foros foros
2478
BLOG

Krzysztof Kwiatkowski w RMF: oszukuje nas czy atakuje Kopacz?

foros foros Polityka Obserwuj notkę 11

 I na koniec zmieniając temat. Wassermann, Gosiewski, Kurtyka. Czy dla pana te decyzje prokuratorskie o ekshumacjach, dla pana byłego ministra sprawiedliwości z czasów katastrofy smoleńskiej, są zrozumiałe?

Zastanawiałem się skąd duża ilość błędów w tych dokumentach, które przekazali Rosjanie i przypominałem sobie tamten okres. Ta presją polskiej strony, żeby te sekcje przeprowadzić jak najszybciej, w związku z oczekiwaniami rodzin. Pamiętam także, że przy każdym przekazaniu zwłok były także przeprowadzone badania DNA. Powszechnie uważa się, że one w zasadzie dają 100 proc. dokładność.
To byłoby zrozumiałe w sytuacji, gdyby w tych protokołach czegoś brakowało. A tymczasem okazuje się, że np. są tam wyniki badań ciała Zbigniewa Wassermanna, które mówią, że on miał organy, których na prawdę nie miał. Z czego to wynikało?
To nie jest tak, że prokuratura idzie na łatwiznę. Tzn. myśląc sobie: i tak były robione badania DNA, czyli to są zwłoki tej osoby niezależnie od błędów w dokumentacji, to proszę bardzo, niech rodzina przeprowadzi ekshumację i potwierdzi to badaniami już tu na miejscu w Polsce. Dlaczego mam nadzieję, że tak nie jest? Bo to by była zła metoda, bo otwieramy trochę już zabliźnione rany tylko po to, żeby umyć ręce i powiedzieć: nas to nie dotyczy.
A jest to możliwe, że w Moskwie w ogóle nie przeprowadzono jakiś sekcji? Że te protokoły sekcji są jakieś fikcyjne?
Panie redaktorze i co fikcyjne są także wszystkie badania DNA?
Nie, nie mówię o wszystkich, tylko że część przynajmniej.
Fikcyjna jest praca tych ekspertów i lekarzy, i także przedstawicieli polskiej strony, która w części obserwowała te czynności?
Jest przekonanie, że sekcje zostały przeprowadzone, protokoły z sekcji są prawdziwe, nawet jeśli zawierają błędy?
Przekonanie, że dokumentacja, którą przekazała strona rosyjska często jest niechlujna, ale nie szedłbym w tych analizach tak, że tych sekcji nie przeprowadzono, czy że w części nie były one nie przeprowadzone.
A dlaczego nie zdecydowano się na otwarcie trumien w Polsce, z wyjątkiem trumny pana prezydenta?
Proszę sobie przypomnieć jeszcze jedną rzecz. Katastrofa lotnicza ma tą specyfikę, że niestety przepraszam za drastyczność tego opisu, ciała często są niekompletne. Strona rosyjska oficjalnie o tym mówiła, że dokonała identyfikacji nie 96 ciał, ale większej ilości także fragmentów ciał. Uważam, że decyzja, żeby nie narażać na tak drastyczne przeżycia rodzin, wydaje się, że była decyzją prawidłową.
Czyli to była decyzja w trosce o stan psychiczny rodzin podjęta?
Mam pełne przekonanie, że ta decyzja była podejmowana w trosce o tych, którym towarzyszyła już wtedy ogromna trauma w związku ze stratą swoich bliskich.
 
Czego dowiedzieliśmy się z tego wywiadu pana ministra?
Najpierw didaskalia. Widać już jaka jest strategia PO jeśli chodzi o pytania o sekcje zwłok. Sekcje, których nie było, ściemniane sa na identyfikację, co do której nie ma wątpliwości.
Podobny mechanizm zastosowano już wczoraj w Gazecie Wyborczej.
http://wyborcza.pl/1,75248,11383059,Katastrofa_Smolenska__Nie_ma_watpliwosci_dotyczacych.html
 
Jeśli chodzi o meritum.
1. Rząd odpowiedzialny za sekcje
Zauważmy, że ówczesny minister sprawiedliwości tym razem ne zwala sprawy na "niezależną prokuraturę", przyznając tym samym, że struktury rządowe zajmowały się kwestią sekcji zwłok.
 
2. Minister Kwiatkowski wprowadza w błąd opinię publiczną
Ta presją polskiej strony, żeby te sekcje przeprowadzić jak najszybciej, w związku z oczekiwaniami rodzin. W ten sposób min. Kwiatkowski tłumaczy rosyjskie błędy podczas sekcji zadając jednocześnie kłam słowom wówczas minister, teraz marszałek Sejmu RP, Ewy Kopacz.
19 kwietnia na formum Sejmu RP Ewa Kopacz powiedziała:
Sekcje odbyły się, zanim przyleciała polska ekipa, a więc nawet jeśli pobiera się od człowieka, który nie był zidentyfikowany, to określa się go jako NN.
Informację tę E. Kopacz potwierdziła również w wywiadzie dla M. Olejnik.
Minister zdrowia Ewa Kopacz przyznała w "Kropce nad i" w TVN24, że polscy lekarze w Moskwie nie brali udziału w sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Przybyli do Moskwy 11 kwietnia. Dodała, że w stolicy Rosji Polacy byli już po pierwszych czynnościach prawnych wykonywanych przez Rosjan. (przypomnijmy, że chodzi tu o sekcje kilkuset fragmentów ciał)
Skoro 11-osobowa ekipa Kopacz przybyła do Moskwy 11 kwietnia, a sekcje  były już wówczas wykonane, to nie mogły się one odbyć na skutek presji rodzin ofiar.
Albo więc minister Kwiatkowski "puścił bajer" w eter licząc na krótką pamięć czy indolencję prowadzącego red. K. Piaseckiego i słuchaczy, albo też zaatakował w ten sposób i tak wątpliwe prawdomówność Ewy Kopacz i państwa rosyjskiego.
 
3. Dlaczego w Polsce nie przeprowadzono sekcji zwłok.
Jako powód podaje się niemożność otwarcia trumien.
Ogana państwa polskiego przedstawiły jak dotąd 2 wytłumacznia tej niemożności.
a. prokuratura wojskowa stwierdziła, że"trumny objęte są rosyjską jurysdykcją"
b. "Na spotkaniu "rodzin smoleńskich" z premierem Tuskiem doktor Fedorowicz nadal drążył tę kwestię i uzyskał zgoła odmienną od tej z Prokuratury odpowiedź: nieotwieranie trumien zaraz po przyjeździe było spodowane zapisami ustawy o pochówku i cmentarzach z 1959 roku."
 
Po prawie dwóch latach od katastrofy ówczesny minister sprawiedliwości nie powtarza żadnej z tych wersji. Podaje powód trzeci: wzgląd na wrażliwość rodzin ofiar.
 
Powiedzmy od razu, że wzgląd na żaden z tych 3 "niepodważalnych" powodów nie przeszkodził w otwarciu trumien prezydenta Kaczyńskiego i min. Szmajdzińskiego, którego ciało miało zostać skremowane.
Żaden z nich nie przeszkodził też trzem ekshumacjom. (Swoją drogą ciekawe w jaki sposób polska prokuratura wojskowa uzyskała zgodę "rosyjskiej jurysdykcji" na ekshumacje).
Jednak powód podany przez min. Kwiatkowskiego jest po prostu śmieszny. Codziennie w Polsce dokonuje się sekcji zwłok ofiar wypadków komunikacyjnych. Ciała niektórych bywaja w fatalnym stanie. Niegodziwością zaś jest powoływanie się na wrażliwość rodzin w czasie, gdy rodziny te były bezczelnie oszukiwane przez panią Kopacz, że polscy lekarze uczestniczą w sekcjach zwłok.
 
Jednego i tego samego dnia rano, eksminister Krzysztof Kwiatkowski bezczelnie okłamuje nas w radiu, a popołudniem tenże sam Krzysztof Kwiatkowski, już jako bloger S24 nawołuje do poważnej debaty o wieku emerytalnym przywołując fraszkę Sztaudyngera: Nie zawsze trzeba mieć za drania tego, który jest innego zdania. Tyle, że cóż, Karą kłamcy jest to, że nawet prawda przez niego wypowiedziana nie znajduje wiary. 
Ja po prostu nie wierzę ministrowi Kwiatkowskiemu.
 
Swoją zaś drogą, jakoś szkoda, że red. Piasecki, który i potrafi przycisnąć wdowę po wicepremierze Gosiewskim, i min. Musze wytknąć nie istniejącą III ligę hokeja, jakoś traci ostrość konceptu jeśli rzecz idzie o katastrofę smoleńską. Aż sie prosiło np. o pytanie jak to możliwe, że polskie prawo nie zezwala na powołanie prof. Badena na biegłego, czy choćby obserwatora sekcji zwłok, skoro zezwala na to nawet prawo Zimbabwe czy Pakistanu.
 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj11 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka