Pierwsza polska konstytucja to...? Oczywiście Konstytucja 3 Maja. Tak twierdzą bodaj wszystkie podręczniki do historii. Pierwsza konstytucja w Europie, druga na świecie.
Z odrębną tezą występuje natomiast najwyższa polska instytucja prawodawcza, czyli Trybunał Konstytucyjny.
"Artykuły henrykowskie stanowiły pierwszą konstytucję (Ustawę Zasadniczą) Rzeczypospolitej Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litewskiego." Czytamy na stronie internetowej Trybunału.
Któż ma rację w tym niezbyt nagłośnionym sporze? Autorzy zatwierdzonych przez MEN podręczników, czy Trybunał Konstytucyjny?
Moim zdaniem zdecydowanie Trybunał.
Artykułymają bowiem wszelkie cechy zasadniczej ustawy kształtującej ówczesny ład prawny państwa polsko - litewskiego. Co więcej państwa jak na owe czasy bardzo demokratycznego.
Mamy w Artykułachokreślone główne władze państwowe i sposób ich obioru (właśnie obioru), określane są również ich kompetencje. Ba, jest też passus o prawach obywatelskich i prawie własności, a nawet coś w rodzaju preambuły.
Co prawda owe prawa, niezbyt różniące się od dziś obowiązujących (w kwestii podatków zaś znacznie dla obywateli korzystniejsze) ograniczały się do stanu rycerskiego, jednak stan ten liczył w Rzeczypospolitej aż ok. 10% społeczeństwa. Nie wiem jak kształtowały się proporcje obywateli do nieobywateli w starożytnych Atenach, jednak, biorąc pod uwagę, że w Atenach kobiety nie były obywatelami nie zdziwiłbym się, gdyby proporcje te były podobne.
Oddając Artykułom Henrykowskim należe im miano konstytucji znika też problem nazwania ustroju Rzeczpospolitej w wiekach XVI-XVIII. Dotychczas nazywany był on demokracją szlachecką. Być może czas przywrócić mu jego normalną, utartą nazwę czyli monarchia konstytucyjna.
Recepcja Artykułów Henrykowskich to sprawa zagadkowa. Skoro bowiem Trybunał Konstytucyjny na swojej oficjalnej stronie nazwał Artykuły ustawą zasadniczą, to raczej nie wynika to z widzimisię sędziów, lecz z prac konstytucjonalistów. Dlaczego wobec tego historycy nie nazywają Artykułów ustawą zasadniczą i pierwszą w polskich dziejach konstytucją? Tego pojąć nie potrafię. Stawiałbym na braki w przepływie informacji między klanem historyków a klanem prawników, ew. przyczyny natury propagandowo - politycznej.
Jakby nie było winniśmy się cieszyć, że naszą pierwszą ustawę zasadniczą napisaliśmy w roku 1573. Byliśmy więc w czubie postępu.
Jeszcze jedna uwaga.
Szkoda, że nasi rodzimi intelektualiści, uzasadniając swoje obywatelskie nieposłuszeństwo podczas nie oddawania oświadczeń lustracyjnych, powoływali się na pisma jakichś szerzej nieznanych teoretyków. A istnieje wszak piękna polska tradycja Artykułów Henrykowskich, które gwarantowały obywatelom prawo do rokoszu.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)