Puśćmy wodze fantazji:
A w Europie, jak należałoby oczyścić władze (by znów nie budowano szafotów)?
Taki wódz Europy (chyba nie Merz, bardziej Macron, albo...), w ramach E6 reformuje biurokrację. Najpierw odcina od kasy KE i wyznacza nową, lepszą KE. Potem musi zlikwidować starą europejską biurokrację, bo ta by tylko wadziła (co do formy nie wypowiadam się). I na gruzach tej biurokracji można powołać nową odchudzoną i która będzie miała w pamięci los starej biurokracji i nie waży się pączkować, tak bezczelnie jak stara i nie ulegnie syrenim śpiewom Moskwy, czy Pekinu.
Ale to tylko taka piosenka.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)