RE: Trump zapowiada "koniec cywilizacji". Komisja Europejska przerażona apokalipsą
https://www.salon24.pl/newsroom/1497790,trump-zapowiada-koniec-cywilizacji-komisja-europejska-przerazona-apokalipsa
Ta chamska, jednostronna krytyka USA jest po prostu karygodna. Ja wierzę, że to tylko Salon24, a w nim te same przyglupy. Wczoraj uwielbialy USA wraz z komediantem Nawrockim a dzisiaj m.in. piszą:
@Ecoutez
"Putin kiedyś umrze, a Polakom bliżej do Rosji niż USA. Rosja to jednak stabilny partner i przewidywalny."
Trump straszy ‘końcem cywilizacji’, Komisja Europejska mówi o apokalipsie – a tymczasem część Salonu w tym wszystkim potrafi jeszcze kibicować Rosji. To już nie jest tylko różnica poglądów, ale kompletny rozjazd z realiami bezpieczeństwa Polski i Zachodu.
Można dyskutować o błędach amerykańskiej polityki, ale sprowadzanie Stanów do roli głównego zła świata to skrajne uproszczenie i ignorowanie faktu, że to właśnie USA były przez dekady kluczowym gwarantem bezpieczeństwa Zachodu – także Polski.
Łatwo szydzić z ‘komedianta’ i obrażać się na Stany, ale w praktyce to właśnie USA były i są naszym najważniejszym gwarantem bezpieczeństwa. Można nie lubić stylu Trumpa, ale udawanie, że bez amerykańskiego parasola wojskowego i politycznego poradzimy sobie lepiej, to dopiero prawdziwe oderwanie od rzeczywistości.
Ten opis USA jest moim zdaniem jednostronny i przesadnie demonizujący Amerykę. Można krytykować konkretne decyzje Waszyngtonu, ale trzeba też uczciwie przyznać, że to właśnie Stany przez dekady były głównym gwarantem bezpieczeństwa Zachodu, także naszego.
Mówienie wyłącznie o ‘brutalnej dominacji’ i ‘polityce ponad prawem’ całkowicie pomija kontekst: działania Iranu, ryzyko w rejonie cieśniny Ormuz, zobowiązania sojusznicze czy fakt, że to amerykańska potęga wojskowa i gospodarcza stabilizowała wiele regionów, w których inni tylko komentowali z boku.
Owszem, każda eskalacja niesie ogromne ryzyko i warto o tym przypominać, ale przedstawianie USA jako głównego winnego całego światowego chaosu jest intelektualnym uproszczeniem. Alternatywa dla amerykańskiego przywództwa – czy to rosyjska, czy chińska ‘wersja porządku’ – wcale nie musi być ani bardziej pokojowa, ani bardziej szanująca prawo międzynarodowe.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)