kungalu kungalu
110
BLOG

Jak Polska będzie bita za Tuska?

kungalu kungalu Polityka Obserwuj notkę 5




W analizowanej rozmowie Marek Budzisz odnosi się do doniesień medialnych (m.in. z Onetu i brytyjskiego The Telegraph) opierających się na informacjach amerykańskiego wywiadu, według których zagrożenie rosyjską prowokacją lub działaniem militarnym wobec Polski jest obecnie oceniane jako wyższe niż w przeszłości.

Zgodnie z dyskusją, ze strony Rosji Polsce grożą przede wszystkim dwa główne scenariusze militarne:

  • Ataki powietrzne na infrastrukturę krytyczną – w tym przede wszystkim przy użyciu dronów. Marek Budzisz uważa scenariusz uderzeń rakietami balistycznymi czy manewrującymi za mało prawdopodobny ze względu na zbyt duży ciężar gatunkowy takiego ataku (ryzyko pełnoskalowego konfliktu z NATO). Spodziewa się raczej nękających prowokacji dronowych.
  • Operacja lądowa o ograniczonej skali – punktowe, ograniczone terytorialnie działanie na obszarze Polski.


Cele ewentualnego ataku Rosji:

  • Przetestowanie spójności NATO: Sprawdzenie, jak Sojusz zareaguje na agresję o ograniczonej skali poniżej progu otwartej, pełnoskalowej wojny.
  • Obnażenie luk w obronie powietrznej: Pokazanie bezradności Polski i braku przygotowania do ochrony własnego nieba (ekspert przypomina zeszłoroczne incydenty z dronami w polskiej przestrzeni powietrznej, po których jego zdaniem nie wyciągnięto wystarczających wniosków operacyjnych).
  • Wpływ polityczno-psychologiczny: Próba zastraszenia polskiego społeczeństwa, co w kalkulacjach Kremla miałoby doprowadzić do wewnętrznych podziałów, wzmocnienia tzw. „partii pokoju” i wzrostu poparcia dla sił dążących do porozumienia z Rosją kosztem relacji z Ukrainą.


Szerszy kontekst geopolityczny:

Ewentualna rosyjska próba rozszerzenia konfliktu na kraje NATO (gdzie Polska jako filar wschodniej flanki jest głównym celem, ważniejszym niż państwa bałtyckie) postrzegana jest jako potencjalna odpowiedź Kremla na rosnącą presję militarną ze strony Ukrainy. Ukraina przejęła inicjatywę strategiczną, uderzając dronami głęboko na tyły wroga (bazy paliwowe w Petersburgu, rafineria w Omsku) i paraliżując logistykę na Krymie, co zmusza Rosję do szukania asymetrycznych odpowiedzi w celu odwrócenia uwagi i wywarcia nacisku na Zachód.


Jaki może być efekt?

Wiemy wszyscy, że Polską rządzi teraz ukraińskie SBU (i Niemcy), umocowane w najwyższych władzach polskich. A to będzie miało konsekwencje, gdy ruscy uderzą w nasz kraj, wtedy za totalne osłabienie państwa Polacy oskarżą Banderland i Tuska. Putin będzie się cieszył.





Generale polski (jakiś tam), gdy Rusek uderzy, to nie kombinuj wiele (olej Tuska) i szybko zaminuj wejście morskie do Królewca (a potem się zobaczy).

Jeśli się spóźnisz, to potem wszystkich będzie bardziej bolało.






kungalu
O mnie kungalu

Fabryka Prostych Rozwiązań                                                                       X                                                                       

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka