61 obserwujących
1162 notki
1142k odsłony
706 odsłon

Rodzi się polska NSDAP?

Wykop Skomentuj15

Dotąd policja w PL postępowała w przewidywalny sposób: biła narodowców i kiboli, ochraniała bojówki Antify, lbgt i  podobne. Wczoraj nastąpił przełom. Policja zaczęła bić również bojówki lewicowe, czy doprowadzi to do powstania polskiej wersji NSDAP i jej Oddziałów Szturmowych (Die Sturmabteilungen)?

To co robią bojówki lgbt najbardziej przypomina to co robiły Oddziały Szturmowe Ericha Roehma (zresztą też członka społeczności lgbt) u ich zarania. Mamy tutaj powtarzające się schematy: młode, zadziorne, roszczeniowe kadry, wojskową organizację, wsparcie ekspertów nowoczesnych sztuk militarnych, mocne polityczne plecy, wsparcie finansowe ze strony elit politycznych (np. warszawskie szkolenia) i finansowych, wsparcie polityczne i kadrowe z zagranicy. Nieco różnią się metody, mniej jest przemocy fizycznej, więcej ataków terroru psychologicznego (cipkomaryjki, tęczowe Madonny, profanacje mszy, ataki na pomniki itd itp.), ale to znak czasów.

Nawet ideowo Sturmabteilungen i bojówki neomaksistowskie z totemem lgbt są do siebie bardzo zbliżone. Spójrzmy na popularny ideowy manifest SA czyli Horst Wssel Lied:

Kam'raden, die Rotfront und Reaktion erschossen, Marschier'n im Geist in unser'n Reihen mit.

Es schau'n aufs Hakenkreuz voll Hoffnung schon Millionen. Der Tag für Freiheit und für Brot bricht an!

 Schon flattern Hitlerfahnen über allen Straßen. Die Knechtschaft dauert nur noch kurze Zeit!

Czyli w wolnym tłumaczeniu:

A rozstrzelani przez komunę i reakcję Są duchem w naszych szeregach

Na hakenkreuz z nadzieją patrzą już miliony I dzień wolności i chleba przynosi nam.

Hitlera flagi powiewac beda juz zaraz nad ulicami rzady pacholkow skoncza sie od razu. 

Jakie mamy tutaj podstawowe symbole identyfikujące:

- walka przeciw opresji uciskowi i niesprawiedliwości aktualnych władz, które są pachołkami obcych i wrogich sił (kiedyś wersalczykom dziś USA, wielkiemu kapitałow i kościołowii których pacholkiem jest obecny rząd)

- walka przeciw konkretnemu złemu wrogowi (kiedyś komunistom dziś karkom, kibolom, narodowcom)

- walka za chleb i wolność (tutaj nie ma specjalnych zmian jeśli chodzi o socjalizm, tylko wolność jest rozumiana jako nadanie lgbt specjalnych przywilejów)

- jest też pociągający wyrazisty symbol - kiedyś hakenkreuz dziś 6-kolorowa tęcza - oba symbole szczęścia


Głównym przeciwnikiem SA byli komuniści - Czerwony Front - czyli karki, niewykształcone robole, bez manier. Podobnie jest i teraz w PL. Jednak dzisiejszym elitom finansowym i tym z głębokiego państwa wywodzącym sie z czerwonej PZPR zawsze bliżej będzie do bojówek lgbt z korzeniami w marksizmie niż do narodowców odwołujących się do NSZ. Wyniki dłuższej konfrontacji są tutaj dość jasne do przewidzenia.

Przypomnijmy też, że do największej siły SA doszły po pokonaniu Czerwonego Frontu, kiedy to działacze tegoż zostali wcieleni do SA i NSDAP.  Czy w PL coś podobnego jest możliwe? Czy narodowcy, wszechpolacy mogą połączyć się z czarnymi, antifą i squotersami?

Jak najbardziej W 2023 nastąpi kolejne wielkie rozdanie w polityce PL. Wybrane zostaną samorządy oraz sejm który wyłoni 8 członków TK, a półtorej roku później prezydent. Jeśli opozycja ma przejąć władzę w PL to właśnie wtedy. Bo nawet zwycięstwo w 2027 dałoby  możliwość administrowania krajem ale nie władzę. Najbardziej prawdopodobna konstelacja opozycyjnego rządu to PO-SLD-jednorazówka wyborcza-Konfederacja. Bez silnej Konfederacji odebranie władzy PiS wydaje się trudne, bo to Konfederacja podbiera PiS wyborców z jego jądra. Ciekawa w kwestii ew. koalicji była jedna z ostatnich wypowiedzi Dobromira Sośnierza wywodzącego się z korwinistycznego skrzydła Konfederacji. Stwierdził on, że z powodów ekonomicznych koalicja z PIS jest niemożliwa. A z PO - które swoich poglądów nie ma - bardziej wyobrażalna. Jeśli dodamy do tego, że trzon narodowców Konfy wywodzi się z giertychowskich wszechpolaków, połowa elektoratu tej partii głosowała na Trzaskowskiego, a korwiniści startowali nie tak dawno z list PO, to sojusz Konfederacji i narodowców (tzw. faszystów) z antifą, squotersami, bojówkami lgbt wydaje sie całkiem możliwym, realnym rozwiązaniem. W ten właśnie sposób powstałaby polska NSDAP i jej SturmAbteilungen (SA, a może już SS?) złożone z antify, squotersów i narodowców o sile porównywalnej z niemiecką poprzedniczką.


Czynnikiem katalizującym są tutaj rządy PiS czyli rządy słabe, niezdecydowane, centrowe, raz atakujące, raz uciekające przed konfrontacją, rządy tromtadrackie - radykalne w słowach, słabe w czynach, oparte na miękkiej partii chrześcijańskiej - wypisz wymaluj rządy Republiki Weimarskiej.

Czy więc powstanie polskie NSDAP? Czy dojdzie do sojuszu narodowców, kiboli z bojówkami lewackimi? Zobaczymy. Kości zostały rzucone. Współcześni weimarczycy z PiS zaczynają juz bić i jednych i drugich. I albo ten sojusz ujawni się - miejmy nadzieję przedwcześnie - a może do niego jeszcze nie dojdzie. Gdybym osobiście miał na coś stawiać, to na to, że PiS chybcikiem i po cichu wycofa sie z bicia i karania bojówek lgbt. IMO to co widzimy to przejaw walk frakcji w PiS. Wkrótce zjawi się Jarosław, ukróci swawole i wszystko wróci do status quo ante. 

 

 

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo