Nagranie: Tucker Carlson to Rees-Mogg: Why Fight WW2?
Tucker Carlson przeprowadził ostrą rozmowę z brytyjskim politykiem Jacobem Reesem-Moggiem. W pewnym momencie amerykański publicysta zadał pytanie, które dla wielu Europejczyków brzmiało jak prowokacja: dlaczego Wielka Brytania w ogóle przystąpiła do II wojny światowej?
Carlson ocenia tę decyzję przede wszystkim przez pryzmat jej skutków. Wielka Brytania wyszła z wojny zwycięska, ale gospodarczo osłabiona, zadłużona i pozbawiona dawnej pozycji imperialnej. W kolejnych latach utraciła większość kolonii, a rolę najważniejszego mocarstwa zachodniego przejęły Stany Zjednoczone.
Carlson pyta więc, co na tej wojnie zyskali zwykli Brytyjczycy i czy zwycięstwo nad Niemcami rzeczywiście służyło ich interesom narodowym.
Jacob Rees-Mogg odpowiada w zupełnie inny sposób. Dla niego przystąpienie do wojny było klasycznym wyborem między dobrem a złem. Wielka Brytania przeciwstawiła się państwu prowadzącemu agresywną ekspansję i dążącemu do podporządkowania sobie Europy. Gdyby tego nie zrobiła, prędzej czy później znalazłaby się sama pod niemiecką dominacją.
Najbardziej szokujący moment rozmowy następuje, gdy Rees-Mogg zauważa, że bez brytyjskiego oporu jego rodacy mogliby dziś mówić po niemiecku. Carlson odpowiada: „Kogo to obchodzi?”.
Dla niego sam język nie ma znaczenia, jeżeli państwo jest bezpieczne, zamożne i zdolne do obrony interesów swoich obywateli.
Problem polega jednak na tym, że alternatywą nie była zwykła zmiana języka urzędowego. Niemieckie panowanie oznaczałoby utratę suwerenności oraz podporządkowanie się Wielkiej Brytanii, totalitarnemu imperium opartemu na przemocy i rasistowskiej ideologii. Sprowadzanie tego do pytania, czy Brytyjczycy mówiliby po angielsku, czy po niemiecku, jest efektownym zabiegiem retorycznym, ale niewiele ma wspólnego z historycznymi realiami.
Polska nie była tylko pretekstem
W tej dyskusji nie można pominąć Polski, ponieważ to właśnie niemiecki atak na Polskę stał się bezpośrednią przyczyną przystąpienia Wielkiej Brytanii do wojny.
31 marca 1939 roku premier Neville Chamberlain ogłosił w Izbie Gmin brytyjskie gwarancje niepodległości Polski. 25 sierpnia podpisano polsko-brytyjski układ o wzajemnej pomocy. Po niemieckiej napaści z 1 września Wielka Brytania zażądała wycofania wojsk niemieckich, a 3 września wypowiedziała Niemcom wojnę.
Carlson przypomina spory terytorialne powstałe po traktacie wersalskim i sugeruje, że część niemieckich roszczeń wobec Polski można było traktować jako próbę rewizji niesprawiedliwego porządku.
Takie przedstawienie sprawy pomija jednak podstawowy fakt: Hitler nie dążył jedynie do przyłączenia Gdańska i budowy drogi przez Pomorze. Rozbiór Czechosłowacji, żądania wobec Polski, pakt z sowiecką Rosją oraz późniejsza okupacja kolejnych państw pokazały, że jego celem była dominacja Niemiec w Europie.
Polska nie odrzuciła zatem niewinnej propozycji skorygowania granic. Odmówiła zgody na stopniowe sprowadzenie jej do roli państwa satelickiego Niemiec.
Brytyjskie gwarancje i polskie rozczarowanie
Z polskiej perspektywy odpowiedź Rees-Mogga również nie może zakończyć całej dyskusji. Wielka Brytania rzeczywiście wypowiedziała Niemcom wojnę, ale nie była w stanie uratować Polski przed klęską.
Na zachodzie nie przeprowadzono ofensywy, która zmusiłaby Hitlera do przerzucenia znacznej części wojsk z Polski. Francja i Wielka Brytania rozpoczęły wojnę, lecz przez pierwsze miesiące nie podjęły działań odpowiadających nadziejom, jakie Polacy wiązali z zawartymi sojuszami.
Jeszcze bardziej gorzkie było to, co wydarzyło się 17 września 1939 roku. Od wschodu na Polskę napadł Związek Sowiecki, realizując tajne ustalenia paktu Ribbentrop–Mołotow.
Wielka Brytania potępiła sowiecką agresję, ale nie wypowiedziała wojny Związkowi Sowieckiemu. Brytyjskie zobowiązania zostały bowiem skonstruowane przede wszystkim na wypadek niemieckiego ataku, a Londyn nie zamierzał otwierać kolejnego frontu przeciwko Moskwie.
To pokazuje różnicę między językiem moralnym a polityką mocarstw. Wielka Brytania walczyła w obronie określonego porządku europejskiego, ale równocześnie podejmowała decyzje zgodne z własnymi możliwościami i interesami. Polska była sojusznikiem, lecz nie miała wpływu na wszystkie brytyjskie kalkulacje.
Czy Brytyjczycy walczyli tylko za Polskę?
Nie. Polska była bezpośrednim powodem wypowiedzenia wojny, ale za decyzją Londynu stało coś więcej.
Niemcy kontrolujące Polskę, Czechosłowację, Francję, kraje Beneluksu i wybrzeże Kanału La Manche stanowiłyby dla Wielkiej Brytanii śmiertelne zagrożenie. Hitler uzyskałby dostęp do ogromnych zasobów przemysłowych, surowców, portów i siły roboczej podbitych państw.
Z brytyjskiego punktu widzenia chodziło więc nie tylko o honor i dotrzymanie słowa Polsce, lecz także o niedopuszczenie do sytuacji, w której jedno agresywne mocarstwo całkowicie zdominuje Europę.
Carlson pyta, czy wojna leżała w interesie zwykłych Brytyjczyków. Można jednak odwrócić to pytanie: czy w interesie Brytyjczyków leżało pozostawienie Hitlerowi wolnej ręki na kontynencie?
Pokój mógłby się okazać jedynie czasowym zawieszeniem konfliktu, obowiązującym do chwili, gdy Berlin uznałby, że nadszedł odpowiedni moment do ostatecznego rozprawienia się z Wielką Brytanią.
Polacy walczyli dalej
Polska została podbita, ale nie skapitulowała jako państwo. Polscy żołnierze, piloci, marynarze i pracownicy wywiadu kontynuowali walkę u boku aliantów.
Jeszcze przed wojną polscy matematycy Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Żygalski złamali szyfr niemieckiej Enigmy. W lipcu 1939 roku przekazali Brytyjczykom i Francuzom swoją wiedzę, dokumentację i rekonstrukcje urządzenia. Stało się to jednym z fundamentów późniejszych sukcesów kryptologów w Bletchley Park.
W Bitwie o Anglię walczyło 145 polskich pilotów. Dywizjon 303 stał się najskuteczniejszą jednostką myśliwską RAF uczestniczącą w tej bitwie, chociaż do walki przystąpił później niż wiele brytyjskich dywizjonów.
Polacy walczyli również w Afryce, we Włoszech i na froncie zachodnim. Żołnierze generała Władysława Andersa zdobyli Monte Cassino, otwierając aliantom drogę do Rzymu.
Jest w tym historyczny paradoks. Polacy pomagali bronić Wielkiej Brytanii i wyzwalać Europę, ale po zakończeniu wojny ich własny kraj znalazł się w strefie wpływów ZSRR.
Wielka Brytania zachowała wolność. Polska, która formalnie przystąpiła do wojny, nie odzyskała pełnej suwerenności.
Rok 1939 i dzisiejsza Rosja
Rozmowa Carlsona z Rees-Moggiem nie jest wyłącznie sporem o przeszłość. Rees-Mogg ostrzega, że Wielka Brytania powinna przygotować się na możliwość konfliktu z Rosją. Carlson stosuje wobec tego ostrzeżenia ten sam test, którym ocenia decyzję z 1939 roku: czy kolejna wojna rzeczywiście leży w interesie obywateli?
Dla Polski podobieństwa są szczególnie niepokojące. Polska pamięta nie tylko niemiecki atak z 1 września, lecz także sowiecką agresję z 17 września. Pamięta również o wartości gwarancji, za którymi nie stoi wystarczająca siła wojskowa ani gotowość do natychmiastowego działania.
Z tego doświadczenia nie wynika jednak, że sojusze są bezwartościowe. Wynika raczej, że samych deklaracji nie wystarczy. Państwo musi mieć własną zdolność obrony, a jego sojusznicy muszą dysponować realnymi planami, wojskiem i polityczną wolą ich użycia.
Zwycięstwo i cena zwycięstwa
Carlson ma rację w jednym: wojny należy oceniać nie tylko na podstawie wzniosłych deklaracji, lecz także na podstawie ich kosztów i rezultatów. Wielka Brytania pokonała Hitlera, ale utraciła imperium i pozycję najpotężniejszego państwa świata.
Nie oznacza to jednak, że uniknięcie wojny pozwoliłoby jej zachować dawną potęgę. Państwo może bowiem uniknąć kosztów walki, a mimo to stracić wolność, znaczenie i możliwość decydowania o własnym losie.
Rozmowa pokazuje zderzenie dwóch sposobów myślenia. Carlson pyta o interes narodowy, koszty i konkretne korzyści dla obywateli. Rees-Mogg odpowiada na pytania o moralność, honor i obowiązek przeciwstawienia się złu.
Historia Polski pokazuje, że obie perspektywy są potrzebne. Moralność bez siły może zakończyć się samotną klęską. Polityka pozbawiona moralnych granic może natomiast prowadzić do zaakceptowania każdej agresji, jeżeli tylko opór wydaje się zbyt kosztowny.
Wielka Brytania po 1945 roku straciła imperium, ale zachowała niepodległość. Polska walczyła od pierwszego do ostatniego dnia wojny, a mimo to przez niemal pół wieku utraciła pełną suwerenność.
I właśnie ten polski wątek najbardziej utrudnia udzielenie prostej odpowiedzi na pytanie Tuckera Carlsona.
Źródła ogólne
-
Parlament Brytyjski, wystąpienie Neville’a Chamberlaina dotyczące wypowiedzenia wojny Niemcom, 3 września 1939 r.:
https://api.parliament.uk/historic-hansard/commons/1939/sep/03/prime-ministers-announcement -
Parlament Brytyjski, dokumenty dotyczące polsko-brytyjskiego układu o wzajemnej pomocy:
https://hansard.parliament.uk/commons/1939-11-15/debates/28c12418-fc51-49f5-83d5-084d7556a3fd/TheWar%28BritishCommunication%29 -
Parlament Brytyjski, debata o sowieckiej napaści na Polskę we wrześniu 1939 r.:
https://hansard.parliament.uk/Lords/1939-09-20/debates/624c086e-f085-47ef-91d7-274d2f8213a3/TheWarRussiaSIntervention -
RAF Museum, udział polskich lotników w Bitwie o Anglię:
https://www.rafmuseum.org.uk/research/online-exhibitions/history-of-the-battle-of-britain/battle-of-the-nations -
Agencja Wywiadu, polscy matematycy i złamanie szyfru Enigmy:
https://aw.gov.pl/pl/historia/348,To-oni-zlamali-Enigme.html -
Instytut Pamięci Narodowej, 2. Korpus Polski i bitwa o Monte Cassino:
https://ipn.gov.pl/pl/historia-z-ipn/219069 -
Pełna rozmowa Tuckera Carlsona z Jacobem Reesem-Moggiem:
https://tuckercarlson.com/tucker-show-jacob-rees-mogg-100226


Komentarze
Pokaż komentarze (1)