Fuzja PKN ORLEN i Lotosu. Pojawi się nowy gracz na polskim rynku - kto to będzie?

Premier mówił, że fuzja PKN ORLEN i Lotosu to jeden z ważniejszych procesów dla polskiej gospodarki, fot. KPRM/Krystian Maj
Premier mówił, że fuzja PKN ORLEN i Lotosu to jeden z ważniejszych procesów dla polskiej gospodarki, fot. KPRM/Krystian Maj
Nadchodząca fuzja PKN ORLEN i Lotosu pociągnie za sobą (co jest wymogiem Komisji Europejskiej) konieczność odsprzedaży części aktywów tych firm. Nie musi to oznaczać, że polski koncern ulegnie osłabieniu – sytuacja może być zupełnie odwrotna.

Warsaw Enterprise Institute zorganizował debatę pt. „Współpraca energetyczna w ramach Trójmorza”, w której eksperci WEI oraz zaproszeni goście przeanalizowali jeden z głównych filarów kooperacji państw w ramach inicjatywy Trójmorza, jakim jest energetyka.

Nowy gracz na polskim rynku paliw

Obecnie Polska znajduje się w niezwykle ważnym punkcie. Już w czerwcu poznamy nowego partnera PKN ORLEN, a co za tym idzie, nowego gracza na polskim rynku, który przejmie odsprzedane – w ramach fuzji – aktywa. Wciąż nie wiadomo, jakie firmy będą zainteresowane obecnością w Polsce, ale – jak tłumaczył Maciej Szozda  ekspert ds. rynku paliw – choć nie znamy oficjalnej listy oferentów, to na rynku mówi się już o kilku spółkach poważnie zainteresowanych tą transakcją. 

Zobacz też:

PKN ORLEN zakończył emisję zielonych obligacji

PKN ORLEN - dywidendy za 2020 rok. Absolutorium dla Daniela Obajtka

Z uwagi na to, że jest to fuzja podmiotu z dominującym udziałem Skarbu Państwa, to kryteria wyboru partnerów są rzeczą niezwykle złożoną. – Zainteresowani są przede wszystkim Saudi Aramco z Arabii Saudyjskiej, węgierski MOL i słyszy się także o Circle K. Nie sądzę, aby BP było zainteresowane tymi aktywami – mówił podczas debaty Maciej Szozda.

MOL, Saudi Aramco czy Circle K?

– Co może nam dać Saudi Aramco? Przede wszystkim ropę naftową, ale oprócz tego oraz know-how w zakresie petrochemicznym i upstreamowym. Natomiast boję się Saudi Aramco z dwóch przyczyn. Po pierwsze dlatego, że nie mamy do czynienia z demokratycznym krajem, który będzie naszym parterem. Po drugie, państwo to nie ma żadnych aktywów w Europie. Nie wiadomo po co im wejście do Europy akurat przez Polskę. Chyba że są to jakieś geopolityczne wojny np. z Rosją? Jeżeli zaś chodzi o Circle K to oni nie wniosą żadnego know-how w zakresie petrochemicznym, który Gdańskowi jest niezwykle bardzo potrzebny - uważa Szozda.

Według eksperta firmą, która najbardziej będzie pasowała do tej roli, jest MOL. Koncern ten, wielkością zbliżony do PKN ORLEN, posiada zarówno rafinerie, petrochemie, jak i dużą sieć stacji paliwowych (ok 2 tys.) w krajach regionu. Gdyby dokonać wymiany zasobów między tymi firmami, spółka PKN ORLEN-LOTOS mogłaby de facto zwiększyć zasięg i zyskać dostęp do rafinerii w regionie. Należy również zauważyć, że MOL posiada znaczną bazę polskich akcjonariuszy, którzy posiadają 5% całego kapitału zakładowego spółki, czyli około 11% akcji w wolnym obrocie.

Transakcja polityczna czy biznesowa?

Najlepszym wyjściem z tej sytuacji byłoby znalezienie partnera, z którym będzie można dokonać transakcji swapowej, tj. wymiany zasobów rafineryjno-petrochemicznych i stacji benzynowych w regionie, w pobliżu Polski, tak by nabytych zasobów można było użyć do stworzenia silnej synergii.

Zdaniem Pawła Czerwińskiego, doradcy Prezydenta RP, transakcja będzie miała charakter także polityczny. - Mam nadzieję, że taki skonsolidowany podmiot będzie miał istotną pozycję międzynarodową. Nie tylko w skali regionu, a na pewno czołową w skali Trójmorza. Ponadto każde przedsięwzięcie, które przyczyni się do przyspieszenia dekarbonizacji, jest pozytywne – także w kontekście politycznym, bo wpływa na wizerunek Polski na arenie międzynarodowej - powiedział Czerwiński. 

Takiego samego zdania był dziennikarz i analityk Jakub Pawłowski, który ocenił, że w przypadku tak dużych transakcji i tak dużych strategicznych aktywów, trudno mówić wyłącznie o biznesowych kwestiach. - Wybierając korporację, która wchodzi do Polski, wpuszczamy elementy rządu tego państwa, dlatego rzeczą najbardziej istotną jest spojrzenie na to, czy jest to nam rząd przychylny - dodał historyk Andrzej Krajewski.

Prezes Instytutu Jagiellońskiego Marcin Roszkowski skonstatował, że Polska stała się w ostatnich latach bardzo aktywnym i atrakcyjnym miejscem dla inwestorów. – Wpływ państwa na energetykę jest istotny i w całej tej transakcji najważniejszym elementem jest dopuszczenie, poprzez wytyczne KE, na polski rynek nowego podmiotu innego niż dotychczasowi gracze do rynku hurtowego paliw. Ważne jest wybranie takiego partnera, który też coś dodatkowego nam da. Coś, co nie jest tylko zerami i jedynkami na koncie.

Dlaczego połączenie PKN ORLEN i Lotosu jest takie ważne

Jacek Ciborski, ekspert Departamentu Fuzji i Przejęć PKN ORLEN, podkreślał, jak ważna jest ta fuzja dla naszego kraju, tłumacząc, iż jest to jedna z największych (o ile nie największa w historii Polski), transakcja ostatnich 30 lat. – PKN ORLEN, oceniając partnerów do realizacji fuzji, bierze pod uwagę m.in. zapewnienie bezpieczeństwa transakcji, a także zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju (dostawy paliw do gospodarki na uzasadnionych ekonomicznie warunkach) – tłumaczył.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka