Tytuł tej notki nawiązuje do patriotycznej pieśni trzeciomajowej „Witaj Majowa Jutrzenko”, pieśni euforycznej porównującej Konstytucję 3-Maja z błogim dla Polaków wolnościowym rajem.
Pieśń kończą jednak smutne słowa: „Chociaż kwitł piękny maj, Rozszarpano biedny kraj”.
Krytyków niniejszej publikacji uspakajam, ja nie upatruję w obecnym, polskim konflikcie konstytucyjnym analogii do XVIII-to wiecznych polskich nieszczęść historycznych, choć na upartego wiele cech carycy Katarzyny II można by upatrywać obecnie u Władimira Putina.
Sporo podobieństw dostrzegam jednak w konstytucyjnym konflikcie polsko - polskim często w publicystyce określanym „dwuplemiennością” postaw Polaków dzielonych na obrońców obecnej Konstytucji i jej przeciwników otwarcie deklarujących zastąpienie jej nową konstytucją, inną od obecnej, choć bez wyraźnej wizji ustrojowej.
Niepokoić musi narracyjna ogólnikowość krytyków obecnej ustawy zasadniczej piarowo skoncentrowanej na roli i funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego, z powodu lekceważącego tonu tej krytyki oceniającej władzę sądowniczą, równoważną przecież sejmowi/senatowi (władza ustawodawcza) oraz rządowi i prezydentowi (władza wykonawcza).
[Art. 10.1. Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały.]
Jeżeli w świetle prawa konstytucyjnego niektórzy posłowie, członkowie rządu i urzędnicy prezydenccy z kpiącym uśmieszkiem nazywają posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego (który orzeka zgodność ich ustaw z konstytucją) spotkaniem towarzyskim, to taka płochość postaw reprezentantów władzy ustawodawczej i wykonawczej - wobec równej im władzy sądowniczej - musi głęboko niepokoić uzasadnionym podejrzeniem kompletnego niezrozumienia przez nich ich roli w państwie prawnym i lekceważenie reguł ustrojowych tego państwa.
Zasadność takich podejrzeń dowodzi ten list ministra sprawiedliwości do prezesa TK:
"Próby działania Trybunału Konstytucyjnego poza konstytucyjnym i ustawowym reżimem nie zyskają legitymizacji w postaci uczestnictwa w nich Prokuratora Generalnego. Mogą jedynie stać się przedmiotem podjętej przez niego kontroli przestrzegania prawa". (http://www.tvn24.pl)
Pan minister jawnie ignoruje porządek konstytucyjny w państwie podkreślany przez najważniejsze krajowe autorytety prawa konstytucyjnego oraz światowe, jakim jest Komisja Wenecka.
Sporna „ustawa naprawcza” jest zwykłą ustawą podlegającą nadzorowi konstytucyjnemu, który orzekł właśnie w dużej części jej niekonstytucyjność, więc odmowa respektowanie tego wyroku TK argumentacją z owej ustawy (naprawczej) jest kpiną na pograniczu „zamachu stanu”, a jej ignorowanie podlega, co najmniej odpowiedzialności konstytucyjnej.
Powaga państwa polskiego nie może ignorować opinii światowego autorytetu prawa konstytucyjnego, jakim jest Komisja Wenecka. Przecież z tego powodu rząd polski zwrócił się do niej o opinię, która w pkt, pkt 8, 142 i 143 konkluduje jednoznacznie na czym polega polski impas konstytucyjny:
Pkt 8. Niniejsza opinia dotyczy składu Trybunału jedynie tam, gdzie jest to niezbędne dla zrozumienia problemów konstytucyjnych, jakie mogą wyniknąć z Nowelizacji (patrz część E poniżej). Nie ma potrzeby analizowania Nowelizacji z dnia 19 listopada 2015r., ponieważ została ona uznana za niekonstytucyjną przez Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia 9 grudnia 2015r. Wydaje się, że orzeczenie to rozstrzygnęło kwestie poruszone we wspomnianych zmianach. (http://www.tvn24.pl)
Pnk 142. Niestety, Rząd ogłosił, że nie opublikuje wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 marca 2016 r., ponieważ Trybunał nie dopełnił procedury przewidzianej w Nowelizacji. Dział IV niniejszej opinii wyraźnie wyjaśnia, dlaczego Trybunał powinien był orzec na podstawie Ustawy bez stosowania tej samej Nowelizacji, która była przedmiotem kontroli konstytucyjnej. W konsekwencji wyrok wydany przez dwunastu zasiadających sędziów (z których wszyscy podpisali wyrok, nawet jeśli dwaj z nich wyrazili stanowisko odrębne) nie naruszył polskiego prawa konstytucyjnego.
Pkt143. Odmowa opublikowania wyroku 47/15 z dnia 9 marca 2016 roku nie tylko byłaby sprzeczne z praworządnością, ale taki bezprecedensowy krok przyczyniłby się do dalszego pogłębienia kryzysu konstytucyjnego, spowodowanego wyborem sędziów jesienią 2015 roku i Nowelizacją z dnia 22 grudnia 2015 roku. Nie tylko polska Konstytucja, ale także standardy europejskie i międzynarodowe wymagają, aby wyrok Trybunału Konstytucyjnego był respektowany. Opublikowanie wyroku i jego poszanowanie przez władze jest warunkiem koniecznym do znalezienia wyjścia z tego kryzysu konstytucyjnego. (http://www.tvn24.pl)
Społeczny wydźwięk edukacyjno - wychowawczy wynikający z w/w postaw polskich władz ustawodawczej i wykonawczej w państwie wobec równej im władzy sądowniczej jest wysoce demoralizujący i niebezpieczny w lansowaniu praktyki sabotowania prawomocnych wyroków sądów.
Strach pomyśleć, co by się działo gdyby z powodu „widzi mi się” obywatele wzięli przykład z władzy państwowej ignorując nieprzychylne im wyroki sądowe? Ciekawe, jaka byłaby reakcja rządu, gdyby do budżetu nie wpływały pieniądze należne budżetowi państwa zasądzone prawomocnymi wyrokami NSA? Przecież dłużnik budżetu może wzorem rządu mówić „nie wykonam wyroku sądu, bo moim zdaniem ten wyrok jest krzywdzący”!
Konstytucja, jako fundament państwowości jest niepodważalnym elementem praworządności w państwie i nikt sprawujący władzę z woli narodu nie może odmawiać jej respektowania.
Dlatego w świetle wszystkich autorytatywnych ciał prawnych w zakresie konstytucyjności państwa w kraju i na świecie nikt w Polsce pod odpowiedzialnością prawno-konstytucyjną nie może łamać ustawy zasadniczej.
W Polsce reguła ta nie jest respektowana dlatego zasadnym jest oby taki stan nazwać „zaćmieniem jutrzenki swobody” z uzasadnionym domysłem, że zaćmienie to jak każde inne niechybnie przeminie.
Nie wiemy tylko, jaką cenę za to zapłacimy!
PS.
Rolą konstytucji jest chronienie narodu także przed władzą. W tym kontekście są pytania bez odpowiedzi:
1. Jakie zamiary ma władza wobec Polski niwelując tę obronną rolę konstytucji? 2. Dlaczego władza boi się wymiaru sprawiedliwości?


Komentarze
Pokaż komentarze (7)