37 obserwujących
2109 notek
1356k odsłon
  90   0

W niedzielę słowa Bożego

                                           image


Moja fascynacja katolicyzmem jest oparta na jego zatroskaniu losem człowieka. Bóg, jako nasz Stwórca musiał się mocno zadumać nad niedoskonałością swojego dzieła, które wyposażył w wolną wolę, źródło nieposłusznych zachowań – począwszy od Ewy – na rzecz egoistycznych satysfakcji osobistych .

Trójosobowy Bóg zszedł więc na Ziemię pod człowieczą postacią syna Bożego, aby osobistym przykładem pokazać nam zasady postępowania godnego nagrody Nieba /zbawienia/.

Przykłady te demaskowały niegodziwości ówczesnego establishmentu polityczno – religijnego, który w zemście za popularyzowanie niemiłych im postaw skazały Go na śmierć.

Nam pozostała refleksja, że po ziemskim ludzkim epizodzie nagroda życia wiecznego jest warta ofiar. Na szczęście żyjemy w czasach, w których życiowa przyzwoitość postępowania nie wymaga ofiary życia.

Wystarczy nie okradać i nie oszukiwać bliźnich. Nie mamić ich umysłów ideologiami wymyślanymi przez zbuntowanych przeciwników DEKALOGU, którzy wzorem rajskiej Ewy nie uznają reguł ograniczających ich „ambicjonalnego szczęścia” kosztem szczęścia środowiska, którego są filarami. Te filarowe postaci, to reprezentanci wszelkich wspólnot od rodzinnych, środowiskowych, religijnych po państwowe.

W ustrojach demokratycznych rywalizowanie ludzi o odrębnych poglądach politycznych odbywa się głównie orężem narracji słownych, najczęściej w kampaniach wyborczych, które właściwie nigdy nie zanikają.

Konkurenci polityczni /przeciwnicy/ nie ustają u nas w nienawistnych, gorszących kłótniach czasami kończących się nawet śmiercią (Marek Rosiak /PiS/, Paweł Adamowicz /PO/).

Obecny czas w Polsce aż kipi od obrzydliwości nienawistnego, politycznie pieniaczego języka pomiędzy obozami władzy i opozycji, co tak wymownie opisał Michał Rusinek w felietonie pt. „Zgraja” (wyborcza/magazyn 21-22 stycznie 2023 r).

Dzisiejsza niedziela jest w Kościele czwartą niedzielą słowa bożego.

Podczas mszy św. katolicy słuchają słów z listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian tej treści:

„Upominam was, bracia, w imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, abyście żyli w zgodzie i by nie było wśród was rozłamów; abyście byli jednego ducha i jednej myśli.

Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, przez ludzi Chloe, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem od Pawła, a ja od Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa».

Czyż Chrystus jest podzielony?

Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?

Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię, i to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża.

Oto słowo Boże”.

www.archidiecezja.lodz.pl/aktualnosci/2023/01/materialy-na-czwarta-niedziele-slowa-bozego-22-stycznia-2023

Z punktu widzenia polskiej polityki ten list św. Pawła powinien być przesłaniem dla katolickich polityków /tych przy władzy i tych w opozycji/ jak bardzo niemiła jest Bogu kłótnia i rozłam między ludźmi tej samej nacji i wiary.

Ja, po wysłuchaniu homilii osobiście poczułem rozczarowanie, że ks. celebrans nie zaapelował do wiernych o chrześcijańską refleksję dotyczącą zaniechania wzajemnej wrogości pomiędzy obozami władzy i opozycji /w przewadze katolicy/ na rzecz porozumienia ludzi przezcież  tej samej wiary i narodowości.

Tutaj kościelna  potęga słowa ma wielkie oddziaływanie na wiernych uczestników obecnych w obu zwalczających się obozach politycznych.

Szkoda, że takich impulsów nie ma w polskim Kościele, co dla wielu z nas jest gorzkim zniechęceniem i ochładzaniem więzi z Kościołem.

Szkody są z tego  równie dotkliwe dla państwa polskiego jak i kościoła.

Czemu więc nie zależy politykom i klerowi polskiego kościoła, aby to zmienić w duchu współczesności zgodnej z biegiem historii? Nie wiem!

Zaś moje domysły są tak straszne, że  boję się je artykułować.

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo