62 obserwujących
1136 notek
1116k odsłon
231 odsłon

Za rok kolejna potężna sraczka w PiS

Wykop Skomentuj1

Kończy się Narodowy Dzień Żołnierzy Niezłomnych. Obchody przebiegły bardzo ładnie i bardzo godnie. Oczywiście nie obyło się bez tez tego aby jacyś potomkowie (ideowi czy nie ideowi) czerwonych bestii nie omieszkały się zrobić kupy podczas święta państwowego. Ale taki już koloryt tego święta. Czerwoni instalatorzy i utrwalacze byli zbrodniarzami. Piszą to dziś nawet w szkolnych podręcznikach. A skoro tak to muszą oni znaleźć również jakichś zbrodniarzy i po drugiej stronie, dla psychicznego komfortu - tak by wszyscy byli brudni, a nie tylko oni. Wzorem: a u was biją murzynów. Stąd popularność Brygady Świętokrzyskiej i Rajsa - Burego. Ale nie łudźmy się. Wojna deprawuje. Były też przypadki Żołnierzy Wyklętych zdeprawowanych (akurat nie te dwa), tak jak były przypadki zdeprawowanych AK-owców, bojowców PPS, żołnierzy II Korpusu po zakończeniu wojny. Wojna deprawuje. Nie ma szlachetnych i czystych wojen. Zawsze kończy się na krwi i ekskrementach.

Dlatego te pojedyncze, standardowe przypadki nie mogą przysłaniać jednego:

Żołnierze Niezłomni, to prawdziwi bohaterowie. Ostatni żołnierze dumnej, niepodległej Rzeczypospolitej. Polacy prawdziwie wolni, nie raby. Żołnierze, którzy nie dawali sobie dmuchać w kaszę. Których bolszewia bała się autentycznie, mimo tysiąckrotnej przewagi. Których śledziła po ostatnie swe dni. I, których rodziny prześladowała - na tyle na ile mogła - też do ostatnich swoich dni. I przypomnijmy, że byli też tacy Niezłomni, których bolszewia nigdy nie wyśledziła i nie odnalazła, choć bardzo się starała. Prawdziwi zwycięzcy. O których zapomniała również III RP. Miejmy nadzieję, że Bóg nie zapomni. I, że narodzi się kiedyś na tej ziemi takie pokolenie, które nie będzie trzęsło portkami by uczcić tych, którzy do końca wykiwali barbarzyński, zbrodniczy, komunistyczny system. I nie byli to profesorowie, oficerowie. Zwykli chłopcy: szeregowcy, kaprale góra sierżanci, którzy często nie skończyli nawet podstawówki.

I teraz bardzo zła wiadomość dla Prawa i Sprawiedliwości. Dokładnie za rok, 1 marca 2020 okrągła 70-a rocznica rozstrzelania ostatniego niepodległego Zarządu WiN. 10 rocznica ustanowienia święta Żołnierzy Niezłomnych. I już niemal czuć woń biegunki. Bo co tu zrobić? Jak się od tego wykpić? Jak zagrundolić? Zwłaszcza, gdyby potrzebny był cichy sojusz z SLD, a wiadomo czyim ideowym, a czasem wprost genetycznym potomkiem jest SLD.


100 rocznica Odzyskania Niepodległości

100 rocznica Bitwy Warszawskiej

70 rocznica Pamięci Żołnierzy Niezłomnych.

Zdawałoby się, że sam Pan Bóg pięknie układa kalendarz dla patriotycznej i niepodległościowej formacji. Tak niezwykła okazja na promocję, zwłaszcza, że rząd zdaje się rodzić pieniądze na kamieniu. A tutaj kalendarz ten okazuje się Bożym dopustem. Bo 100 rocznicę odzyskania niepodległości PiS dokumentnie spiep...ył. Takie rocznice państwo zawsze utrwalało czymś wielkim, okazałym: gmachem użyteczności publicznej, budowlą, czymś niepowtarzalnym. Nawet za Gomółki było 1000 szkół na 1000-lecie. A prof. Glińskiemu udało się rozmienić rocznicę na drobne, bez żadnego centralnego aktu. Władze centralne zamierzały nawet uciec na Zaleszczyki przed Marszem Niepodległości. Coś ich powstrzymało i zapłacili za wcześniejsze tchórzostwo najpierw padnięciem na kolana przed mundurówką, a w efekcie fatalnym strajkiem nauczycielskim, który obnażył i nędzę intelektualną stanu nauczycielskiego ale również głupotę władz centralnych i ostatecznie cała czołówka PiS poszła do złotej klatki w Brukseli.

100 rocznica Bitwy Warszawskiej właśnie jest spiep...ana - brawo profesorze Gliński - koszmarnym bolcem na Placu na Rozdrożu, który niby ma być symbolem tego wielkiego zwycięstwa. W dodatku widać to samo niskie cwaniactwo: chowa się pan profesor wicepremier za warszawskim magistratem niczym posłanka Lichocka za przecieraniem oka paluszkiem.

A co będzie z 70-ą okrągłą rocznicą Pamięci Żołnierzy Niezłomnych? Kiedy będzie trzeba wprost stanąć przed czerwonymi i post-czerwonym elektoratem i powiedzieć, kto tu był zbrodniarzem, a kto bohaterem? A potem przed swoim patriotycznym elektoratem? Co teraz wymyśli niezawodny prof. wicepremier Gliński? Rozkaże dzieciom śpiewać hymn? Płaskorzeźba w zaleszczyckich katakumbach? Bolec nr 3 w Aninie albo Wesołej? Już dziś słychać z Nowogrodzkiej szum trzęsących się nogawek, a wkrótce za nim niezawodny zapach biegunki. 

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka