37 obserwujących
2069 notek
1344k odsłony
  163   0

Kamyk odrodzenia Kościoła w Poznaniu

               image

                                                                           KOŚCIÓŁ POWSZECHNY


„Jedyna w swoim rodzaju kaplica znajduje się w nowym bloku na Łacinie, przy ulicy Czesława Niemena 5, pomiędzy gabinetem dentystycznym a biurem sprzedaży mieszkań. Nie ma tu szyldu, wielkiego krzyża czy neonu nad wejściem. Na szybie jest za to plakat, który na pierwszy rzut oka nie pasuje do obiektu sakralnego, bo zachęca do polubienia parafii na Instagramie. Obok jest mniejsza kartka z informacją o godzinach mszy świętych. Na tym nowym osiedlu na poznańskich Ratajach przybywa bloków i mieszkańców. Tuż obok znajduje się olbrzymia galeria handlowa. Do najbliższego kościoła jest blisko, około 15 minut spacerem”.

www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/takiego-kościoła-jeszcze-w-polsce-nie-było-abp-gądecki-zdziwiony/ar-AA11XExf?ocid=msedgntp&cvid=99f9493005214e879dc59235bd481085

Skąd ten pomysł na „Kościół w bloku”? Jedna z opinii głosi, że wielu polskim katolikom uczęszczającym systematycznie w każdą niedzielę do kościoła wyczerpała się cierpliwość bycia niemym uczestnikiem eucharystii bez kazalniczego słowa Bożego. Ci opiniodawcy patrzą zdziwieni na wielu celebrantów mszy św. mechanicznie odczytujących ewangelię, by po odczytaniu wygłosić z kartki komentarz zwany wzniośle homilią, bez słowa refleksji /kiedyś kazań/ na temat praktyki życia katolików.

W miejsce oczekiwanych religijnych komentarzy dotyczących praktyki codzienności życiowych w rodzinie, w pracy, kontaktach społecznych, itd. wierni bardzo często wysłuchują politycznych nagan pod adresem środowisk innych niż katolickie z nużącą narracją pochwał obecnego obozu władzy i radykalnym potępianiem ich opozycyjnych krytyków.

Do takich postaw dochodzi gorszący obraz słabnącej moralności kleru katolickiego potwierdzanego naganną postawą wystawnego życia i gorszącymi obyczajami.

W tej klerykalno politycznej atmosferze wiele środowisk inteligencji katolickiej apeluje od lat o „przywrócenie Kościoła wiernym” zgodnie z domeną Kościoła Powszechnego opartego na Piotrowej opoce ludu Bożego, a nie elicie hierarchów „wchłoniętych” przez establishment władzy.

Przychodzą tam katolicy z taką między innymi argumentacją:

„Przyszedłem tu, bo to jest świątynia, w której nie ma złotych klamek, ale czuć bliskość Boga. Jest jak w domu, a ludzie są dla siebie życzliwi. Zresztą wchodzi się tu jak do domu, bo przecież jesteśmy w bloku, a obok nas jest dentysta i biuro - mówi Marcin, który razem z żoną i dziećmi przyszedł na niedzielną mszę do kaplicy na poznańskich Ratajach. Ten kościół to fenomen w skali kraju”.

Część osób mijających to miejsce spogląda przez szyby z niedowierzaniem, niektórzy zatrzymują się na chwilę i zaglądają do środka. Jeszcze inni cofają się o kilka kroków, by z większej odległości przyjrzeć się, z czym mają do czynienia. Wuchta wiary (w gwarze poznańskiej mówi się tak na dużą grupę ludzi - przyp. red.) kieruje się jednak do środka tego konkretnego lokalu na parterze, między stomatologiem i biurem sprzedaży.

W niedzielę, chwilę po godzinie 10, w środku jest już spory tłum, na oko zdecydowanie ponad sto osób. Większość stanowią młodzi ludzie, nie brakuje też dzieci. Część z nich siedzi na poduszkach na podłodze, inne próbują się wyrwać z wózków, by dołączyć do swoich koleżanek i kolegów. Jest gwarno i radośnie.

Taka inicjatywa odzyskania Kościoła przez wiernych nie była przyjęta entuzjastycznie przez poznańskich biskupów, na szczęście jednak nie spotkała się też z odrzuceniem, bo Metropolita Poznański abp Stanisław Gądecki – przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski – wydał dekret o erygowaniu parafii na poznańskim osiedlu Łacina.

W nabożeństwie wzięło udział ok. 30 wiernych nowo erygowanej parafii pw. Imienia Jezus. Proboszcz wspólnoty, ks. Radek Rakowski, każdego z nich powitał osobiście.

Kto zna moją chrześcijańską naturę ten domyśla się, że ta poznańska inicjatywa umocniła moją nadzieję powrotu Wspólnoty Wiernych do roli głównego podmiotu Kościoła, prawdziwego gospodarza dóbr parafialnych /demokratyczna własność wiernych - parafie/ uznającego zwierzchnictwo duchowe kleru w kwestiach wiary i zarządu nad obiektami sakralnymi. Zaś mienie parafialne /areały ziemi uprawnej i innych terenów, oraz obiektów/ będzie podlegać parafianom reprezentowanym przez Rady Parafialne przywrócone do roli właściciela parafialnych dóbr.

www.pl.aleteia.org/2022/09/05/kosciol-w-bloku-oficjalnie-otwarty-wspaniala-msza-ciepla-dajaca-sile-galeria/

No cóż, wydaje się, że poznański „kamyk” przywrócenia naszego Kościoła „Ludowi Bożemu” może uruchomić lawinę przebudzenia katolickich wiernych i porzucenia parafii zarządzanych przez kler „sfraternizowany” z polityką i wzorem Poznania budować wspólnotę wolną od frazeologii „bogoojczyźnianej” na rzecz jedności wiernych w duchu Katechizmu:

„KKK 831: 849 Kościół jest powszechny, ponieważ został posłany przez Chrystusa do całego rodzaju ludzkiego. Do nowego Ludu Bożego powołani są wszyscy ludzie. Toteż Lud ten, pozostając ciągle jednym i jedynym, winien się rozszerzać na świat cały i przez wszystkie wieki, aby spełnił się zamiar woli Boga, który naturę ludzką stworzył na początku i synów swoich, którzy byli rozproszeni, postanowił w końcu w jedno zgromadzić... To znamię powszechności, które zdobi Lud Boży, jest darem samego Pana; dzięki temu darowi Kościół katolicki skutecznie i ustawicznie dąży do zespolenia z powrotem całej ludzkości wraz ze wszystkimi jej dobrami z Chrystusem-Głową w jedności Ducha Jego”.

Czyli kościołem są wierni, którym powinni służyć duchowni, a nie odwrotnie!

Na zakończenie przytoczę myśl ks. Adama Bonieckiego tak optymistycznie sformułowaną:

„Wierzę, że po kiepskim okresie przyjdą lepsze czasy, lepsi ludzie i wrócimy do Ewangelii. Tymczasem robię wszystko, żeby przynajmniej nie pogorszyć sytuacji.”

Niech to piękne wyznanie wiary i nadziei ks. Adama będzie resume tej notki.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo