Nie łapiecie kontekstu , ale jest takowy, mam rodzinny motyw (o którym nie powiem), ale jest jak z bajki, z lat 30'tych ubiegłego wieku w N.Y.
Potem spędziłem lat kilka w N.Y. i mam sentyment do takich motywów muzycznych:
Możecie tego nie trawić, ale ja to odbieram inaczej. Sorry!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)