Czy to warte uwagi? Co myślicie?
ETF na BTC - w hurcie (dla wielkich firm/instytucji). Ale może też dla ludzi z ulicy (retail)?
Ale czym innym były banknoty (fiat), jak nie kwitem na złoto? - Ale potem zastosowano 'rezerwę cząstkową' i stopniowo system się popsuł.
Ale trzeba też widzieć dynamikę świata, rzeczy się zmieniają i pojawiają się okna szans, które potem znikają.
Rozumiem, że owe ETF'y na jakiś asset zapewniają pełną i dostępną wymienialność na dany asset (minus opłata manipulacyjna).
Kwit (ETF) na złoto ma sens, bo złoto jest nieporęczne i podrabialne.
Kwit (ETF) na BTC nie ma sensu, bo BTC to wartość + transport tejże - w jednym protokole -jest poręczny i niepodrabialny.
Zatem finansowi demiurdzy, zarabiający na operacjach kwitami wszelakimi, muszą zrobić tak, aby kwit na BTC miał sens. Czyli muszą jakoś upośledzić BTC. A można to zrobić regulacjami państwowymi i przymusami. Ale tu wszelkie pazerności i przegięcia kosztują wywalenie się całego systemu, bo ludzie mogą przejść na inny obieg pieniądza i porzucić handel kwitami demiurgów.
I tu muszą zaistnieć: przymusy, duraczenia (np. z CBDC) i szantaże (wojny). Ale jaka będzie realna skuteczność tego?



Komentarze
Pokaż komentarze