Jestem obecny na Salonie od jesieni roku 2018. Pod poprzednim nickiem opublikowałem około 250 notek (w tym kilkaset felietonów). Zdobyłem sympatię 13 obserwujących. W październiku 2020r., po wyprowadzce z Salonu i skasowaniu swego konta powróciłem, tym razem pod nowym nickiem (i awatarem). Opublikowałem 353 notki (w tym kilkaset felietonów), sprowokowałem 139k odsłon i zdobyłem sympatię 6 obserwujących.
Mimo wielu zniechęcających posunięć prowadzonej przez kolejnych właścicieli portalu Salon24 polityki, nie wycofałem się i nadal pragnę tutaj publikować. To dla mnie miła rozrywka i satysfakcja, kiedy widzę zainteresowanie i pochwały blogerów. Ponadto bardzo mnie „kręci” fechtowanie się z nienawistnikami. Moja dewiza tutaj brzmi: „zwiewna lekkość złośliwej ironii”. Efekt? Kilku blogerów już mnie zablokowało. Ja nie blokuję nikogo! I tak sobie działam na Salonie! Sława, nawet tak mizernych rozmiarów, napawa mnie dumą! Chwalę się nią (sławą, nie dumą!) komu popadnie!.
Dzisiaj ukazał się tekst odredakcyjny o Jurasie (jeszcze wisi na SG):
https://www.salon24.pl/newsroom/1483523,akcja-nie-daje-na-owsiaka-przybiera-na-sile-szef-wosp-warto-puknac-sie-w-glowe
Mój komentarz pod tym tekstem, opisujący prawdziwe zdarzenie, został przez cenzora Salonu wystrzelony w kosmos. Oto on:
„Dwa lata temu, w odróżnieniu od lat poprzednich, zauważyłem kręcące się na schodach prowadzących do kościoła dzieciaki z puszką WOŚP. Kilkanaście metrów obok spacerował facet z "obstawy". W kościele (do rozpoczęcia mszy św. było jeszcze kilkanaście minut), zagadnąłem proboszcza, dlaczego nie wyprosił tych wolontariuszy z terenu kościoła (przecież Juras zawsze zarzekał się, że nie zbierają datków pod kościołami!). Proboszcz odpowiedział mi zrezygnowanym tonem, że zwrócił uwagę wolontariuszom, ale wtedy zaatakował go bluzgami "ochroniarz" tych dzieciaków, więc dał sobie spokój...”
Skoro nawet prawda, pozbawiona przecież złośliwości pod adresem możnych tego świata, jest na Salonie tępiona i to w tak brutalny sposób, a ja na Salonie pragnę nadal publikować i wymieniać się z innymi blogerami komentarzami, będę - choćby o takim Owsiaku Jurku pisał tylko teksty pochwalne! Tak więc:
„Panie Jurku! Za Pańską działalność uczciwą i szlachetną oraz transparentną, jestem dla Pana godzien wdzięczności!”
I dalej:
„Aby Pańskie, Panie Jurku wypowiedzi docierały do jeszcze większej liczby wielbicieli, pozwolę sobie z pewną taką nieśmiałością doradzić: „Powinien Pan te wypowiedzi bardziej odrealniać, uniedosłowniać!”"
I na koniec, na taki, że tak powiem ostry finisz:
„Wszystkim Jurasożercom mówię zdecydowane: NIE!”
Inne tematy w dziale Rozmaitości