Szczerze męczą mnie te medialne maniery na S24, różnych nadgorliwców ideo-poprawności (lewica/prawica -jedna kurwica).
Dlatego poszukuję łamaczy nastrojów, które pokazują, że poza grajdołem jest jeszcze świat.
Ale łatwo nie jest, bo przebywając za granicami człowiek tęskni za klimatami z grajdoła. Ale siedząc w grajdole, czuję na gardle zaciskającą się pętlę mafijnego grajdolstwa i niemocy poczciwości. I rodzi się tęsknota za smakami i zapachami świata, choć kalendarz nie pomaga i koronafaszyzm szaleje po całym świecie, choć nie wszędzie tak samo, ale więzi ludzi.
Jak mawiał mój stary, wyjedziesz z grajdoła, to potem zawsze będziesz czuł nostalgię, nieważne gdzie będziesz. Przerabiali to moi przodkowie, ja przerabiałem, i przerabia mój syn. Dlaczego tak urządzona jest Polska, że wszystko rusza się jak w smole 5x ciężej niż w lepszych krajach? Oczywiście mam odpowiedź - winna jest mafia. Ale jak społeczeństwo może zabezpieczyć się przed mafią? Potrzebny dobry system, ba jak go zaimplementować w smole?
I tylko Mu tymczasem daje ukojenie. Mu przywodzi, w wirtualnym aspekcie, nowe smaki i zapachy.




Komentarze
Pokaż komentarze (6)