folt37 folt37
650
BLOG

PiS skutecznie odświeżył antypolskie klimaty w świecie

folt37 folt37 Polityka historyczna Obserwuj temat Obserwuj notkę 46

Zaprzysiężeni przeciwnicy Polski wszystkich niechętnych nam nacji na świecie  dziękują zapewne PiS-owi za nadzwyczajny prezent przebudzenia uśpionych już antypolskich nastrojów narosłych na tle interpretacyjnej odmienności europejskich dziejów historycznych.

W dużej mierze powstały one na stereotypach narosłych przez wieki i wyolbrzymianych polskich przywar (pijaństwo, pyszałkowatość, agresywność) wynoszonych przez naszych wrogów do ranki cech narodowych.

Okupacyjne zjawisko „szmalcownictwa” (wydawanie Żydów okupantom za korzyści materialne) choć nie było powszechne  zostało nam przypisane z niechęci do Polski jako częste i na siłę wtłoczone do pojęcia współuczestnictwa Polaków w Holocauście.

Ten wrogi nam stereotyp był z upodobaniem powtarzany przez wszelkiej maści nazistów dla umniejszenia (a nawet wykluczania) zbrodni niemieckich na narodzie żydowskim pod skompromitowanym politycznym sztandarem nazizmu właśnie.

Po dziesięcioleciach polskiej ofensywy dyplomatycznej i publicystycznej problem ten został zmarginalizowany do zjawisk incydentalnych, bo świat uznał historyczną prawdę o bezdyskusyjnej winie Niemców za zbrodnie Holocaustu, a wiązanie jej z Polską systematycznie zanikało w publicystyce historycznej i politycznej z wyjątkiem  coraz bardziej cichych głosów antypolskich szowinistów.

W tej światowej atmosferze wygasania owego antypolskiego szowinizmu, PiS nagle wnosi problem na scenę legislacji narodowej nowelizacją ustawy o IPN zaostrzeniem rygoru karnego wobec wszystkich, którzy powiedzą o współudziale Polaków (Polski) w zbrodniach niemieckich.

Niejasność tej intencji wynika z mało ostrego zdefiniowania „przestępstwa” takim zapisem art.55a:

„Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega karze grzywny lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Wyrok jest podawany do publicznej wiadomości. Przepis ten stosuje się do obywateli polskich i do cudzoziemców”.

Wybuchła burza protestów głównie środowisk żydowskich, których rodziny doznały krzywdy ze strony Polaków-szmalcowników wydających ich przodków Niemcom na śmierć, lub bezpośrednich ich mordujących. Ci ludzie uznali, że ustawa zabrania im mówienia o takich zbrodniach „per Polacy”, bo to może być zakwalifikowane jako przypisywanie zbrodni Narodowi Polskiemu.

Nie mnie wkraczać w meritum sporów językowych, ale wywołanie tematu spowodowało światowy rezonans tragedii wojennych Żydów i Polaków w stopniu angażującym rządy Izraela i Polski, a także większości organizacji i instytucji światowych – w tym naukowych – zajmujących się badaniami zbrodni przeciwko ludzkości. 

Ten rezonans wyniósł na pierwsze strony gazet i innych mediów wygasającą już tematykę tytułami: „polskie obozy śmierci”, czy „udział Polaków w Holocauście”, oraz relacjami żyjących jeszcze ofiar wojny  dających świadectwo o czynnym sprawstwie mordów członków ich rodzin przez kolaborujących z Niemcami Polaków.

Oto niepożądany skutej ustawodawczej inicjatywy PiS wniesionej bez racjonalnego powodu zagrożenia dobrego imienia Polski tylko z politycznych kalkulacji PiS liczących na sondażowe korzyści pośród nacjonalistycznego elektoratu tworzącego swoją polityczna bazę w środowiskach polskiego szowinizmu coraz głośniej i bardziej oficjalnie upubliczniających swoje istnienie.

„Zaklinanie” władz zaprzeczaniem, że to mało znaczący margines owego zjawiska rozsypało się jak domek z kart po decyzji wojewody mazowieckiego (warszawskiego) wyłączającego teren stolicy w otoczeniu ambasady izraelskiej gdzie Ruchy Narodowe planowały antyizraelską  manifestację.

Błąd Pis-u jest oczywisty. Powiększa go jeszcze dalsze brnięcie w nim polegające na ignorowaniu prośby ambasady Izraela do marszałka Senatu o odłożenie głosowania projektu ustawy do czasu zakończenia konsultacji polsko izraelskiego zespołu powołanego przez premiera Morawieckiego w porozumieniu z premierem Izraela Beniaminem Netanjahu.

Pomimo tego „porozumienia” premierów Senat w nocy z 31 stycznia na 1 luty przyjął bez poprawek głosami senatorów PiS nowelizację ustawy o IPN, co wypadło jak obraźliwe ignorowanie inicjatywy premierów Polski i Izraela.

Stała się rzecz straszna. Polska obraża kolejnego sojusznika Polski jakim jest (jeszcze) Izrael z olbrzymimi wpływami w świecie Zachodu, który zaczyna do nas tracić cierpliwość.

W poprzedniej krytycznej wobec PiS notce Smutna wizja Polski absolutnie suwerennej” (31.01.2018 r.) zawarłem zdanie: „Tylko patrzeć jak USA wycofają swoje wojska z Polski”.  Ten mój retoryczny zwrot zaczyna mieć coraz realniejsze znaczenie kiedy USA takim oto stanowczym komunikatem ostrzega rządzących:

Zachęcamy Polskę, żeby ponownie oceniła legislację w świetle jej potencjalnego wpływu na zasadę wolności słowa i na naszą zdolność bycia efektywnymi partnerami ….”

https://www.wprost.pl/swiat/10101399/departament-stanu-usa-zaniepokojony-konsekwencjami-ustawy-o-ipn-moze-wplynac-na-relacje-z-usa-i-izraelem.html

Coraz częściej świat pyta, dokąd PiS wiedzie Polskę? I jest to pytanie ze wszech miar bardzo zasadne!

folt37
O mnie folt37

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (46)

Inne tematy w dziale Polityka