wsko - rosyjskiej.

Rosjanie, na razie, poczynają kroki w kierunku ujawnienia prawdy o zbrodni katyńskiej. Ale co, jeśli Bronisław Komorowski nie zostanie prezydentem? To samo, jeśli zostanie nim Jarosław Kaczyński - rosyjskie drzwi ponownie się zatrzasną.

Ostatnio: 58839 odwiedzin

Człowiek, piłka nożna, kabaret i, w mniejszym stopniu, polityka - to moje życie. Online: All: Zamieszczone na tej stronie wszystkie notki należą do autora tego bloga i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za jego zgodą. Myśli Studenta Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka