HnMajewski HnMajewski
104
BLOG

O pogardzie dla nauki

HnMajewski HnMajewski Społeczeństwo Obserwuj notkę 8

"I’m not scared of a germ. I used to snort cocaine off of toilet seats."

Robert Francis Kennedy Jr.
United States Secretary of Health and Human Services


------
Pod absurdalnym tekstem
https://www.salon24.pl/u/gpspl/1519530,aktualna-wiedza-medyczna

...znajduje się komentarz, oryginalnie podzielony na akapity prezentujące różne techniki pogardy dla nauki:
https://www.salon24.pl/u/gpspl/notka-komentarze/1519530,aktualna-wiedza-medyczna#comment-29063198


...które króciutko omówię.


*
Niestety, nauka ( w tym i medycyna) w naszych czasach bardzo spsiała, a etos uczonego praktycznie nie istnieje. I nie dotyczy to tylko Polski. Wielu dyskutantów powołuje często jako argument przesadzający tzw. consensus wśród naukowców. Jednak w nauce nie ma czegoś takiego jak consensus. Prawda nie zależy od ilości naukowców przekonanych o prawdziwości jakiegoś stanowiska. Natomiast jeżeli chodzi o współczesną naukę, np. naukę o klimacie, szczepienia, przyczyny i leczenie depresji, teorię ewolucji, to problem jest gdzie indziej. Jeżeli część naukowców zajmujących się jakimś tematem mówi jedno, a inna część całkiem coś przeciwnego, to obydwie grupy nie mogą mówić prawdy. Któraś grupa mija się z prawdą. Jeśli robi to nieświadomie to jest to nieuctwo, jeśli świadomie to łajdactwo. Część ludzi (niespecjalistów) wierzy jednej grupie naukowców, a część drugiej. Taką sytuację mamy m.in. jeśli chodzi o AGO (Antropogeniczne Globalne Ocieplenie), prognozowanie klimatu, szczepienia, śmierć mózgu, przeszczepy, leczenie depresji, psychoanalizę, teorię ewolucji Darwina, itp.“

To jest klasyczna manipulacja oparta na fałszywej symetrii. Autor wmawia nam równy podział naukowców, podczas gdy w tematach ewolucji czy klimatu panuje miażdżąca zgoda 99% światowych ekspertów. Mylone jest tu też pojęcie konsensusu, który nie jest „głosowaniem na opinie”, lecz wynikiem setek tysięcy niezależnych badań i twardych dowodów.


*
Jeśli stan układu trzech zmiennych z dynamiką nieliniową jest nieprzewidywalny (co udowodnił E. Lorenz w 1963r.), to jak można twierdzić, że stan klimatu, który jest układem kilkudziesięciu zmiennych (m.in. losowych i z dynamiką nieliniową), za kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt lat będzie taki lub inny. Albo, że wpływając na jeden z czynników klimatu, zmienimy klimat w pożądanym przez nas kierunku. Reasumując, trzeba naprawdę mocnej wiary, aby przyjmować za dobrą monetę twierdzenia o AGO i o możliwości prognozowania klimatu, oraz o możliwości jego zmiany w zamierzonym przez ludzi kierunku. Podobnie jest też w innych naukach.

Autor myli codzienną pogodę z globalnym klimatem. Edward Lorenz udowodnił nieprzewidywalność konkretnych stanów pogody w czasie (efekt motyla), ale nie klimatu, który jest średnią statystyczną tych stanów.


*
Jeśli kwestię homoseksualizmu jako zboczenia/wynaturzenia/zaburzenia Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne wykreśliło z listy zaburzeń psychicznych przez głosowanie i to przeszło minimalną różnicą głosów, to o czym tu mówić. Podobnie przegłosowano kwestię tzw. śmierci mózgu jako kryterium orzekania o śmierci, po to aby można było wypatroszyć z pacjenta organy do przeszczepów.“

Homoseksualizm wykreślono z listy zaburzeń po latach badań empirycznych, a w powszechnym głosowaniu psychiatrów decyzję poparła (w roku 1973) większość 58% do 42%. Dzisiaj w środowisku medycznym i psychiatrycznym panuje niemal stuprocentowy (bliski 100%) globalny konsensus. Ponowne głosowanie nie jest już nawet organizowane, ponieważ traktowanie homoseksualizmu jako zaburzenia uważa się za błąd przeszłości, sprzeczny ze współczesną wiedzą biologiczną i medyczną

Z kolei kryteriów śmierci mózgu nigdy nie przegłosowano – zostały one opracowane przez komitet medyczny Harvardu na podstawie twardych dowodów neurologicznych (jak płaski zapis EEG). Ich celem było humanitarne prawo do zaprzestania uporczywej terapii, a nie żadne „patroszenie ludzi”.



*
Faktem przecież jest, że niejednokrotnie nauka błądziła i nadal czasem błądzi, albo wręcz prowadzi na manowce, a niektórzy naukowcy świadomie kłamią albo bezproduktywnie zajmują się nieweryfikowalnymi spekulacjami. Nawet taka nauka jak fizyka (bardzo mi bliska) potrafi latami zajmować się bezproduktywnie, takimi nieweryfikowalnymi spekulacjami jak teoria strun, czy teoria multiversum, czy teoria Wielkiego Wybuchu. Z faktu, że galaktyki się rozbiegają wcale nie musi wynikać, że kiedyś były w jednym punkcie. I tak jest prawie ze wszystkimi dziedzinami wiedzy, może oprócz matematyki. Jedni naukowcy mówią jedno, a inni coś wręcz przeciwnego. Jedni mówią, że grozi nam katastrofa klimatyczna z powodu nadmiernej emisji CO2, a inni że na temat klimatu w przyszłości nic pewnego nie jesteśmy w stanie powiedzieć. Jedni naukowcy twierdzą, że wszystkie gatunki zwierząt (w tym i człowiek) wyewoluowały od jednego praprzodka w wyniku doboru naturalnego, a inni że nie ma na to przekonywujących dowodów i powątpiewają. Jedni naukowcy twierdzą, że życie (pierwsza komórka) powstało samorzutnie z tzw. "gorącej pierwotnej zupy", inni że to jest nieprawdopodobne, a jeszcze inni że nic na ten temat nie wiemy. Historia nauki jest tak naprawdę historią pomyłek: epicykle u Ptolemeusza, transmutacja metali w złoto, flogiston, eter, samorództwo bakterii, cieplik, jednakowy czas dla wszystkich obserwatorów, itd. Zdarzają się nawet naukowcy oszuści (np. teoria ewolucji Darwina, psychoanaliza Freuda, raport Kinseya, człowiek z Piltdown).

Ten wywód to desperacka próba zrównania niewiedzy z wiedzą. To, że nauka w przeszłości błądziła, udowadnia jedynie, że jako jedyny system potrafi sama korygować swoje błędy. Autor celowo miesza spekulatywne hipotezy (jak teoria strun czy początki życia) z twardymi, udowodnionymi faktami (ewolucja, Wielki Wybuch, ocieplenie klimatu). Nazywanie teorii Darwina „oszustwem” i udawanie, że w kwestii klimatu środowisko jest podzielone po równo, to ordynarne kłamstwo. W tych tematach panuje miażdżący konsensus 99% światowych badaczy, oparty na setkach tysięcy niezależnych dowodów, a nie na „ślepej wierze”.


*
Naukowcy też wszystkiego nie wiedzą i się raczej nie dowiedzą, np. jakiego koloru były dinozaury? Jak powstał Wszechświat? Co spowodowało Wielki Wybuch? Jak powstało życie? Co jest poza granicą obserwowalnego Wszechświata? Skąd się wzięły prawa przyrody? Kto opracował kod i zakodował informację w DNA? Co to jest (albo czym jest) świadomość? Czy hipotezy Goldbacha i continuum są prawdziwe?

Błąd logiczny: autor wmawia, że skoro nauka nie wie wszystkiego, to nie wiemy niczego. Fakt, że nie znamy ostatecznej natury świadomości czy początku praw przyrody, w żaden sposób nie podważa twardych dowodów na ewolucję czy ocieplenie klimatu. Nauka to proces ciągłego odkrywania – dla przykładu, dzięki badaniom melanosomów znamy już dziś autentyczne kolory niektórych dinozaurów (np. rudy Sinosauropteryx). Zrównywanie uczciwego naukowego komunikatu „jeszcze tego nie zbadaliśmy” z prawem do negowania dotychczasowych, bezspornych faktów to czysta manipulacja.


*
A najgorsze jest to, że wielu naukowców wcale nie dąży do poznania prawdy (nawet w nią nie wierzy), tylko uprawia "organizacyjną krzątaninę" (słowa śp. prof. Wolniewicza), aby zarobić na chlebuś z masełkiem i idą w tym kierunku gdzie chlebuś najlepiej smarują oraz ćwierkają z właściwego klucza.

To jest atak osobisty, który ma odwrócić uwagę od braku merytorycznych argumentów. Autor sprowadza globalną naukę do cynicznej pogoni za pieniędzmi, ignorując fakt, że nauka to system wzajemnej weryfikacji, a nie kwestia intencji badacza. Każde badanie musi zostać powtórzone i sprawdzone przez niezależne, często konkurujące ze sobą zespoły na całym świecie. Gdyby teorię ewolucji czy zmiany klimatu dało się obalić, bogate organizacje i korporacje zapłaciłyby za to miliardy. Żaden naukowiec tego nie zrobił, bo w naukach empirycznych liczą się twarde, niemożliwe do podrobienia dowody, a nie to, kto komu „smaruje chleb”.



********************************
From Confederation to Federation
https://federalists.eu/wp-content/uploads/2025/05/From-Confederation-to-Federation-3.png

Unia Europejskich Federalistów (UEF)
https://federalists.eu/
********************************



.




HnMajewski
O mnie HnMajewski

nic

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo