FB:   Wspaniałe małżeństwo
FB: Wspaniałe małżeństwo
Eternity Eternity
207
BLOG

Gortat powiedział prawdę — i dlatego internetowe zera dostały szału

Eternity Eternity Społeczeństwo Obserwuj notkę 36


“Polish Hammer! Polish Hammer!”

“Come on, Gortat, show them how it’s done!”


Tabliczka mnożenia, IQ, „młot”, „mały mózg”, „kafar”, „nie rozumie” — wszystko, byle tylko nie odnieść się do sedna sprawy. A sedno jest proste: Gortat powiedział rzecz oczywistą. Jeśli prezydent państwa nazywa ustawki pseudokibiców „dżentelmeńskimi”, to jest to skandal. Przemoc nie staje się szlachetna dlatego, że ktoś ubiera ją w eleganckie słowo.

image

Marcin G. a co to za ch-j?


Ale prawicowy chór nie dyskutuje z argumentami. On rzuca się na człowieka. Bo Gortat nie cierpi PiS-u, Kaczyńskiego i tej całej mentalności usprawiedliwiania wszystkiego, co „nasze”. Więc trzeba go opluć, ośmieszyć, sprowadzić do jednego żartu z tabliczki mnożenia.


Tylko zapytam: co wy zrobiliście dla Polski?


Gortat grał w NBA. Reprezentował Polskę. Przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców za granicą. W USA reklamował Polskę samym swoim nazwiskiem i obecnością — każdy kibic koszykówki wiedział, że Marcin Gortat to Polak. Prowadził akcje charytatywne, pracował z młodzieżą, zbudował coś realnego.


A wy?


Kim jesteście poza anonimowymi nickami, złośliwością i jadem w komentarzach? W realnym świecie często zero odwagi, zero dorobku, zero znaczenia — za to w internecie wielcy sędziowie cudzej inteligencji. Tacy bohaterowie klawiatury, którzy całe swoje „męstwo” mieszczą w obelgach pisanych pod cudzym nazwiskiem.


I właśnie dlatego Gortat trafił w punkt. Bo gdy zabrać takim ludziom Twittera, Facebooka, Salon czy inne miejsce do plucia, bardzo często zostaje pustka. Nie ma argumentów, nie ma osiągnięć, nie ma odpowiedzialności za słowo. Jest tylko żal, kompleks i potrzeba kopnięcia kogoś, kto naprawdę coś osiągnął.


Można się z Gortatem nie zgadzać. Można polemizować z jego słowami. Ale to, co widać w większości tych komentarzy, nie jest polemiką. To pokazuje frustrację ludzi, których najbardziej boli to, że ktoś znany, samodzielny i niezależny mówi głośno, co myśli o ich politycznych idolach.


I dobrze, że mówi.


Marcin Gortat to nie tylko były zawodnik NBA, ale także jeden z najbardziej rozpoznawalnych Polaków w świecie amerykańskiego sportu. Spotykał się z politykami, sportowcami, wojskowymi i ludźmi kultury — bo przez lata był twarzą Polski za granicą znacznie bardziej rozpoznawalną niż niejeden zawodowy patriota z internetu.

Eternity
O mnie Eternity

Try to be Meraki, - means “to do something with soul, creativity, or love”

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (36)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo