30 obserwujących
1661 notek
1112k odsłon
558 odsłon

Ursula von der Leyen, Mateusz Morawiecki i Jan Nowak a polska praworządność

Wykop Skomentuj18

image

PiS w swojej niezrozumiałej pasji modernizowania ustroju w Polsce wyrwał nagle ze swoich szeregów niejakiego Jana Nowaka - z nadania partii prezesa Urzędu Danych Osobowych - aby przeciwstawić go najwyższemu autorytetowi prawa administracyjnego czyli Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu, i udowodnić narodowi „kto niepodzielnie w Polsce rządzi”! A rządy w Polsce są podzielne na ustawodawcze, wykonawcze i sądownicze.

Nie ma więc w Polsce takiej siły prawa, która by uznała, żeby prawomocny wyrok polskiego sądu wydany w imieniu Rzeczypospolite Polskiej mógł zablokować zwykły urzędnik państwowy, którego decyzje z mocy konstytucji podlegają nadzorowi Sądu, a nie odwrotnie, to jest urzędnikowi podporządkowanemu politycznie partii rządzącej mocno z praworządnością skonfliktowanej.

PiS konsekwentnie to ignorując rzucił na pożarcie praworządności swojego partyjnego funkcjonariusza p. Jana Nowaka - z nadania partii prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych - przeciwstawiając go władzy sądowniczej i praworządności w państwie.

Rzecz dotyczy sławetnych list rekomendacyjnych kandydatów do KRS-u, które Sejm utajnił, co NSA prawomocnie uznał za bezprawne, i nakazał je opublikować. Opór większości sejmowej (PiS) w niepublikowaniu owych list powoduje zasadne podejrzenie o niekonstytucyjnym wyborze KRS-u.

„Dziś minął 14-dniowy termin od wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego na udostępnienie list poparcia kandydatów do KRS. NSA w orzeczeniu z 16 lipca postanowił, że Kancelaria Sejmu powinna udostępnić wykazy nazwisk osób popierających kandydatów do KRS złożone w ramach procedury wyboru 15 sędziów-członków Rady przez Sejm.”

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/spor-o-decyzje-szefa-uodo-ws-list-poparcia-sedziow-krs/8mqgeyw

Tak więc marszałek Sejmu nadal ma bezwzględny obowiązek opublikowania list poparcia kandydatów do KRS. Postanowienie Urzędu Ochrony Danych Osobowych tego nie zmienia - tak mówią profesorowie praw, min. konstytucjonalista profesor Marek Chmaj.

„Prawnik uważa, że kancelaria Sejmu mimo decyzji urzędu powinna opublikować listy, bo marszałek Kuchciński ma na biurku prawomocny wyrok sądu, który już przesądził, co jest ważniejsze w tej sprawie. Prawo obywateli do informacji, czy ochrona danych sędziów na listach poparcia. Urząd ochrony Danych Osobowych może co najwyżej nakazać ukrycie niektórych danych wrażliwych, na przykład adresów sędziów, ale nie może blokować wyroków sądu.

UODO naruszył prawo, ponieważ jego zadaniem nie jest weryfikacja wyroków NSA. Bezwzględnie opinia publiczna ma prawo poznać listy poparcia do KRS-u i bezwzględnie marszałek Sejmu musi je ujawnić - mówi konstytucjonalista.

Profesor Chmaj nie ma też wątpliwości, że mamy do czynienia z politycznym działaniem UODO, by wspomóc Kancelarię Sejmu i wydłużyć procedurę ujawniania list. To mi przypomina historię lat minionych, kiedy strzeliliśmy gola, ale radziecki bramkarz nie uznał bramki - uważa”

Na razie nie wiemy, jak długo UODO chce analizować sprawę list poparcia do KRS-u.

 https://www.rmf24.pl/raporty/raport-batalia-o-sady/fakty/news-to-postanowienie-w-ogole-nie-powinno-zapasc-prawnicy-komentu,nId,3122217

Kiedy słuchałem w TVN beznadziejnej obrony decyzji prezesa Nowaka przez p. Sebastiana Kaletę - Sekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości byłem przerażony jego prawniczą arogancją, którą bezwstydnie epatował słuchaczy bezsensownym dowodzeniem poglądów kompletnie nie istotnych w świetle nie podlegającego dyskusji prawomocnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Mocno się wydaje, że problem praworządności w Polsce nie szybko zejdzie z „wokandy” TSUE czego tak tęsknie oczekuje premier Mateusz Morawiecki mówiąc:

„Podczas rozmowy z nową przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen nie poruszyliśmy kwestii praworządności. Uważam, że należy ten rozdział jak najszybciej zamknąć, był on nasycony niepotrzebnymi emocjami jednego z dotychczasowych komisarzy - powiedział premier Mateusz Morawiecki”.

https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/ursula-von-der-leyen-i-mateusz-morawiecki-spotkali-sie-w-warszawie-nie-bylo-tematu-praworzadnosci,955803.html

Pan premier w ocenie wizyty nowej przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen pominął milczeniem te słowa p. przewodniczącej:

 "Są takie trudne tematy, jak kwestie migracyjne i kwestie praworządności"

https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/603514,ursula-von-der-leyen-polska-mateusz-morawiecki-szefowa-ke.html

Ano są i żadne zaklęcia prawniczej młodzieży ministerstwa sprawiedliwości tego nie zmienią, jak też nie wmówią Komisji Europejskiej oraz TSUE, że nie znają się na demokracji i prawie obowiązującym w UE, z powodu, że tak uznał PiS, a za nim owa ministerialna młodzież o bezkrytycznej arogancji wobec najwyższych autorytetów świata prawniczego Polski i Europy.

Biedni oni i biedny nasz pan premier w roli podsądnego przed Trybunałami Unii Europejskiej.

Panie premierze, może trzeba odsunąć starych od władzy w PiS, a młodych od ministerstwa sprawiedliwości? Jestem przekonany, że tylko taki ruch polityczno-personalny uwolni Polskę od kłopotów z praworządnością.

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka