Politycy aktualnej władzy wykonawczej postępują tak, jakby uważali obywateli za idiotów, męcząc nas swymi badziewnymi opowieściami, a jednocześnie robiąc szwindle przy polityce obronnej. Przykładowo wywalając kupę kasy na sprzęty których nie dostajemy oraz złomy niedostosowane do polskich warunków. Niech sobie w te Cougary i Abramsy wsadzą figury rządowe i generalskie i wożą się nimi, z poczuciem bezpieczeństwa, aż te pojazdy się skanibalizują, co dużo czasu im nie zajmie. Cóż taki jest koszt utrzymania aktualnej dyktatury w kraju.
Ale niech nie przeszkadzają tym porządnemu wojsku, które ma realne obowiązki na granicach. Co robić dla obrony granic -aktualnie? Trzeba się przygotować na eskalację (nie robić eskalacji, tylko być na nią przygotowanym). W tym celu musimy się liczyć z użyciem broni ostrej. Spodziewałbym się kolejnych rozmaitych wariantów przekraczania granic, z ukrytym wsparciem wojsk agresora. Te akcje trzeba nagrywać i ujawniać w naszych mediach na cały świat. Natomiast nasi żołnierze muszą być chronieni i dla tego celu ma służyć nasz pojazd prezentowany na filmiku:
Trzeba natychmiast zorganizować maksymalne siły i środki na produkcję tych pojazdów. Wiemy, że polska produkcja najlepiej i najtaniej wypełni nasze potrzeby i będzie nieczuła na kaprysy i warunki zachodnich koncernów.
Aktualnie pojazd ma mieć zamontowany UKM 7,62mm i granatnik 40mm, na zdalnie sterowanym wsporniku, z porządnym celownikiem snajperskim i noktowizorem (to już jest technicznie dostępne). Później, w miarę konieczności, można to rozszerzać na większe kalibry. Pojazd wytrzyma ostrzał z kalibru do 14.5mm więc jest dobrze. Bałbym się tu ostrzału z granatnika np. RPG-7, dlatego pojazd zabierze spieszającą się załogę i musi umieć manewrować (być może pod osłoną dymu). Ale jego szybkość i siła powinna wystarczyć do utrzymania szczelności granicy. Do wsparcia można gdzieś trzymać Rosomaki.
Ponadto pojazd powinien dysponować kilkoma dronami rozpoznania i dokumentacji filmowej sytuacji. Również dysponować modułem audio do nadawania poleceń głosowych do agresorów. To wszystko powinno działać w sieciowym systemie, w czasie rzeczywistym.
Tyle wyobrażam sobie teoretycznie, a praktyka da korekty i modyfikacje. Może się mylę, więc chętnie zapoznam się z konstruktywnymi uwagami.
To są wymagania na dziś od szarego obywatela, obserwującego poczynania władzy, aktualnie wyalienowanej ze społeczeństwa i podążającej ścieżką własnych interesów. Wiedzcie, że my-lud polski mamy oczy i rozumy nie gorsze od waszych, a wasze słowa i czyny będą zapamiętane.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)