59 obserwujących
1114 notek
1090k odsłon
315 odsłon

Udał nam się Duda, a z Dudą i Polska się uda

Wykop Skomentuj2

Znamy wyniki wyborów parlamentarnych:

Prawo i Sprawiedliwość 8 051 935 głosów,

KKW Koalicja Obywatelska PO .N iPL Zieloni 5 060 355 głosów,

Sojusz Lewicy Demokratycznej 2 319 946 głosów,

Polskie Stronnictwo Ludowe 1 578 523 głosów,

Konfederacja Wolność i Niepodległość 1 256 953 głosów

Jakie stąd wnioski?

1. Za czerwono-różowo-zielonym Salonem (PO-SLD-PSL) padło 8 958 824 głosów, za zmianami w kierunku ogólnie antykomunistyczno - chadeckim (PiS + Konfederacja) 9 308 888 czyli de facto remis po 9 mln.

2. Jeżeli Salon znajdzie kandydata łączącego PO, SLD i PSL to bez wyborców Konfederacji szanse Andrzeja Dudy na reelekcję wyraźnie słabną.

Kto takim kandydatem może być? Na razie rysują się dwie poważne kandydatury: Donald Tusk i Kosiniak - Kamysz.

1. Donald Tusk: tutaj kluczowym wydaje się (prócz Konfederacji ) elektorat PSL. Jeżeli PiS uda się powtórzyć manewr z eurowyborów to powinien wygrać. Manewrem tym był atak z pozycji obyczajowych: zagranie kartą LGBT co mocno uderzyło w PSL i doprowadziło do rozpadu KE. Czy jednak elektorat PSL z października jest tym samym elektoratem co w maju?

2. Kosiniak - Kamysz. Jeżeli KE odbuduje się i wystawi Kamysza, to jego piętą achillesową będą kwestie obyczajowe (szaleństwa LGBT i antyaborcyjne). Bo LGBT-owcom, razemowcom (przypomnijmy, że fundamentem tej partii był również bunt przeciw Salonowi i dziedzictwu PZPR) i ogólnie progresywistom może być wszystko jedno czy poprą konserwatywnego Dudę czy takiegoż Kamysza.

Mamy więc 3 kluczowe elektoraty, które, skoro poszły do wyborów jesienią to pewnie pójdą też i wiosną: Konfederację, PSL i LGBT-owców (progresywistów - ogólnie SLD-owców). To o ich poparcie powinna rozegrać się kluczowa batalia w wyborach prezydenckich. Jeżeli na scenę polityczną popatrzymy w ten sposób to łatwiejsze do zrozumienia wydają się wydarzenia ostatnich dni:

a. prokuratura uznaje, że Matka Boska w tęczy LGBT to nie profanacja: no jakżeż mogłaby być inaczej? To oznaczałoby zakaz profanacji na marszach LGBT, a profanacja świętości religii katolickiej, sprzeciw wobec kościoła to główna atrakcja tych marszy, + sprawy sądowe + kurator dla nieletnich + to, że karani nie mogą być np. na studiach prawniczych itd.itp., Zmiana interpretacji prawa przez prokuraturę mogłaby być poważnym ciosem w ruch LGBT, który, póki co, kwitnie jak pączek w maśle, ale jest - organizacyjnie - rachityczny. Dopóki ruch ten będzie głośny, wulgarny, bezczelny i bezkarny to jedynie w partii Prawo i Sprawiedliwość jest nadzieja, że miliony polskich katolików zachowają swój sposób życia, wiarę i konserwatywne wartości. Wszystko jasne? To samo ze szkołami, z wnioskami policji o kuratorów sądowych dla dzieciaków, które brzydko mówiły na uczestników marszy LGBT, twitterowe spory z Rabiejem i Śmiszkiem itd. itp.

b. Konfederacja: naszym pierwszym projektem będzie ustawa anty-LGBT. Gazeta Polska ponownie atakuje Konfederację za prorosyjskość. Wiadomo dlaczego? Wiadomo. Andrzej Duda potrzebuje elektoratu Konfederacji jak tlenu. Trwają więc targi. Na razie PiS usiłuje wyrwać z elektoratu Konfederacji ile się da aby osłabić partnera przed rozmowami. A Konfederacja rozerwać cichy sojusz/umowę PiS z LGBT. Po prostu przed kluczowymi negocjacjami partnerzy próbują osłabić swoje pozycje negocjacyjne. To samo z aktualną promocją prolife. To samo ze wzmożeniem białostocko - żyrardowskim (łupaszkowo - nilowym) w mediach PiS, ba nawet CBA udało się aresztować łapówkarza z PO wbrew konstytucyjnej zasadzie: my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych (w sumie to pogratulować odwagi, bo wiadomo czym w PL kończą się takie hece: areszt/koniec kariery dla tych którzy łapówkarza złapali. Miejmy nadzieję, że niski szczebel schwytanego nie uruchomi tej procedury). W ten sposób PiS pokazuje, że potrafi, że jest skuteczne.

c. Adrian Zandberg dostał propozycję kandydowania na prezydenta z ramienia SLD. Dlaczego? To proste. Niewielki elektorat partii Razem należy do elektoratu wahającego się. Od jego poparcia może zależeć prezydentura.

d, Kolejny strajk nauczycieli. Jest taki skecz KMN o polskich piłkarzach, którzy sromotnie przegrywają kolejny mecz, a na koniec Górski mówi: ale przypomnijmy sobie ten wspaniały, cudowny mecz na Wembley i nastroje szybują. Myślę, że podobny syndrom Wembley ma teraz twardy, antykomunistyczny elektorat PiS. Bo w tej dziedzinie PiS przegrał wszystko: z sędziami, z Izraelem, Trybunał osądzający komunizm, degradację zbrodniarzy i czerwonych generałów, oczyszczenie Powązek, dekomunizację ulic, zepchnięcie SLD pod próg, itd.itp., wszystko prócz jednego: udało się pogonić kota nauczycielkom, czyli wygrać historyczny bój ze straszliwym, złowrogim czerwonym Broniarzem. I ostatnimi czasy jeśli dzieje się coś nie ok i nastroje twardego elektoratu siadają, jak Filip z konopi wyskakuje raz Broniarz, raz Rabiej czy inny LGBT-owiec i wraca karma, wraca Wembley: wspaniałe, cudowne zwycięstwo nad nauczycielkami czyli straszliwym komunistą Broniarzem. Wraca poczucie triumfu. Wystarczy spojrzeć na dowolne forum zwolenników PiS pod notką o LGBT czy nauczycielach. Bardzo to miło ze strony pana Sławka, że protest nauczycieli organizuje akurat 8 listopada, w czasie kiedy PiS prowadzi akcję wzmożenia patriotycznego swojego elektoratu.

Kończąc:

Wybory parlamentarne z października 2019 potwierdziły mandat PiS do tworzenia rządu nie odpowiedziały jednak na pytanie zasadnicze: kto będzie rządził w nadchodzącej kadencji. Na to pytanie odpowiedzą wybory prezydenckie, które są wielką niewiadomą. Bowiem w wyborach parlamentarnych za obroną dotychczasowego państwa salonowych elit i za zmianami w kierunku antysalonowego chadeckiego państwa opiekuńczego opowiedziało się po 9 mln wyborców. W decydujących wyborach prezydenckich kluczowe zdają się być elektoraty trzech niewielkich partii: dwóch skrajnych Razem (wraz z Wiosną) i Konfederacji oraz centrowo-konserwatywnego PSL. Stąd zbliżająca się kampania prezydencka będzie przede wszystkim popisem kunsztu i wywijania politycznych hołubców przez liderów Zjednoczonej Opozycji i Zjednoczonej Prawicy, które utrzymując poparcie centrum będą musiały zdobyć poparcie dwóch nurtów skrajnych jednocześnie: konfederackiego (skrajny konserwatyzm+ skrajny liberalizm) i progresywnego (LGBT+państwo opiekuńcze). Wygląda więc, że będzie się działo.

Last but not least. Gdyby poważnie brać pod uwagę dotychczasową retorykę Prawa i Sprawiedliwości to kto zdecyduje o prezydenturze?

a. partia ruska (to Michalkiewicz) czy prorosyjska (za PiS) czyli PSL

b. ruscy agenci (Konfederacja)

c. neomarksiści Zandberga.

Jak wytłumaczyć elektoratowi Prawa i Sprawiedliwości, że wkrótce i a, i b, i c, to będą patrioci? Wierzę tutaj w zdolności i umiejętności zarządu Prawa i Sprawiedliwości, sądzę, że uda się to zrobić skutecznie, bo przecież: Udał nam się Duda, a z Dudą i Polska się uda. Zaś przejęcie przez Salon prezydentury oznaczałoby jedno: bałagan i regres. 

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka