foros foros
337
BLOG

Roku szkolny 2023/24

foros foros Edukacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 17

Jaki był rok szkolny 2023/24?

Ogólnie to oświata stała sie tym działem państwa, który bardzo zyskał na zmianie władzy politycznej w państwie. Zahamowany został bowiem proces jej degradacji widoczny zwłaszcza pod koniec kadencji min. Czarnka prof. KUL.

Najważniejsze to, moim zdaniem:

a. zarzucenie wdrażanego przez Czarnka progamu redukcji 20% godzin lekcyjnych i przeznaczenie ich na gry i zabawy. Dla uczniów program ten oznaczałby redukcję czasu naczania o 2 lata w stosunku do tego co mają dziś.

W zamian ma wejść program PO redukujący treści nauczania o 20%, ale skoro i liczba godzin i podręczniki zostają te same, to jest to redukcja z przymrużeniem oka - te szkoły które będą chciały uczyć więcej i lepiej będą miały na to szansę.

b. Zakończyło się hejtowanie nauczycieli, a przez to i szkół i całej oświaty przez najwyższych urzędników państwa. W potocznym ujęciu szkoła to nauczyciele. Jak będą postrzegani nauczyciele i ład szkolny przez uczniów tak i całe młode pokolenie - szukające identyfikacji - postrzegać będzie państwo polskie i będzie się z nim identfikować lub nie. Jeśli więc czy to minister edukacji, czy premier, czy inny wysoki urzędnik systematycznie nazywa nauczycieli - czyli szkołę - wprost czy nie wprost - kłamcami, leniami, nierobami, nieudacznikami to uprawia sabotaż przeciw państwu polskiemu.

Jeśli za tymi słowami idą działania promujące nieuctwo i nieuków, takie jak kompleksowe kontrole kurtatoryjne po skargach na postawienie jedynki, czy sprawdzian za dużo - a tak było za min. Czarnka - to jest to nie tylko antypolski sabotaż, ale skuteczny sposób na obniżenie poziomu kadr dla polskiej gospodarki, tak by przyszła Polska była i głupia, i biedna.

c. Znaczące podwyżki dla nauczycieli. O ponad 1000 zł netto na płacy zasadniczej. Można więc powiedzieć, Tusk oddał to uczycielom to, co zabrała im końcówka pierwszej 8-latki PO. Przyznam, że spodziewałem się tego. Pierwsza 8-latka PO też rozpoczęła się od bardzo wysokiej podwyżki dla nauczycieli choć rozłożonej na 4 raty. Tutaj mamy podobnie. Jakie będą efekty tej podwyżki płac? Częściowo już możemy je obserwować: w tym roku z zawodu odeszło ponad 20 tys. młodych nauczycielek (30>), przybyło za to ok. 60 tys. osób w wieku emerytalnym i przedemerytalnym (35 tys. osób 50+ i 25 tys. 61+ - przy czym metodologia liczenia jest taka, że jeśli 1 osoba pracuje w 2 szkołach to liczona jest jak 2 osoby). Procesy degradacyjne widoczne za PiS (np. brak przedmiotowców zwłaszcza w przedmiotach przyrodniczych) zostały więc zatrzymne, trudno jednak mówić o jakimś przełomie, postępie, jednak przemioty maturalne powinny być obsadzone. Pojawia się też pytanie co skłania ludzi w wieku przedemertalnym do zmiany branży na oświatę z jej niewysokimi zarobkami i to tuż przed emeryturą. Stawiałbym, że są to powroty, lub osoby z chorobami przewlekłymi, zmęczeni urzędniczą rutną, które liczą, że przy niedużej liczbie godzin lekcynych uda im się w miarę spokojnie i zdrowo dotrwać do wieku emerytalnego. Na pewno ich doświadczenie z rynku będzie cenne w szkołach, pytanie jak będzie ze zwolnieniami lekarskimi i czy ludzie ci wiedzą, że dzisiejsza szkoła różni się znacząco od tej do której chodzili zwłaszcza spadkiem rangi i uprawnień nauczyciela, a wzrostem obowiąków.

Za pozytywny sygnał uznaję też zapowiedź powrotu do wypłacania wynagrodzeń nauczycielom którzy przygotowują komputery na egzaminy zawodowe i maturalne (tzw. operatorzy pracowni komputerowych) i czuwają nad ich sprawnością podczas egzaminów. Uprawnienie to odebrały im rządy Prawa i Sprawiedliwości i to w dobie znaczącego wzrostu wpływów do budżetu. Wiać, że te uprawnienia, które nauczyciele tradycyjnie posiadali powracają.

d. Wprowadzenie obowiązku szkolnego dla dzieci z Ukrainy. Dlaczego PiS tego nie zrobił? Nie wiem. Dla mnie osobiście było to działanie wbrew polskiej racji stanu. Zaprzepaszczenie części pozytywnych skutków pięknego przyjęcia Ukraińców w PL. Polska racja stanu, to kilkaset tysięcy młodych Ukraińców na Ukrainie, którzy znają język polski i mają pozytywny stosunek do PL. PiS zmarnowwał tę szansę. Co więcej to głupie postępowanie rządu Morawieckiego z części tych młodych Ukraińców w PL zrobi wrogów PL - bo oni, gdy dorosną, będą wiedzieć, że gdyby byli w Niemczech, dostaliby wykształcenie, umiejętności, a PL zmarnowała ich szanse rozwojowe. Nidgdy więc PL nie zaufają.

Miejmy nadzieję, że PO przynajmniej częściowo naprawi ten błąd, jeśli nie powiedzieć mocniej.

e. Likwidacja przedmiotu HiT. Osobiście oceniam to bardzo negatywnie. Powrót do status quo ante oznacza, że dzieje najnowsze czyli najważniejsze spadną na ostatnie roczniki gdzie uczniowie przygotowuja sie do egzaminów i przedmioty nieegzminacyjne traktowane są znacznie luźniej. Zaś eksperymet ostatnich lat PO, gdzie najnowszą historię (od II wojny) wypchnięto do 1 LO był jeszcze gorszy, bo oznaczał przeprowadzenie tylko jednego, a nie 2 cyklów nauczania (ciekawe czy wiedziało o tym kieownictwo MEN za II czterolatki PiS dezinformując społeczeństwo, iż historia najnowsza wcale nie była nauczana). Jeśli zaś chodzi o wepchnięcie historii najnowszej w wos, to moim zdaniem będzie to trudne i zwłaszcza lata 40-e i 50-e raczej zostaną pominięte.

f. Zapowiedź ograniczenia lekcji religii. W dzisiejszym nihilistycznym i postmodernistycznym świecie młodzież powinna wiedzieć, że nie jest to jedyna droga rozwojowa. Że istnieją też cywilizacje, postawy, gdzie najważniejsze i najbardziej doceniane są wartości. Przedmiotem, który się tym zajmuje jest religia i etyka. Niestety jest tutaj problem taki, że uczniowie mogą wybrać albo religię albo etykę albo nic. I bardzo wielu, zwłaszcza w szkołach średnich wybiera nic - bo lepiej nie mieć lekcji niż je mieć. Ten stan rzeczy zgodnie utrzymują i PO i PiS. I jeśli to nie zmieni się to wkrótce dyskusja o religii w szkole będzie czysto akademicka bo będzie to martwy przedmiot na który prawie nikt nie uczęszcza. Mogła to zmienić PO, mógł PiS - wystarczyło chcieć. Nikt nie chciał i nadal nikt nie chce. Dodajmy, że pretekst jaki podawał katolickiemu elektoratowi PiS min. Czarnek: brak nauczycieli etyki - jest tylko pretekstem -> mogli tego przedmiotu uczyć nauczyciele innych specjalności, robiąc w międzyczasie studia uzupełniające.

g. Zapowiedż wporowadzenia progresywizmu do szkół (edukacja seksualna, klimatyzm) pod innymi etykietkami. Rozumiem, że PO tak mówi swojemu najbardziej agresywnemu i zaangażowanemu elektoratowi, a ten mocno się raduje. Ale - przynajmniej dotąd - polityka i Tuska, i Kaczyńskigo wobec takich elektoratów była wyjątkowo spójna i stabilna: milion słów zero czynów. Jeśli więc PiS zbuduje Łuk Triumfalny Bitwy Warszawskiej w W-wie, nakręci film o Pileckim z gwiazdami Hollywood, rozliczy zbrodnie komunistów, to pewnie i wtedy PO wprowadzi progresywizm do szkół. Wcześniej - szczerze wątpię.

h. Ogranieczenie prac domowych. Jest to jeden z tych kroków, którego celem jest obniżenie w PL poziomu nauczania. Wydaje się, że jest to wspólny cel PO i PiS, przy czym PiS robi to bardziej radykalnie, a PO w sposób miękki. Walka z pracami domowymi też jest wspólnym celem obu formacji. Przypomnijmy bowiem, że PiS miał wprowadzić odrabianie prac domowych w szkole po lekcjach - na razie w klasach 1-3. Kto miałby to z uczniami robić? Świetliczanka? Czy może nauczycielki za darmo po lekcjach? Cóż przepisy są jakie są, funkcjonują, ale jak będzie z praktyką to dopiero zobaczy się. Przypuszczam, że będzie w kratkę: w dobrych szkołach prace domowe pozostaną, może pod inną etykietką, i kuratoria będą na to patrzeć przez palce.

i. Dyskusja o podstwach programowych. Tutaj wielki plus dla PO i nowej minister, bo robiąc prawdziwe konsultacje społeczne podnoszą rangę oświaty w społeczeństwie. Zobaczymy, czy głosy społeczeństwa które zostały zebrane będą uwzględnione w decyzjach.

j. Klasy integracyjne. Nowy rząd nie podjął, żadnych kroków celem ograniczenia wprowadzonego na szeroka skalę przez PiS kształcenia integracyjnego. Polega ono na przeniesieniu uczniów ze szkół specjalnych do zwykłych. Gdyby dotyczyło to małej ilości uczniów z łagodymy upośledzeniami, to mogłoby być nawet ciekawe i twórcze. Ale doszło do przeniesienia 70% takich uczniów. Skutkiem jest zazwyczaj obniżenie poziomu kształcenia dla wszyskich pozostałych uczniów tych klas do poziomu dzieci ze specjalnymi potrzebami. (ciekawym jak do tego dochodzi polecam Rozmowy niedokończone Radia Maryja gdzie prof. Polak i p. kurator toruńska z czasów rządu Morawieckiego podawali przykłady funkcjonowania klasy z takimi uczniami, np chłopca który przez całą lekcję zwija papierki w kulki i rozrzuca po klasie)

k. Problemem który jest kluczowym to trwałe obnizenie rangi zawodu nauczyciela w społeczeństwie do jakiego doszło za czasów rządów Mateusza Morawieckiego. Pierwszy raz w historii pomiarów poważanie dla zawodu spadło z poziomu 70% na poziom 50%. Niestety było to efektem celowego, świadomego działania rządu. Wśród rodziców bowiem - czyli tych którzy bezpośrednio czy przez dzieci - mają styczność ze szkołą nadal nauczyciele mają szacunek na poziomie 70%. Reszta społeczeństwa zna szkołę z propagandy.

Z aktualną szkołą w PL jest tak, że trzyma się ona jedynie na autorytecie nauczyciela. Nie ma żadnych przepisów państwowych sankcjonujących nieposłuszeństwo uczniów wobec szkoły, nauczycieli. Dopuszczalne kary dyscyplinarne to - na dziś - papierki zatytułowane: nagana, upomnienie, uwaga. Inne kary dyspyplinujące możliwe są jedynie po zgodzie rodziców. Prawda jest więc taka, że uczniowie słuchają nauczycieli tylko wtedy gdy tego chcą, lub gdy nakażą im to rodzice. Owszem szkoła może - jeszcze, bo już są głosy, że należy jej i to odebrać - oceniać i ew. dać niedostateczny, ale wtedy - w wypadku skargi - naraża się na kompleksowe kontrole kurtatoryjne (tak było za PiS), a przepisów którym szkoła podlega jest mnóstwo i czasem są sprzeczne, w dodatku ten sam przepis jest różnie interpretowany przez różne urzędy, tak że zawsze jakiś bałgan w papierach znajdzie się i będzie pretekst do dyscyplinarki dla dyrektora. Już samo postawienie w stan oskarżenia pociąga znaczącą redukcję pensji, i nawet po ew. uniewinnieniu różnica nie jest kompensowana, rekordowy czas trwania postępowania dyscyplinarnego to bodaj 7 lat.

W dzisiejszej PL nie jest trudno sparaliżować pracę szkoły, obniżyć skuteczność nauczania. Nie ma przed tym żadnych barier systemowych, nie ma też realnych instytucji wspierających szkołę - jeśli chodzi o jej siłę sprawczą. Prawdziwą i jedyną barierą jest szacunek jakim społeczeństwo darzy nauczycieli. A ludzki szacunek jest bardzo trudno zdobyć, ale stracić można go błyskawicznie. Koszty bezmyślnych, głupich, antypolskich ataków na polską szkołę odczuwać będziemy jeszcze długo.

Podsumowując

Kończy się rok szkolny, który jest dla szkoły rokiem nadziei. Nadzieja zwiazana jest ze zmianami politycznymi: odejściem od antyszkolnej i antyoświatowej polityki Prawa i Sprawiedliowści, której najbardziej spektakularnym skutkiem było znaczące obniżenie poziomu nauczania (i w wartościach bezwzględnych i w porównaniu do innych krajów) - co wykazały badania PISA.

Nie wiemy co nowa władza wprowadzi w zamian. Znamy jednak ogólny kierunek zmian - tu jest konsensus najważniejszych partii politycznych - jest nim znaczące obniżenie poziomu nauczania w polskich szkołach. O ile jednak PiS robił to w sposób radykalny: redukcja czasu nauczania o 2 lata, obniżenie rangi i autorytetu szkoły w społeczeństwie, duża liczba szkół i klas integracyjnych, drenowanie MEN z funduszy na nauczanie - to PO wybiera wariant znacznie łagodniejszy, zostawienie okien na wysoki poziom również szkołach państwowych, zmiany dokonywane w dialogu z całym środowiskiem nauczycielskim + działania marketingowe obliczone na odbudowę rangi szkoły w społeczeństwie. Mam jednak wrażenia, że motywacją rządu Tuska do tych działań są przede wszystkim względy utylitarne, a nie autentyczna troska i realne docenienie wagi jakie edukacja ma dla dalszego rozwoju PL. A skoro tak, to może za jakiś czas korzytniejszym dla PO będzie wejście w buty PiS i "czarnkizm" powróci. Póki co cieszmy się wakacjami i kibicujmy naszym w meczu z Austrią.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj17 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo