61 obserwujących
1134 notki
1114k odsłon
309 odsłon

Wybory prezydenckie 2020: początek

Wykop Skomentuj26

Spróbujmy najpierw zdefiniować o co idzie gra?

Ogólnie chodzi o to, jak długo będzie rządzić PiS. 

Jeśli PiS te wybory przegra, pozostanie jedynie odcinanie kuponów, jeśli nie figury zostaną rozstawione na nowo.

Czy kandydat opozycji ma szanse wygrać z Dudą? Oczywiście. W ostatnich wyborach na partie Salonu głosowało blisko 9 mln, na PiS 8 na Konfederację 1,2 mln przy bardzo wysokiej frekwencji. Widać więc, że szanse są niemal dokładnie pół na pół.  Kluczowe będą: 

a. wysoka mobilizacja własnych elektoratów

b. przejęcie elektoratów Konfederacji i PSL. 

Te wybory powinny więc rozstrzygnąć się na prawicy. Tej socjalnej (PSL) i tej liberalnej (Konfederacja - człon Mikkego).

Na dzień dzisiejszy nie wiemy co zrobi opozycja. Jeśli postawi na PO, Duda będzie miał zadanie łatwiejsze, jeśli na Kamysza lub jego alter ego z TVN - trudniejsze. Wydaje się, że wygra wariant II. Świadczyłyby o tym zmiany w zarządzie PO (odsunięcie od decyzji starego wyjadacza Schetyny i zastąpienie jego ekipy energicznymi ale kiepskimi jeśli chodzi o intelekt i wpływy zawodnikami). Wybór Kamysza na pretendenta oznaczać jednak będzie nieuchronną deprecjację przywództwa PO na opozycji. Pytanie, czy ekipa Budki jest gotowa wziąć to na siebie.

Dopóki to się nie rozstrzygnie kampania będzie mielić w boksach - przykładem dzisiejsza konwencja PiS.

Innym ciekawym aspektem całej sytuacji jest kampania K.  Bosaka. Kandydat informuje, że żaden bank nie chce dać mu kredytu nawet niewielkiego (600 tys.) przy gwarantowanej spłacie (w maju Konfederacja dostaje 7 mln zł). Widać więc, że kampanii daleko będzie do czystości.

Podejrzewać też należy, że w tak zdefiniowanej sytuacji obfite żniwa zbierać będzie SLD, promowane przez media zw. z PiS, które będą się starać jak najczęściej przyklejać Kamysza do Biedronia i LGBT, a Kamysz będzie przed tym czmychać.


A co w tej sytuacji byłoby najlepsze dla PL? Dwie rzeczy

1. Utrzymanie rządów PiS - choćby ze względu na szybki wzrost gospodarczy

2. Anihilacja sił targowicy. Polska nigdy nie będzie silnym, bogatym krajem, jeśli możliwe będzie legalne spiskowanie rodzimych sił politycznych z instytucjami zagranicznymi przeciw własnemu rządowi i parlamentowi. Jest to sprawa bardzo poważna, bo nie da się być krajem konkurencyjnym, zamożnym z pozycji kraju zwasalizowanego. Nawet jeśli PL wypracowałaby poważny wzrost gospodarczy to instytucje i kraje suzereni po prostu go rozdrapią - doświadczyliśmy tego na własnej skórze za czasów PO. 

Wykop Skomentuj26
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka