30 obserwujących
1670 notek
1117k odsłon
1461 odsłon

Wstydliwa arogancja polskich biskupów

Wykop Skomentuj43

image


Pamiętamy sławetną konferencje prasową Episkopatu Polski po filmie Smarzowskiego „Kler” kiedy arcybiskupi Stanisław Gądecki i Marek Jędraszewski bagatelizowali problem pedofilii w środowisku kleru taką konstatacją: 

*Jakoś nie widać szerszego zainteresowania społecznego. Myślę także o zainteresowaniu rządowym i samorządowym. Co z tego wszystkiego będzie, jeżeli my zlikwidujemy problem pedofilii w Kościele, a on będzie w takim wymiarze w społeczeństwie? - zastanawiał się abp Gądecki.

*Arcybiskup Marek Jędraszewski, zastępca przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, mówił o tym, w jaki sposób Kościół powinien walczyć z problemem pedofilii w jego szeregach. Zalecił "nieskazitelną stanowczość", a nie "zero tolerancji". - Dlatego że to sformułowanie, często używane w mediach, ma charakter w jakiejś mierze totalitarny - mówił. - Kiedy nazizm hitlerowski walczył z Żydami stosował wobec nich "zero tolerancji" w wyniku czego powstał Holokaust. Kiedy w systemie bolszewickim stosowano zero tolerancji wobec wrogów ludu, doszło do kolejnej masakry, w skali liczącej dziesiątki a może nawet setki milionów ludzi. Natomiast Kościół musi być nieskazitelnie stanowczy w piętnowaniu zła, w walce ze złem. Ale musi także, zgodnie z tym czego uczył Pan Jezus, wzywać do nawrócenia, pokuty i okazywać miłosierdzie sprawcom, jeśli oni chcą rzeczywiście podjąć nowe życie, szczerze żałują i dążą do wewnętrznego nawrócenia. To jest przesłanie Ewangelii, któremu Kościół musi być przede wszystkim wierny - stwierdził arcybiskup Jędraszewski.

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/episkopat-o-pedofilii-cytaty-z-konferencji-prasowej,918627.html

Niedługo po tych biskupich „dywagacjach” problem pedofilii wśród duchownych KK powrócił nagle z siłą tsunami filmem braci Sekielskich pt. „Tylko nikomu nie mów” ukazujący zło pedofilii w instytucjonalnym kościele pokazane odkrytymi twarzami ofiar i ich krzywdzicieli - polskich księży katolickich.

Także i tym razem arogancja biskupów okazała się dramatyczna:

*Metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź w niedzielę przed mszą świętą, w której uczestniczył, został zapytany przez "Fakty" TVN o to, czy widział film. - Wczoraj miałem inne zajęcia, nie oglądam byle czego - odpowiedział metropolita gdański. Nie udzielił także odpowiedzi na pytanie, czy wiedział o czynach pedofilskich księdza Franciszka Cybuli. - Proszę mnie tutaj nie atakować i nie prowokować, bo ja taki naiwny nie jestem - odparł.

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/policja-zabezpieczyla-rzutnik-nie-udala-sie-projekcja-filmu-sekielskich,935361.html

Ten hierarcha podobnie zachował się po zdemaskowaniu zachowań pedofilskich zmarłego ks. prałata Henryka Jankowskiego.

W podobny ton bagatelizowania uderzyło też Radio Maryja 14 maja 2019 / 02:13 w audycji Warto przeczytać:

*Z danych statystycznych wynika, że „plaga pedofilii” wśród katolickiego duchowieństwa jest wytworem medialnym, w rzeczywistości nie istniejącym. O ile wykorzystywanie seksualne osób nieletnich to problem globalny, o tyle w porównaniu z innymi środowiskami liczba księży, skazanych za tego rodzaju przestępstwa jest mikroskopijna. Dotyczy zaledwie ułamka procenta ogółu duchowieństwa i jest zdecydowanie mniejsza od liczby przestępców tego typu w innych grupach społecznych. Statystyki dowodzą, że inne środowiska i instytucje mają po stokroć większy problem z tego rodzaju nadużyciami. Rzecz w tym, iż nie przyciągają one uwagi mediów, które skupiły się na katolickich księżach, tworząc – jak stwierdził kiedyś George Weigel – „mit globalnej kościelnej zmowy kryjącej nadużycia seksualne”.

http://www.radiomaryja.pl/warto-czytac/pedofilia-w-kosciol-oblicza-klamstwa/

Takie postawy pasterzy KK w Polsce i ich apologetów z Radia Maryja muszą martwić. Bagatelizowanie zjawiska pedofilii pośród księży kościoła katolickiego argumentami statystyczngo porównywania „zbrodni” pedofilii z innymi grupami społecznymi jest wręcz obraźliwe dla katolików, wierzących w ewangelię św. o której owi „obrońcy Kościoła” dziwnie zapominają. Trzeba więc ją przypomnieć słowami Chrystusa:

"Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza" (Mt 18, 6).

Katolik, który śledzi publikacje katolickie łatwo rozróżni manipulatorów, co to „modlą się pod figurą”, a  wymowę słów ewangelii pomniejszają „interpretująco” dla potrzeb swojego politycznego funkcjonowania w masach wiernych, a nie dla „pomnożenia wiary”. Taka postawa wyraźnie przebija z zachowania wielu polskich biskupów, którzy bardziej utożsamiają się z funkcjami „włodarzy” Kościoła, a nie „sługami” tegoż Kościoła w znaczeniu jego powszechności, a nie instytucjonalnej administracji. Tak, tak - administracji, bo duchowości religijnej w tym ani śladu!

Wykop Skomentuj43
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo