
Ściślej mnie i premiera Mateusza Morawieckiego różni stosunek do Fransa Timmermansa paradoksalnie z tego samego powodu. Frans Timmermans - moim zdaniem - wielce zasłużył się Polsce w skutecznej obronie praworządności, którą rząd polski mono „rozchwiał” głównie spektakularnym atakiem na sądownictwo. Problem trafił na wokandę Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej który w sprawie SN wydał wyrok nakazujący cofnięcie „reformy” tego sądu, a kolejne sprawy KRS-u i Sądu Dyscyplinarnego czekają na rozprawę.
Ta sama aktywność Fransa Timmermansa w ocenie premiera była Polsce nieprzyjazna, bo przeszkadzała rządowi w realizacji wspomnianych reform.
Z tego powodu polski premier bardzo aktywnie lobbował w UE przeciwko kandydaturze Timmermansa na szefa Rady Europejskiej. Kiedy Timmermans nie otrzymał wymaganego poparcia na szefa Rady Mateusz Morawiecki wyraził z tego powodu zadowolenie i uznał za wielki sukces utrącenie kandydatury Timmermansa na to stanowiska.
Choć z innych powodów ja też ucieszyłem się, że Timmermns nie będzie szefem KE tylko w dalszym ciągu pozostanie wiceprzewodniczącym KE z tymi samymi co miał kompetencjami „strażnika” przestrzegania ustrojowych wartości Unii Europejskiej, co w dalszym ciągu daje gwarancje konsekwentnego pilnowania, aby reformy w Polsce miały konstytucyjne umocowanie.
A przy okazji warto nadmienić, że nowe władze unijne, /które poparł polski premier/ bardzo satysfakcjonują euro entuzjastów, bo nie dopuszczono do władz unijnych europejskich eurosceptyków /w tym z Grupy Wyszehradzkiej/ oddając pełne kierownictwo przedstawicielom strefy euro, obrońcom jedności unijnej i jej ściślejszej konsolidacji systematyczną jej federalizacją. Takie poglądy prezentuje /prezentowała/ p. Ursula von der Leyen - kandydatka na przewodniczącą Komisji Europejskiej, która podczas kryzysu strefy euro 2011 r. oświadczyła, że marzą się jej Stany Zjednoczone Europy.
Więcej pozytywnych refleksji na temat nowego układu sił politycznych w Parlamencie Europejskim zostawiam sobie na czas po ukonstytuowaniu się nowych władz Unii.


Komentarze
Pokaż komentarze (39)