foros foros
288
BLOG

JEST WYROK NA ZDRADKA. Gazeta na usługach Walterowni??

foros foros Polityka Obserwuj notkę 11

Czym różni się poseł PO od posła PiS? Niczym specjalnym, tyle, że nad pierwszym media trzymają parasol, a drugiego traktują pałką. 

Taka sytuacja trwa w Polsce conajmniej od 2005 r., od zwycięskiego dla PiS dubletu i nikt nie jest nią zdziwiony.
Do ubiegłego tygodnia. Kiedy to brutalnie i bezpardonowo, zza węgła, zaatakowany został przez media prezydencki kandydat wszystkich młodych, wykształconych i z wielkich miast Zdradosław Sikorski. 
W ciągu jednego tylko tygodnia mieliśmy do czynienia z serią prostackich i wulgarnych ataków na Zdradka. Wymienię tylko trzy najgrubsze:
 
1. Na spotkaniu z wyborcami Zdradek powiedział "prezydent może być niski ale nie mały". Bon mot, jakich słyszeliśmy przez ostatnie lata wiele, a to, że Kaczor to kurdupel, pijak, kartofel, cham, chory z nienawiści, podupadły na zdrowiu, borubar, irasiad itp. itd. I co? Zawsze towarzyszył temu usłużny rechot, potakiwanie, wyrazy uznania dla mówiącego. A teraz istna nagonka. Nawet w tym miejscu, na Salonie, gdzie przetwali tylko żelaźni i sprawdzeni. Odkąd to, pytam się, Kaczora nie wolno nazywać w Polsce niskim? Toż to wyraźne złamanie wszystkich europejskich konwencji o wolności słowa, o ustalonym latami kultywowania polskim obyczaju nie wspominając.
 
2. Niejaki dorobkiewicz, rodem gdzieś z ukraińskiego pogranicza, bałaknął piórem wynajętego pismaka, że Zdradek to pisowiec. Rozgdakały się wszystkie media, rozpaliły do czerwoności mikrofony, sprzedajni święci rodziawili jak cholewy gęby. A gdy skandal zaczął wygasać, Donek Tusk, którego Zdradek wyślizguje właśnie z Platformy, wezwał podstarzałego, epatującego sztucznym penisem playboyka, na dywanik i niby miał go karać, by sprawa w mediach żyła jeszcze dni kilka. 
Co wówczas musiał przeżywać Zdradek i jego rodzina, niewinne ofiary wrednego pisowskiego siepactwa i osobistej zemsty nienawistnych Kaczorów (był od nich mądrzejszy, nawet od dwóch naraz) nie muszę chyba tłumaczyć. 
 
3. Oto przedstawiciele UE zjeżdżają się półprywatnie do jednego z hiszpańskich kurortów, Kordoby (czy też Kordowy lub Cordoby jak chcą mądrzejsi) przy okazji deliberując nad jedną z tysiąca kwestii dotyczących szczegółów biurokracji unijnej dyplomacji.
W tym czasie w kraju odbywała się ważna debata celem której było to co dla demokracji najważniejsze, czyli krzewienie jej ideałów wśród młodych ludzi. 
Co zrobił Zdradek? Wybrał słoneczne plenery Hiszpanii czy też przesyconą dymem atmosferę katowickich familoków? 
Zrobił to co na jego miejscu zrobiłby każdy weteran walk o wolność czy to w strajku szkolnym w kraju, czy z bronią i aparatem w ręku w Afganistanie. A na hiszpańskie włajaże wysłał kompetentnego urzędnika. 
Gałtu rety, co się działo!!! Ja rozumiem, ze wraża Rzeczpospolita musiała zawyć. Ale redakcje rozsądne? A ileż to razy platformerski minister nie był na jakimśtam nudnym biurokratycznym raucie, bo miał inne ważne sprawy, na przykład pokopać sobie piłkę, i co? Przypomnę szefa rządu, który miast jechać do Davos spotkał się z delegacją z Maroka.  Ktoś się dziwił? Były jakieś zarzuty ze strony poważnych redakcji?
 
 
Nie jest to oczywiście wszystko. Czas nagli, wybrałem tylko najgrubsze afery. O innych, na przykład wrednej manipulacji Rzezczpospolitej w kwestii smartfonów, innym razem. Trudno jednak nie wspomnieć choć, jeszcze o jednym, bardzo przykrym incydencie. Oto lokalne piśmidło z Pomorza, nawiązujące jednak w logo do najszlachetniejszych wzorców, ośmieliło się powtarzać za "walterownią" grubymi nićmi szytą propagandę wiadomych sił, sugerującą, jakoby Zdradek miał oszukiwać przy internetowych sondażach. 
Po pierwsze, z oszustwami nie ten adres panowie. 
Po drugie, a gdyby to przy nazwisku Bronka była kropka to pies z kulawą nogą nie wspomniałby o tym. 
 

 
Przecieram oczy ze zdumienia i gonię do kalendarza. Przekładam kartki. Ale nie, czas się nie cofnął, to nie rok 2006, lecz 2010. 
Co się stało?!
Kto wydał wyrok na Zdradka?!
Dlaczego Zdradek traktowany jest przez media jakby był z PiS?
 
Pamiętajmy, wybór między Bronkiem a Zdradkiem to nie tylko wybór między dwiema osobowościami. To pytanie czyja Polska, BND, czy CIA i żydowskiego lobby.
Swoją drogą gdzie te czasy gdy w Gazecie rządziła Helenka Łuczywo? 
 
 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj11 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka